Prezes IBC przekazał z zaniepokojeniem sposób realizacji wymogów dotyczących obowiązkowego etykietowania pochodzenia świeżego paczkowanego, nieprzetworzonego mięsa wieprzowego, baraniny i mięsa drobiowego (zgodnie z Rozporządzeniem UE nr 1169/2011).

Mówił o potrzebie znalezienia pragmatycznego rozwiązania, które nie będzie kopią rozwiązania dla wołowiny, a zamiast tego zaproponuje uproszczone rozwiązanie.
Zakwestionował istotność dostarczania informacji na temat miejsca uboju, podkreślił niestosowność umieszczania na etykietach mięsa numeru referencyjnego i dodał, że nie należy mylić wymogów dot. etykietowania pochodzenia z identyfikowalnością. Podkreślił również, że obowiązkowe informowanie na temat pochodzenia mięsa stosowanego, jako składnik stanowić będzie niepotrzebne obciążenie dla operatorów.

Komisarz Tonio Borg utrzymywał, że informacje o miejscu uboju są często postrzegane przez konsumentów, jako użyteczne.

Zauważył, że obowiązkowe oznaczanie pochodzenia wołowiny zostało wprowadzone wiele lat temu rozporządzeniem UE nr 1169/2011 i powinno zostać rozszerzone na świeże, nieprzetworzone mięso wieprzowego, baranie i drobiowe. W sprawie mięsa wykorzystywanego, jako składnik, komisarz powiedział, że zatwierdzone sprawozdania Komisji trafi do Parlamentu Europejskiego i Rady z opóźnieniem, ponieważ zakwestionowano użytą w nim terminologię.

Wyjaśniał, że badano różne opcje i koszty wdrożenia były bardzo zależne od badanego systemu. Stwierdził, że około 80 proc. konsumentów wykazało zainteresowanie znajomością pochodzenie mięsa wykorzystywanego, jako składnik, podczas gdy tylko 40 proc. z nich poszukiwało tej informacji przy zakupie żywności. Wyjaśnił, że końcowy raport powinien ukazać się pod koniec miesiąca z początkiem grudnia.

Podobał się artykuł? Podziel się!