Trybunał Konstytucyjny orzekł pod koniec listopada, że sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt i przez to z konstytucją jest przepis rozporządzenia ministra rolnictwa, który pozwala na rytualny ubój zwierząt przez wykrwawienie, bez wcześniejszego ogłuszenia. Trybunał orzekł, że zakwestionowany przez niego przepis straci moc z dniem 31 grudnia 2012 r. Obowiązująca obecnie ustawa o ochronie zwierząt dopuszcza tylko ubój z ogłuszeniem.

Kalemba przypomniał, że od 1 stycznia obowiązuje także unijne rozporządzenie regulujące sprawy uboju zwierząt, które dopuszcza ubój zgodny z praktykami religijnymi, czyli bez ogłuszenia. Minister uważa jednak, że aby dostosować krajowe przepisy do prawa unijnego, trzeba znowelizować ustawę o ochronie zwierząt. Dodał, że w klubie PO prowadzone są rozmowy na temat takiej nowelizacji. Jego zdaniem najszybciej można to zrobić, tworząc projekt poselski. Nie wykluczył jednak, że w przypadku, gdy nie będzie porozumienia koalicjantów w tej sprawie, resort rolnictwa zajmie się przygotowaniem własnego projektu.

Minister podkreślił, że w tej sprawie trzeba "wykazać taki rozsądek, jaki mają inne kraje europejskie, na czele z Niemcami, Francją i innymi producentami mięsa, gdzie jest zasada, że ubój dokonywany jest ogłuszeniem, ale dopuszcza się ubój rytualny we współpracy ze związkami wyznaniowymi". Jego zdaniem, gdyby była taka wola, to prawo można zmienić nawet w ciągu miesiąca. Dodał, że taki ubój prowadzą 22 państwa UE.

Zdaniem szefa resortu rolnictwa, ubój rytualny w Polsce powinien być możliwy ze względu na grupy wyznaniowe, ale również z powodów gospodarczych. Przypomniał, że eksport mięsa z uboju rytualnego drobiu i bydła - to wpływ 1,2-1,5 mld zł rocznie, a także sprawa utrzymania ok. 4-5 tys. miejsc pracy. Kalemba uważa, że w tej sprawie trzeba postępować tak, jak inne kraje - przestrzegać standardów uboju, by było to maksymalnie humanitarne, ale - jak mówił - nie da się zabić zwierzęcia bez cierpienia, bo ogłuszanie prądem czy gazem też powoduje cierpienie.

- Uważam, że oprócz tych argumentów, o których mówimy, idzie też gra w ramach rynku unijnego i ktoś przejmie tę produkcję i będzie to robił - powiedział minister.

Innego zdania w sprawie uboju rytualnego w Polsce jest były minister rolnictwa Marek Sawicki. Jego zdaniem, unijne rozporządzenie w tej sprawie jest dla nas obowiązujące. Przyznał, że regulacja ta jest sprzeczna z ustawą o ochronie zwierząt, ale - w jego opinii - ustawa w tym przypadku jest aktem niższego rzędu. Zaznaczył, że jest to zdanie części prawników i z pewnością będzie to przedmiotem kolejnych rozstrzygnięć, być może nawet TK.

- W związku z tym przedsiębiorcy, którzy prowadzili tego typu działalność, mają do niej prawo - powiedział poseł PSL. Według Sawickiego minister rolnictwa powinien był poinformować Komisję Europejskiej do 1 stycznia 2013 r., że chce podtrzymać obowiązywanie polskich przepisów - bardziej restrykcyjnych niż unijne.