- Dyrekcja Generalna KE ds. rolnictwa skontaktuje się szybko z polskimi władzami, by pilnie wyjaśnić sytuację - powiedział dziś rzecznik.

Zaznaczył, że "KE przyjmuje podejście zero tolerancji wobec defraudacji i nieprawidłowości". - Gdyby się okazało, że jakiekolwiek fundusze unijne zostały wykorzystane w nieprawidłowy sposób, muszą być one odzyskane, by chronić pieniądze podatników - stwierdził.

Waite przypomniał, że KE dysponuje instrumentami, by zapewnić zwrot unijnych funduszy rolnych wypłaconych niezgodnie z prawem, "jeśli okaże się, że polskie władze w niewłaściwy sposób zarządzały funduszami i sprawowały kontrolę nad nimi".

W ujawnionej przez "Puls Biznesu" rozmowie szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem mowa była m.in. o sytuacji w ARR oraz o nieprawidłowościach, do jakich miało dochodzić w spółkach rolniczych. Przywołany w niej został również minister rolnictwa Marek Sawicki m.in. w kontekście sprawy o przekroczenie uprawnień przez dwóch byłych prezesów ARR, w tym Łukasika, przy zatrudnianiu i zwalnianiu pracowników.

W efekcie ujawnionej rozmowy prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające dotyczące zeznań Sawickiego.

Pokłosiem sprawy była wczorajsza zapowiedź Sawickiego, że zrezygnuje z funkcji ministra rolnictwa. Dziś przed południem Sawicki spotkał się już z szefem rządu Donaldem Tuskiem.

Agencja Rynku Rolnego od wstąpienia Polski do UE w 2004 roku jest oficjalnie akredytowaną agencją płatniczą Unii Europejskiej, do jej podstawowych zadań należy administrowanie w Polsce mechanizmami i instrumentami, w tym finansowymi, Wspólnej Polityki Rolnej UE. ARR m.in. wypłaca unijne dopłaty rolne, administruje systemami kwotowania produkcji rolnej, odpowiada za skup interwencyjny na rynkach oraz prowadzi działalność kontrolną.
Podobał się artykuł? Podziel się!