Najpierw wyjaśnienie dotyczące celu przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego i różnicy między nim a zasiłkiem:
- Zasiłek pielęgnacyjny jest dla osoby niepełnosprawnej na rehabilitację i wynosi 153 zł, jest przyznawany bez względu na dochód w oparciu o orzeczenie o niepełnosprawności - wyjaśnia nasza czytelniczka, której odmówiono świadczenia. - Natomiast świadczenie pielęgnacyjne jest przyznawane dla opiekuna, jeśli rezygnuje z zatrudnienia bądź go nie podejmuje i dziecko ma stosowne orzeczenie. Świadczenie jest dla nas pensją za sprawowanie opieki, rehabilitację, kształcenie, wychowywanie. Za tego, kto miał prawo do świadczenia, opłacano składkę zdrowotną i emerytalną, dzięki temu ten czas jest zaliczony do emerytury i można korzystać z bezpłatnego leczenia.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przyznało: jest rozbieżna interpretacja przepisów dotyczących świadczenia pielęgnacyjnego. Wprawdzie przepisy nie zmieniły się od 1 maja 2004 roku, ale za sprawą uchwały NSA zmieniła się ich interpretacja.

I - jak wynika z odpowiedzi właśnie udzielonej przez MPiPS po naszym ostatnim tekście na ten temat - nic nie da się zrobić. Wszyscy działają zgodnie z prawem - i ci, którzy przyznają świadczenie, i ci, którzy go odmawiają. No, chyba żeby uznać, że jednak wszyscy działają niezgodnie z prawem - co za różnica...

Ministerstwo wyjaśniło, że są w Sejmie dwa projekty ustaw mających znormalizować sytuację: poselski (miał obowiązywać od 1 stycznia 2014 roku)
i rządowy. 
To akurat wiadomo od dawna. Dziwne tylko, że jakoś w ich przypadku Sejm nie wykazuje chęci szybkiego procedowania. Ba, żadnego procedowania. Projekty leżą.

Jak wynika z odpowiedzi ministerstwa pracy, inne przepisy obowiązują gminne ośrodki pomocy społecznej, inne natomiast sądy administracyjne.
Stan taki trwa od roku. Trudno zgadnąć, co w tym stanie rzeczy czuje (jeśli w ogóle czuje) minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, wywodzący się z PSL...