PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Komu szkodzą mączki?

Komu szkodzą mączki?

Czy mączki mięsno-kostne mogą być stosowane? I dlaczego nie? A czy są stosowane? – jak wynika z wymiany zdań w Senacie, problem nie jest do końca wyjaśniony.



- To de facto służby, Inspekcja Transportu Drogowego, Inspekcja Weterynaryjna, Straż Graniczna, przechwyciły duże ilości mączek mięsno-kostnych zakupionych w Niemczech – tak wiceminister Tadeusz Nalewajk zachęcał senatorów do przyjęcia ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt oraz niektórych innych ustaw, zaostrzającej kary za stosowanie mączek mięsno-kostnych w żywieniu zwierząt. - Tak jak mówię, proceder jest taki, że trzeba tu zutylizować, a jak się jeszcze wystawi kwit, dokument, że się zutylizowało w pewnym zakładzie, to zakład dostaje pieniądze i sprzedaje mączkę, którą wytworzył. Już nie mówię o tym, że zastąpienie tego białka nie kosztuje tyle, ile ta osławiona soja, której sprowadzamy około 2 milionów ton. Dlaczego jest tu propozycja postępowania karnoadministracyjnego? Chodzi o szybkość reagowania.

W związku z tym senator Grzegorz Wojciechowski miał wątpliwości: - Ja bym chciał się dowiedzieć, jaka jest szkodliwość skarmiania mączki mięsno-kostnej czy jakiejkolwiek innej mączki wyprodukowanej z części zwierząt - pytał. - I może prosiłbym o podanie tego oddzielnie, bo myślę, że ta szkodliwość, jeżeli jest, to jest inna w przypadku przeżuwaczy, a inna w przypadku chociażby trzody chlewnej, kur czy jakichś innych zwierząt. To jest pierwsza sprawa. Druga sprawa. Jak te kwestie są regulowane w innych krajach? Wydaje mi się, że to prawo, które mamy zamiar wprowadzić, będzie o wiele bardziej restrykcyjne niż prawo w innych krajach Unii Europejskiej.

Wiceminister nie rozwiał tych wątpliwości – ale uznał za najważniejszą szybkość działania: - Ja nie jestem technologiem żywności, ale ktoś, kto wprowadził ten zakaz… Ja z pewną premedytacją powiedziałem, że po prostu nie da się wykryć skarmiania mączkami mięsno-kostnymi, niedozwolonymi, w produkcie pochodzenia zwierzęcego, bo białko ulega denaturacji, następuje przecięcie nici DNA itp. Na dzisiaj jest zakaz skarmiania mączkami. Tak jak powiedziałem, jeżeli nie złapiemy takiego… Jeśli nie stwierdzimy obecności mączki w paszy, to późniejsze udowodnienie… Ja nie potrafię powiedzieć, jaki jest ten wpływ. Ktokolwiek by stanął na tej mównicy, to każdy ma rację. To jest tak jak w przypadku organizmów genetycznie modyfikowanych, to jest podobna kwestia. Dlaczego tak ważne jest… Dzisiaj jest tak, że jeżeli zostanie wykryty taki proceder… Takie mięso czy produkty pochodzące z uboju tych zwierząt nie nadają się do spożycia. No po prostu nie nadają się do spożycia. Mówię o tym w kontekście pytania pana senatora Wojciechowskiego o szkodliwość skarmiania mączkami mięsno-kostnymi. W ten sposób na nie odpowiem. Jak mówię, chodzi tu o szybkość reagowania.

Według senatora Wojciechowskiego, skoro nie możemy wykryć tego, jak były karmione zwierzęta, których mięso trafia do Polski, możemy być narażeni na spożywanie mięsa, które nie nadaje się do spożycia: - Wspomniał pan, że służby weterynaryjne Federacji Rosyjskiej prowadzą kontrolę pod tym względem w naszych zakładach. Panie Ministrze, a czy nasze służby weterynaryjne wykonują takie kontrole w Federacji Rosyjskiej lub w innych krajach? Jeśli tak, to jakie są wyniki tych kontroli. Chodzi mi o to, czy my przypadkiem z zagranicy nie sprowadzamy mięsa, które się nie nadaje do spożycia. Jak pan minister powiedział, mięso pochodzące od zwierząt karmionych mączką mięsno-kostną nie nadaje się do spożycia, chociaż zaznaczył pan, że nikt nie jest w stanie odróżnić mięsa, które pochodzi od zwierząt żywionych tą mączką, od mięsa zwierząt nieżywionych tą mączką. Zatem, jak rozumiem, w zasadzie oba rodzaje mięsa istotnie się nie różnią, nie ma takich różnic, które by powodowały, że można stwierdzić, że to mięso nie nadaje się do spożycia. Więc tak naprawdę jest to zakaz nie ze względu na jakość mięsa, a zakaz typowo administracyjny. Czy dobrze to zrozumiałem? – dopytywał senator Wojciechowski.

- Panie Senatorze, pan dobrze wie, że relacje między krajami trzecimi a nami reguluje Komisja Europejska, Unia Europejska, my sami nie regulujemy spraw przywozu – odpowiedział wiceminister. - To jest w ramach WTO. Tak jak mówię, to jest szerszy temat. Na pewno nie może być tak, że jeżeli… W tych kwestiach, które pan poruszył, muszą być przynajmniej równoważne warunki, czyli takie wymogi, jakie są u nas, nie mniejsze, dotyczy to każdego kraju, z którego sprowadzamy. Tak jak mówię, jest to regulowane na forum, na szczeblu Komisji Europejskiej. Jednocześnie trzeba powiedzieć, że ktoś, kto w 2001 r. wydał ten zakaz, nie wydał tego zakazu ot tak, ad hoc. Są odpowiednie instytucje, FSO, eksperci, którzy przedstawiają takie czy inne ekspertyzy, i na podstawie tego odpowiednie organy decydują, czy ma być zakaz, czy nie. Taki jest kontekst.

Podczas rozpoczynającego się jutro posiedzenia Sejm rozpatrzy poprawki zgłoszone w Senacie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • s 2013-11-19 22:23:02
    Moderator- co ty qrwa wyprawiasz?. Zmieniasz artykuł, zmieniasz jego treść, a pozostawiasz komentarz?. czy to ma być nowy sposób kształtowania opinii publicznej?
  • s 2013-11-19 22:08:32
    przepraszam - dziwnym trafem mój komentarz nie trafił do właściwego artykułu.
    To oczywiście skandal.
  • Prezes 2013-11-19 21:02:00
    To jest (...) skandal!
  • s 2013-11-19 19:17:52
    Polacy na emigracji ciężko zap.....lają ,a do nas obcokrajowcy przyjeżdzają kombinować ,
    Karać tych i wszystkich innych, którzy handlują towarem niewiadomego pochodzenia.
    Powinni jeszcze ukarać tych, co im dostarczali
    i tych, co od nich kupowali. Inaczej będziemy nieświadomie jedli (jak w skeczu z kabaretu) wołowinę , która jest robiona z pieska.
  • ukarany 2013-11-19 18:59:57
    Poczytajcie Państwo, jak działają "służby" w naszym okupowanym kraju:

    250 kg nielegalnego mięsa przechwycono w Wólce Kosowskiej
    Autor: PAP
    19-11-2013 10:29
    Prawie 250 kilogramów mięsa niewiadomego pochodzenia przechwycili pogranicznicy w ostatni weekend w Wólce Kosowskiej koło Warszawy. Zatrzymano też dwóch Wietnamczyków nielegalnie przebywających w Polsce - poinformowała we wtorek Straż Graniczna.

    Podczas kontroli legalności pobytu cudzoziemców w dwóch pawilonach handlowych w Wólce Kosowskiej funkcjonariusze zainteresowali się artykułami spożywczymi w sklepie prowadzonym przez obywateli Wietnamu - poinformowała Dagmara Bielec-Janas z Nadwiślańskiego Oddziału SG. Według funkcjonariuszy towar był przechowywany w nieodpowiednich warunkach.

    Wezwani na miejsce weterynarz i inspektor sanepidu potwierdzili, że blisko 250 kilogramów mięsa i innych produktów spożywczych nie miało wymaganych dokumentów handlowych.

    SG skierowała już do sądu wniosek o ukaranie właścicieli sklepu grzywną w wysokości 30-krotności średniego wynagrodzenia, czyli ponad 110 tys. zł. Ma to być kara za brak wymaganych zezwoleń i sprzedaż mięsa w niedozwolonym miejscu.

    Według ustaleń towar trafiał m.in. do barów orientalnych w Warszawie i okolicach.

    Podczas kontroli pogranicznicy zatrzymali też dwóch obywateli Wietnamu, którzy nie mieli żadnych dokumentów uprawniających do pobytu w Polsce. Do wojewody skierowano już wnioski o ich wydalenie.

    Szczególnie istotna w całej sprawie jest wysokość kary administracyjnej! Przed którą nie można bronic się nawet w sądzie!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.189.255
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!