PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Koledzy o spijaniu śmietanki

Koledzy o spijaniu śmietanki

Autor: farmer.pl/MP

Dodano: 16-07-2012 14:25

Tagi:

Zasady działalności Elewarru od dłuższego już czasu budzą zdumienie. Farmer pisał o tym wielokrotnie. Dziś mamy kolejny odcinek serialu z cyklu „Przychodzi… do…” Przyszedł Łukasik do Serafina.



Dzisiejszy „Puls Biznesu” przyniósł zapis rozmowy Władysława Łukasika, byłego prezesa ARR, i Władysława Serafina, szefa Kółek Rolniczych. Panowie porozmawiali sobie szczerze, także o Elewarze, mimochodem i o „Farmerze”. Rozmowa – jak wynika z kontekstu - odbyła się tuż po odwołaniu Łukasika z funkcji prezesa ARR w końcu ubiegłego roku. Pokazuje mechanizmy działania spółek podległych ARR – a dokładniej, sposób kierowania nimi. Czy lepiej być prezesem, czy też wice? Kto to jest słup? Jak przenosić pieniądze między spółkami? Jak promować kuchnię polską za grube miliony? Jak za fundusze promocyjne podróżować? O tym wszystkim w zapisie rozmowy.

Na wynikające z jej treści nieprawidłowości „Farmer” zwracał uwagę już w marcu 2011 r.

Radosław Iwański, redaktor naczelny „Farmera”, pisał wówczas (nr 5/2011) o tym, jak Andrzej Śmietanko z prezesa przeniósł się na dyrektora generalnego spółki. Owa zmiana była podyktowana koniecznością uniknięcia ustawy kominowej. Z kolei prezesem została osoba, co do której wymóg był skromny: powinna zaakceptować sytuację, że zarabia mniej niż jej podwładny.

O tym artykule rozmawiali również Łukasik i Serafin. „On wszystko wie” – podsumowali autora.

Do podobnych ustaleń doszła też Najwyższa Izba Kontroli.

W czerwcu 2011 podano wyniki kontroli NIK, w których podano, że prezesa spółki Elewarr powołano bez przeprowadzenia postępowania kwalifikacyjnego (chodziło o A. Śmietanko), a wynagrodzenia członków zarządu i głównego księgowego ustalono w kwotach przekraczających maksymalną wysokość wynagrodzenia przewidzianego w ustawie kominowej. „W konsekwencji, wynagrodzenie w łącznej wysokości 793,3 tys. zł pobrane przez członków Rady Nadzorczej w okresie od 1 stycznia 2008 r. do 30 czerwca 2010 r. było świadczeniem nienależnym” – konkludowała NIK.

Warto odnotować też spostrzeżenie NIK, mówiące: „Pasywna była rola ARR – jako właściciela – w wyznaczaniu kierunku rozwoju Spółki oraz określaniu źródeł finansowania tego rozwoju. Spółka nie posiadała długookresowej strategii rozwoju zatwierdzonej przez Zgromadzenie Wspólników, pozwalającej na lepsze dostosowanie się do zmian zachodzących na rynku zbóż. Elewarr sp. z o.o. działała wyłącznie w oparciu o roczne plany rzeczowo-finansowe opiniowane przez Radę Nadzorczą. Zaniechanie przez ARR działań w ww. zakresie było – w ocenie NIK – niewłaściwe.” Jak z tego wynika, były prezes  ARR nie wykorzystał wpływu, jaki mógł mieć na Elewarr w okresie swojej prezesury. Dlaczego więc teraz upubliczniono taką rozmowę, obnażającą mechanizmy funkcjonowania spółek podległych ARR i agencji działającej pod egidą Ministerstwa Rolnictwa? Szefujący Klubowi Parlamentarnemu PSL Jan Bury stwierdził rano w TVP Info, że sprawę pod względem prawnym przeanalizują zapewne odpowiednie władze, zaś nie należy jej łączyć z walką o władzę w PSL. Wierzyć?

NIK po kontroli informowała o możliwości złożenia do prokuratury zawiadomienia o przestępstwie. Pomimo kilkakrotnie ponawianego przez redaktora Iwańskiego pytania, czy to zrobiła – odpowiedzi nie było. Aż do dziś. Paweł Biedziak, rzecznik NIK, odpowiedział wreszcie, że zawiadomienia do prokuratury nie złożono, a rekontroli nie przeprowadzono. Czyli nadal nie wiadomo, czy zalecenia pokontrolne zostały zrealizowane, a nadzorujący Elewarr – czyli ARR i MRiRW – mogą nadal kwestionować wyniki kontroli NIK

Czy tak będzie nadal, także po publikacji szczerej rozmowy panów Władysławów?

Jest jeszcze jeden aspekt sprawy: nieobsadzone pozostaje stanowisko prezesa ARR. Czy obejmie je Ryszard Smolarek? „Oni się nie będą śpieszyć z konkursem. Dlatego że wygodnie jest dla Śmietanki, wygodnie jest dla całej bandy, tej grupy, żeby oni rządzili’ – przewidywał Łukasik. Pierwszy konkurs pozostał nierozstrzygnięty, trwa drugi

„Oni są tam zaprzyjaźnieni towarzysko, myślę, że biznesowo i w każdym innym obszarze” – mówił Łukasik do Serafina. Czy ktoś przyjrzy się wreszcie tej męskiej przyjaźni?

ARR jest agencją płatniczą w Polsce, która realizuje i nadzoruje działania interwencyjne w ramach Wspólnej Polityki Rolnej UE. Spółkę Elewarr kontroluje ARR. Elewarr posiada magazyny zbożowe.Zajmuje się handlem zbożem.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (36)

  • jarki 2012-07-23 08:42:32
    znalazłem to na onet pl
    Opublikowany w mediach film zaczyna się, kiedy Władysław Serafin wchodzi do swojego gabinetu z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego. W rzeczywistości kamera pracowała wcześniej i zarejestrowała jak prezes kółek rolniczych instruuje pracownika technicznego, w którą stronę ma być skierowana.

    Nagranie jest dłuższe niż wersja jaką znamy z mediów, potwierdzili "GW" jej informatorzy z trzech niezależnych od siebie źródeł.

    Według nich kamerę ustawiał współpracownik Telewizji Rolniczej. Serafin zwraca się do niego jak do podwładnego. TVR jest nazywana "telewizją Serafina", mówi jeden z informatorów.
  • kissmy... 2012-07-20 20:18:24
    redaktor był rzecznikiem ARR raczej przed przygodą w ARiMR, ale już to świadczy o tym jak robi się karierę w branży (może ktoś ją zakłócił) nie znam sprawy...

    ale bardzo mnie interesuje przeszłość Śmietanko - mianowicie działalność jego ojca i dziadka, może ktoś ją zna i jest w stanie rozszerzyć, bo nie mogę znaleźć źródła a ich działalność z tego co zasłyszałem również była zamaszysta, pytanie brzmi czy to też przykład nepotyzmu czy oddania polskiemu rolnictwu
  • henry 2012-07-20 15:46:29
    no co Ty jarki, na pewno miał tam jakieś ważne interesy, a Ty od razu że się opalał
  • Boguś 2012-07-20 12:34:53
    Opieram się na informacjach z Gazety Wyborczej, niestety nie znalazłem tam dokładnej informacji kiedy Radosław Iwański był rzecznikiem ARR, a kiedy rzecznikiem ARiMR i za jakiego prezesa.
  • jarki 2012-07-20 12:33:44
    pan Ś zarabiał rocznie ponad 800 tysięcy złotych. na koszt spółki skarbu państwa jeździł po całym świecie m.in. do Brazylii, Japonii czy Miami w Stanach Zjednoczonych. dyrektor Elewarru mógł liczyć na wynagrodzenie sięgające blisko 40 tysięcy złotych. Do tego dochodziła premia kwartalna oraz ta, liczona od zysków firmy.

    Jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli Andrzej Ś oraz inne osoby zarządzające spółką wypłaciły sobie w ciągu 2 lat aż 1,4 mln nienależnych pensji. Mimo wezwań NIK do tej pory nie zwrócili tych pieniędzy.
    zastanawia mnie jakie interesy dla spółki załatwiał na Florydzie ??
    chyba się OPALAŁ za nasze pieniądze ???
  • ukasz 2012-07-19 20:21:20
    zeby sie posrali od spijania tej smietanki
  • henry 2012-07-19 17:24:30
    vanitas vanitatum, et omnia vanitas
  • majkel 2012-07-19 07:56:28
    ukasz masz racje,
  • Radek Iwański 2012-07-19 07:48:52
    To nie jest prawda, co napisał "Boguś", nie byłem rzecznikiem Pana Władysława Łukasika, pozdrawiam serdecznie komentatorów, Radek Iwański
  • ukasz 2012-07-17 21:52:36
    serafin to w jednej rozmowie z dziennikarzem to prawie płakał a wiadomo ze on wiedział o nagrywaniu sam wpadł w swoje sidła
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.3.15
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!