PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kiedy rolnik wycina drzewo, bo przywraca grunt do użytkowania?

Kiedy rolnik wycina drzewo, bo przywraca grunt do użytkowania? fot. Pixabay

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 02-03-2017 10:21

Tagi:

Rolnikowi wolno bez zezwolenia prowadzić wycinkę tylko wtedy, gdy dany grunt, który powinien być użytkowany rolniczo, był kiedyś tak użytkowany, ale teraz z jakichś powodów nie jest, a jego właściciel zamierza wznowić takie użytkowanie, "przywrócić" je.



Miesiąc czekaliśmy na odpowiedź Ministerstwa Środowiska uściślającą, kiedy rolnikowi wolno wyciąć drzewo, jako temu, który przywraca rolnicze użytkowanie ziemi, ale nie prowadzi działalności gospodarczej. Pytałam, jak odróżnić to "przywracanie" od "prowadzenia działalności  gospodarczej"? Jeśli rolnik ma na pastwisku drzewa 40-letnie, także  o obwodzie pnia powyżej 130 cm - będzie mógł je wyciąć bez zezwolenia? Powinien udać się do gminy, aby to prawo potwierdzić?

I już po miesiącu (prawie) wszystko wiadomo. Ministerstwo odsyła do tej samej ustawy, z której wynika, że rolnik prowadzi działalność gospodarczą.

Więcej: Dlaczego rolnik przy wycince drzew traktowany jest jak prowadzący działalność gospodarczą?

Otóż: „Ministerstwo Środowiska informuje, że prowadzenie działalności gospodarczej zdefiniowane jest w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej. Zgodnie z jej art. 2 działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. Działalność rolnicza, jako działalność wytwórcza, jest traktowana jako działalność gospodarcza.

Przywracanie gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego dotyczy w zasadzie podobnej kwestii. Jest to sytuacja, w której dany grunt, który powinien być użytkowany rolniczo (użytki rolne powinny być utrzymywane w kulturze rolnej, czyli uprawiane albo wykorzystywane do prowadzenia innej działalności rolniczej), był kiedyś tak użytkowany, ale teraz z jakichś powodów nie jest, a jego właściciel zamierza wznowić takie użytkowanie ("przywrócić" je). Można uznać, że użytkowanie to jest zbliżone do działalności rolniczej. Działalność gospodarcza (rolnicza) byłaby więc w jakimś sensie zbieżna z pojęciem użytkowania rolniczego, do którego grunt ma być przywrócony”.

Zatem – rolnik nie prowadził na danym gruncie działalności gospodarczej (rolniczej), a teraz ją zaprowadza, porządkując grunt, aby taką działalność umożliwiał. I tylko wtedy wolno mu wyciąć drzewa czy krzewy. Jak już będzie działalność gospodarczą (rolniczą) prowadził, traci prawo wycinki.

Bez odpowiedzi pozostawiło ministerstwo dylemat naszego czytelnika, który ma na pastwisku kilka drzew ponad 40-letnich i nieźle rozrośniętych. Ziemię kupił niedawno jako pastwisko, była więc użytkowana, zatem – jak wynika z udzielonej przez ministerstwo odpowiedzi – działalność rolnicza była tam prowadzona. Więc wyciąć nie wolno. Chociaż… w miejscu, gdzie rosną drzewa – jednak nie była… A może była – w końcu rolnik kupił to pastwisko jako ziemię rolniczą. Więc kiedy była użytkowana, a kiedy przestała i jak była – skoro drzewa są jak las? I co, gdyby chciał pastwisko między drzewami bronować czy nawozić – a te by skutecznie to (czyli działalność rolniczą) utrudniały? Dylemat nie do rozwiązania? Podobny ma wielu rolników, kupujących ziemię od ANR. Kupują nieużytki? Przecież nie, jest to ziemia użytkowana rolniczo. 

Więcej: ANR: Wyrósł las? Nic się nie stało!

Łatwo to wszystko doprowadzić do absurdu, a przecież nie o to chodzi. Przepisy nie są jednoznaczne i nie ułatwiają interpretacji. Czy rozjaśnią się po zapowiadanej nowelizacji?

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (17)

  • wacek 2017-03-06 21:18:56
    No już bardziej nie można tego spi......lić
  • arszczecin 2017-03-03 09:32:03
    Bezpartyjny, ale w 15 roku po/psl zmienili ustawę i nie było już opcji za darmo. Wcześniej przysługiwało Ci zwolnienie z opłaty A te tluki to zmieniły.
  • bezpartyjny 2017-03-03 08:27:47
    Kilka lat wycinałem na zezwolenie z gminy. Nigdy nie płaciłem ani grosza. Wypełniałem gotowy wniosek o wycinkę w gminie (ile i jakich drzew na jakiej działce), przyjeżdżała panienka z gminy, liczyła, mierzyła i po kilku dniach odbierałem decyzję o wycince. Wójt jest doświadczony (czwarta kadencja) a przed wójtowaniem był leśniczym, więc chyba wiedział co robi. A teraz to ch.. wie jak postępować.
  • baca56 2017-03-03 07:18:31
    @arszczecin
    Też tak miałem. W 2015 po rocznej korespondencji z RDOŚ (spory segregator pism i dokumentacji) uzyskałem zgodę na wycinkę nalotów na pastwisku. Musiałem jeszcze uzyskać zgodę z gminy. Życzliwie poinformowano mnie, żeby w pismach nie używać słowa "rekultywacja", to wtedy będą mogli wyrazić zgodę bez naliczania opłat.
    Oczywiście nie ma żadnej pewności, że ktoś nie wpadnie na pomysł, że to nienaliczanie jest mimo to bezprawne i zechce mi wlepić karę lub wsteczne opłaty.
    Wtedy będę musiał sprzedać gospodarstwo, a zapewne i tak nie wystarczy.
    Przepisy w których przychodzi nam funkcjonować dawno już przekroczyły granice absurdu,
    skonstruowane są na zasadzie "każdy jest winny", na każdego jest hak.
    Niestety, jest coraz gorzej z roku na rok.
    Niedługo trzeba będzie rozważyć prośbę o azyl w wolnym kraju, choćby na Białorusi.
  • Zach-pom 2017-03-03 07:00:50
    Pisał o przycinke a robił wycinkę taka mała rozbieżności 😊
  • arszczecin 2017-03-02 21:43:54
    rafa8091 Co rok brałem zezwolenie na wycinkę drzew za free płaciłem za mapkę tylko w starostwie.
    jak mogłeś mieć za free jeśli ustawa nie przewidywała wersji za free?
  • rafa8091 2017-03-02 19:56:04
    Niesamowite :-)
  • Jarosław 2017-03-02 19:52:38
    Gdzie tu problem ? Prowadzę rolniczą działalność gospodarczą i mam prawo na użytkach rolnych wyciąć drzewa w celu przywrócenia gruntu do użytkowania rolniczego. Kropka
  • rafa8091 2017-03-02 19:50:37
    Niestety ja przestrzegałem w grudniu przed tą ustawą. Co rok brałem zezwolenie na wycinkę drzew za free płaciłem za mapkę tylko w starostwie. Miałem czarno na białym co mogę wyciąć od kiedy do kiedy, zawsze było w zezwoleniu do końca marca. Ostatnio oglądam tv a tam że od 1 marca jest lęg ptaków i w ten sposób wyciąłem w tym sezonie 2 drzewa a miałem 6. Następna sprawa w marcu to lęgi w Polsce mają pingwiny, głuptaki może gołębie w gołębniku albo nioski w kurniku ale zaraz jak są pozamykane to nawet jaj nie niosą to co za lęgi.
  • rolnik bez wykształcenia 2017-03-02 18:27:13
    A co tu je rozumić.Biere piłe siekiere i tne jak leci.
    Jakby się kto pytoł diabeł mnie nawiedził,mam pomrocność jasno,ksiundz mi odpuści.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.0.22
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!