Potwierdzają się nasze wcześniejsze ustalenia. Komornik nie wie, skąd pochodzą pieniądze pojawiające się na zajętym przez niego koncie bankowym. Nie wie, że zajmuje wolne od zajęcia środki unijne. Po otrzymaniu takiej informacji (albo przed – jeśli dłużnik spodziewa się nadejścia kwoty wolnej od zajęcia, może przekazać komornikowi taką informację, zanim jeszcze otrzyma pieniądze, co przyspieszy postępowanie) komornik powinien zwolnić pieniądze pochodzące z unijnej pomocy.

Takie stanowisko przekazało nam we wrześniu Ministerstwo Sprawiedliwości.

Więcej: Rolnik musi wyręczać komornika

Teraz podobne wyjaśnienie odebrała Krajowa Rada Izb Rolniczych od Ministerstwa Rolnictwa:

„beneficjent (dłużnik) powinien zwrócić się do komornika o umorzenie postępowań w zakresie obejmującym egzekucję z tych środków. W razie nieuwzględnienia tego wniosku, beneficjent może wnieść do sądu skargę na czynność komornika. W konkretnych sprawach rozstrzygniecie kwestii, czy środki te podlegają egzekucji, należy zatem – w opinii resortu rolnictwa – do sądu sprawującego nadzór judykacyjny nad komornikiem sądowym.”

Zatem nie wystarczy ustawowy zapis, zwalniający spod egzekucji pieniądze stanowiące pomoc unijną – rolnik musi to jeszcze potwierdzić w postępowaniu egzekucyjnym. Niestety ani komornik, ani bank nie wyręczą go w stwierdzeniu, z jakiego tytułu pochodzą wpłaty na konto i w ocenie, czy są wolne od egzekucji (pieniądze pomocowe nie są wolne od egzekucji, jeśli długi powstały w związku z realizacją projektu, na który środki te były przeznaczone).

Podobał się artykuł? Podziel się!