Chodzi o dyrektywę 2008/120/WE dotyczącą zapewnienia zwierzętom odpowiednich warunków chowu. Od 1 stycznia 2013 r. nakazuje ona m.in., by ciężarne lochy i loszki - od czwartego tygodnia po pokryciu do tygodnia przed przewidywanym terminem proszenia - były trzymane w kojcu grupowo, wraz z innymi świniami. Nakaz dotyczy gospodarstw, w których jest 10 i więcej ciężarnych loch lub loszek.

W styczniu komisarz UE ds. zdrowia i ochrony konsumentów Tonio Borg ostrzegał, że nie zawaha się otworzyć procedury o naruszenie unijnego prawa wobec tych krajów, które wciąż nie wdrożyły dyrektywy dotyczącej dobrostanu trzody chlewnej. Czwartkowy ruch Komisji Europejskiej jest pierwszym krokiem tej procedury.

Wezwane kraje, w tym Polska, mają teraz dwa miesiące na odpowiedź KE na jej "wezwanie do usunięcia uchybienia". "Jeżeli nie zareagują w sposób zadowalający, Komisja prześle tzw. uzasadnioną opinię (II etap procedury o naruszenie unijnego prawa - PAP), w której będzie domagać się podjęcia niezbędnych środków w celu zastosowania się do przepisów dyrektywy w terminie dwóch miesięcy" - czytamy.

KE przypomina, że decyzję polityczną o przejściu z trzymania loch w indywidualnych boksach na trzymanie je w grupach podjęto w 2001 r. "Państwa członkowskie miały dwanaście lat, aby zapewnić płynne przejście do nowego systemu i wdrożyć dyrektywę. Jak dotąd i pomimo ponawianych wezwań ze strony Komisji, wyżej wymienionym państwom członkowskim nie udało się odpowiednio zapewnić zgodności z prawem UE" - karci Komisja.

KE ocenia, że państwa członkowskie, które nie wypełniają swoich obowiązków prawnych w tej dziedzinie, powodują pogorszenie dobrostanu zwierząt i zakłócenia rynku działające na niekorzyść przedsiębiorstw, które dokonały inwestycji potrzebnych do spełnienia nowego wymogu.