Serafin, który w czwartek kierował obradami 100-osobowego Zarządu Krajowego KZRKiOR, powiedział dziennikarzom, że kółka skorzystają ze swoich uprawnień i zaskarżą ją do Trybunału. - Takie jest powszechne przekonanie rolników, aby temu, co zaproponował rząd i co przyjął parlament, przyjrzał się Trybunał Konstytucyjny - podkreślił.

Sejm 13 stycznia uchwalił ustawę o ubezpieczeniach zdrowotnych rolników w 2012 r. Senat 19 stycznia nie wniósł do niej poprawek. Prezydent podpisał ustawę 24 stycznia.

Rolnicy posiadający ponad 6-hektarowe gospodarstwo będą w 2012 r. płacić na ubezpieczenie zdrowotne za siebie i każdego z domowników po 1 zł za hektar przeliczeniowy gospodarstwa. Za osoby w gospodarstwach do 6 ha składkę zdrowotną - tak jak dotychczas - zapłaci budżet. Takich gospodarstw jest w Polsce prawie 70 proc.

Ustawa jest wynikiem orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował przepisy dotyczące opłacania składek zdrowotnych przez budżet za wszystkich rolników, niezależnie od ich dochodów. TK dał rządowi czas do 4 lutego 2012 r. na zmianę przepisów. Ustawa ma obowiązywać od 1 lutego.

Serafin pytany, czy zamiast przygotowywać i składać wniosek do TK w sprawie ustawy, która ma obowiązywać do końca grudnia 2012 r. nie lepiej skupić się na przygotowaniu nowych rozwiązań, Serafin odpowiedział, że nie sądzi, by ustawa obowiązywała jedynie przez rok. - Jak wiele rozwiązań tymczasowych, to będzie trwało, będzie przedłużane na kolejne lata - ocenił.

- Ta ustawa będzie obowiązywać około pięciu lat, dlatego że tryb wprowadzenia podatku dochodowego w rolnictwie jako standardu do naliczania wszelkich obciążeń podatkowych i socjalnych to co najmniej trzy lata - powiedział. - Zakładam, że w tej kadencji Sejm przygotuje ustawę o podatku dochodowym w rolnictwie i uchwali ją. Będzie miała jednak przynajmniej roczne vacatio legis, bo trzeba przygotować i przeszkolić w jej stosowaniu wszystkich użytkowników nowych zasad - zaznaczył.

- To optymistyczne założenia, bo tak naprawdę, nie sadzę, by liberalny rząd chciał wprowadzić dochodowe rozwiązania podatkowe w rolnictwie, bo państwu się to nie opłaca - mówił.

Przypomniał, że od pięciu lat upomina się o wprowadzenie podatku dochodowego na wsi. - Jak szacujemy, państwo po wprowadzeniu podatku dochodowego w produkcji rolnej będzie musiało dopłacić rolnikom ponad 2 mld zł - mówił. - Takie rozwiązanie to minus 2 mld zł skutków finansowych dla budżetu, więc każdy minister się tego boi, bo straci wpływy, o których mówi się, że rolnicy ich nie płacą - dodał.

W czwartek z zarządem spotkał się wicepremier Waldemar Pawlak. Pytania rolników dotyczyły przede wszystkim składki zdrowotnej.

Krajowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych zrzesza ponad milion osób skupionych w 22 tys. kółek rolniczych i 27 tysiącach Kół Gospodyń Wiejskich. Pierwsze kółka rolnicze powstały jeszcze pod zaborami - w 1862 r.