Poseł Andrzej Orzechowski upomniał się w Sejmie o kierowców OSP, którzy tracą staż w KRUS.

- W ostatnim czasie okazało się jednak, że problem dotyczy także tych rolników, którzy są strażakami ochotnikami, są członkami OSP, a którzy będąc rolnikami, zawarli umowę na kierowanie strażackimi wozami bojowymi. W konsekwencji otrzymują oni niewielkie wynagrodzenie na poziomie 200–300 zł. Taki strażak kierowca traci jednak prawo do emerytury rolniczej wypracowanej z gospodarstwa za czas, który poświęcił pracy w OSP. Mając na uwadze to, że tak naprawdę, trudno to nazwać pracą, to jest bardziej tradycja, hobby, mając także na względzie bezpieczeństwo, szczególnie w tych mniejszych miejscowościach, chciałbym zapytać, czy istnieje możliwość, aby wyłączyć spod działania niekorzystnych przepisów emerytalnych dotyczących rolników tych, którzy łączą pracę w rolnictwie ze służbą, właśnie taką jak w OSP.

Wiceminister Tadeusz Nalewajk zapewnił, że zna temat, gdyż od 40 lat jest działaczem OSP, ponadto podobnie wygląda sytuacja niektórych sołtysów:

- Swego czasu wyjaśniałem poprzez Związek Gmin Wiejskich RP, Związek Powiatów Polskich kwestię sołtysów jako inkasentów oraz strażaków. Jak mówię, wyjściem jest nie umowa zlecenia, lecz umowa o dzieło. Natomiast wiem, że zdarzają się w Polsce przypadki, kiedy regionalne izby obrachunkowe kwestionują umowy o dzieło, bo od umowy o dzieło nie odprowadza się składki emerytalno-rentowej. Umowa o dzieło nie wyrzuca – przepraszam za takie sformułowanie – rolnika z systemu KRUS-owskiego. I to jest, tak jak powiedziałem, wyjście.

Wyjście to nie jest jednak bezdyskusyjne, jak wynika z dalszej części wypowiedzi wiceministra.

- Rozmawialiśmy wczoraj z panem Maciakiem, dyrektorem wykonawczym Zarządu Głównego Ochotniczych Straży Pożarnych, na temat pewnych kwestii związanych z tym, które izby obrachunkowe kwestionują umowy o dzieło. Jaką bowiem umową jest umowa o dzieło? A z drugiej strony związkowcy – generalnie rzecz biorąc wszyscy – chcą, żeby wszystkie umowy były oskładkowane. Dzisiaj umowa o dzieło nie jest oskładkowana i w zależności od izby obrachunkowej czy skarbowej ta kwestia jest w różnych częściach kraju inaczej regulowana. Jeżeli chodzi o ujednolicenie, to wyjaśnienia tego, jak to ma być umocowane, trzeba byłoby szukać w Ministerstwie Finansów, bo na razie umowa o dzieło w pewnych częściach kraju funkcjonuje jako umowa nieoskładkowana. Jeśli chodzi o strażaków ochotników, de facto nie jest to działalność dająca się zakwalifikować do działalności wykonywanej przez dwuzawodowców. Jest to pasja, hobby, w pewnym sensie hobby, które wiąże się z pomaganiem ludziom, a z drugiej strony taka osoba może być w związku z tym ukarana.

Zdaniem posła Orzechowskiego, chociaż zawieranie umów o dzieło to pewne rozwiązanie, trzeba jednak znaleźć rozwiązanie systemowe.