Dzisiaj może zapaść ostateczna decyzja, bowiem dwóch komisarzy: ds. energii i ds. przemysłu opowiadało się za 35-proc. celem redukcji emisji CO2 do 2030 r. względem poziomu z 1990 r. Zwolenniczką 40-proc. celu jest duńska komisarz UE ds. klimatu Connie Hedegaard.

O ile cel redukcji emisji ma być rozbity na wiążące cele dla poszczególnych krajów, o tyle wiążący cel dotyczący udziału energii ze źródeł odnawialnych (OZE) może być określony tylko na poziomie całej UE. Oznaczałoby to, że niektóre kraje mogłyby obniżać emisje CO2 innymi sposobami niż zwiększenie OZE.

Jeśli KE zdecyduje się na zaproponowanie 35-procentowego celu redukcji emisji CO2, to unijny cel dotyczący zwiększenia udziału energii ze źródeł odnawialnej prawdopodobnie ustalony zostałby na poziomie 24 proc. do 2030 roku. W przypadku gdy wybrany zostanie wyższy, 40-procentowy cel redukcji CO2, to udział energii odnawialnej w UE miałby się zwiększyć do 27 proc. do 2030 roku.

Za wiążącym celem dla udziału OZE opowiadały się Niemcy, które wspierają ten sektor w swoim kraju.

W obowiązującym do 2020 r. pakiecie założono trzy cele: redukcji emisji CO2 o 20 proc., zwiększenia udziału energii ze źródeł odnawialnych (OZE) do 20 proc. i zwiększenia efektywności energetycznej o 20 proc. Dwa pierwsze cele są prawnie wiążące.