Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia z projektami aktów wykonawczych to wynik konieczności przyjęcia unijnych rozporządzeń, nie koliduje to w żadnym względzie z zapowiadany uregulowaniem dotyczącym utworzenia jednej inspekcji żywnościowej – zapewniał dziś w sejmowej komisji rolnictwa wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk.

Sprzedaż bezpośrednia dotyczy artykułów wytwarzanych przez rolnika, też nie koliduje z projektem przygotowanym i przedłożonym przez ministerstwo rolnictwa - dodał. Jak wyjaśniał, ministerstwa: rolnictwa,  administracji i zdrowia mają inne spojrzenie na jedną inspekcję żywnościową –  stąd wynika, że jedna inspekcja „od pola do stołu” jest od 7 lat tylko zapowiadana.

„Spionalizowanie w kontekście zarządzania kryzysowego”, przyłączenie IJHARS do UOKiK, wpływ na bezpieczeństwo żywności resortu zdrowia - na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów z takimi rozbieżnościami jednak stanie projekt. Do dopracowania pozostaje kwestia nawozów w kontekście ochrony środowiska. Dlaczego ten ma nadzorować, który odpowiada (czyli minister rolnictwa)? – to są główne tematy dyskusji, której – zgodnie z relacją wiceministra - w rządzie jeszcze nie zakończono.

Przewodniczący Krzysztof Jurgiel poprosił o informację na piśmie na temat tego projektu.

Jak wynika z dyskusji, projekt przygotowany niedawno przez grupę posłów ma małe szanse na przyjęcie. Podobał się artykuł? Podziel się!