PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Konieczny jest nowy system ubezpieczeń od ryzyka suszy

Obowiązujący w Polsce system ubezpieczeń rolniczych nie sprawdza się w stosunku do następstw suszy, dlatego należy go zrewidować. Nowe technologie i rozwiązania stosowane w innych krajach umożliwiają rzetelne szacowanie strat.



Możliwości rzetelnego monitorowania i szacowania rzeczywistych strat powodowanych w uprawach rolniczych przez susze były głównym tematem konferencji ph. „Droga do zarządzania ryzykiem suszy w rolnictwie”, którą zorganizowała grupa Concordia Ubezpieczenia. Konferencja odbyła się 26 czerwca br. w Pałacu Gola pod Gostyniem w Wielkopolsce.

Ryzyko suszy, występujące w niektórych regionach Polski średnio co 3 lata, istotnie zakłóca stabilność finansową producentów rolnych. Concordia Ubezpieczenia już od kilku lat zbiera doświadczenia z międzynarodowego rynku i testuje nowe technologie. Według specjalistów Concordii, drony i zdjęcia satelitarne w połączeniu z danymi Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG), pozwolą w przyszłości monitorować i szacować rzeczywiste straty w produkcji roślinnej. Obecnie rolnicy nie mają praktycznie możliwości wykupienia ochrony przed ryzykiem suszy.


Wyzwania dla rządu i ubezpieczycieli
Jak argumentowali na konferencji przedstawiciele firmy ubezpieczeniowej, obowiązujący od 10 lat w Polsce system ubezpieczeń z dofinansowaniem z budżetu państwa sprawdził się w pełni w stosunku do tradycyjnych upraw rolniczych i praktycznie do wszystkich rodzajów ryzyk wymienionych w ustawie (tj. przymrozków, ujemnych skutków przezimowania, powodzi, deszczu nawalnego, gradu, itd.), poza jednym – ryzykiem suszy.
– Ustawodawca zakłada odpowiedzialność za ryzyko suszy od 25 proc. ubytku w plonie, na zasadzie franszyzy integralnej. Oznacza to, że jeżeli szkoda wystąpi na poziomie 27 proc. ubytku w plonie, ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, natomiast jeśli np. ubytek w plonie wyniesie 23 proc. – rolnik nie otrzyma odszkodowania. Na tym tle, na przykładzie roku 2008, dochodziło do wielu nieporozumień z rolnikami i dlatego ubezpieczyciele praktycznie wycofali się z ubezpieczenia ryzyka suszy – mówi Andrzej Janc, dyrektor Biura Ubezpieczeń Rolnych Concordii Ubezpieczenia. -Drugi problem wiąże się z szacowaniem procentowego ubytku w plonie. Brak rzetelnych statystyk rolniczych na poziomie gospodarstwa, czy gminy nie pozwala w sposób jednoznaczny ustalić faktycznego plonu zbieranego historycznie przez rolnika. Nałożenie tych dwóch elementów powoduje, że system ten  się nie rozwija.
Podobnie jak w przypadku skutków złego przezimowania, szkody powstałe na skutek działania suszy, obejmują zwykle rozległe obszary. Największym wyzwaniem, przed jakim stoją ubezpieczyciele, jest z jednej strony wypracowanie wyważonych taryf, tak aby nawet po dużych szkodach spowodowanych suszą można było nadal oferować ubezpieczenie, z drugiej strony – likwidacja szkód, wymagająca dużych nakładów technicznych i personalnych.
– Wyzwaniem dla państwa polskiego jest z całą pewnością skonstruowanie systemu gwarantującego zrównoważony rozwój ubezpieczenia od ryzyka suszy w przyszłości. W tym miejscu należy wspomnieć przede wszystkim o warunkach ubezpieczenia precyzyjnie określających kiedy, jak i gdzie należy stwierdzić wystąpienie szkody spowodowanej suszą, i w jaki sposób powinno zostać wypłacone odszkodowanie – wskazuje Michael Lösche, członek zarządu Concordii Ubezpieczenia.


Dobre przykłady
Według Andrzeja Janca, dwa kraje radzą sobie całkiem dobrze z ryzykiem suszy. Chodzi o system austriacki i hiszpański, które funkcjonują już od 30 lat. W przypadku systemu austriackiego stworzona została jedna organizacja, której zadaniem jest zarządzanie ryzykiem i likwidacja szkód. Zakłady ubezpieczeń uczestniczą wyłącznie w procesie sprzedaży ubezpieczeń. W skład oferty ubezpieczeniowej związanej z ochroną zbóż (głównie pszenicy i kukurydzy), oprócz szeregu innych ryzyk (jak grad, przymrozki etc.) wchodzi także ryzyko suszy, sprzedawane w pakietach lub osobno. System austriacki opiera się na 3-etapowym rozwiązaniu ryczałtowym.

Przykład hiszpański, tzw. AgroSecuro, jest to model zabezpieczający przed ryzykiem suszy, przede wszystkim zboża. Rolnicy mogą skorzystać z dofinansowania z budżetu państwa, podobnie jak w Polsce, nawet do 65 proc. wysokości składki. Opiera się on wyłącznie na analizie plonu. Oznacza to, że hiszpańscy rolnicy ubezpieczają się w ramach tzw. pool-u koasekuracyjnego, stworzonego przez 22 ubezpieczycieli i działającego podobnie jak model austriacki, czyli na zasadzie klasycznych TUW-ów. Jego zadaniem jest ocena ryzyka i likwidacja szkód, zakłady ubezpieczeniowe natomiast mają w gestii sprzedaż polis. Gdy dochodzi do suszy, rzeczoznawcy AgroSecuro zajmują się procedurą likwidacyjną, bez względu na to, który ubezpieczyciel sprzedał polisę.

Model ten oparty jest na szczegółowej analizie danych historycznych, przekazywanych przez rolników. Dzięki temu określany jest plon referencyjny, według którego ustalana jest suma ubezpieczenia na dany hektar. Gdy na skutek suszy plon spada poniżej ustalonego plonu referencyjnego, rolnik otrzymuje odszkodowanie w wysokości równej różnicy między plonem referencyjnym, a rzeczywistym.

– Oba modele są transparentne i dopasowane do potrzeb rolników. Mają taką samą zaletę, polegającą na analizie faktycznych plonów w gospodarstwie. Te metody sprawdzają się w miejscach, gdzie dane uprawy skoncentrowane są na określonym terytorium, tak jest zarówno w Austrii, jak i Hiszpanii, co ułatwia bardzo zarządzanie i obsługę likwidacyjną związaną z wizytą rzeczoznawców – podsumowuje Andrzej Janc. – Chcąc przenieść doświadczenia z tych krajów na teren Polski, musielibyśmy rozpocząć od pilotażu, obejmującego dany region Polski. Należy jednak mieć na względzie fakt, że w polskich realiach susza występuje w dużej części kraju, czyli na powierzchni ok. 4 mln ha zbóż. Oszacowanie szkód na wszystkich obszarach będzie stanowiło spore wyzwanie likwidacyjne.

Dostosowanie warunków ubezpieczenia analogicznie do warunków obowiązujących w innych krajach UE, mogłoby być istotnym wkładem do umożliwienia oferowania ubezpieczenia od ryzyka suszy już w niedalekiej przyszłości.
– Ważną kwestią w tym kontekście są regulacje dotyczące wkładu własnego i ubytków w plonie, za które byłoby wypłacane odszkodowanie i które z reguły odnoszą się do poszczególnych gmin. Przed nami jeszcze dużo prac przygotowawczych, jednak ubezpieczanie ryzyka suszy wydaje się być możliwe w najbliższej przyszłości – konkluduje Michael Lösche.


Możliwe rozwiązania
Concordia od kilku lat testuje nowe technologie w szacowaniu szkód, także w przypadku strat spowodowanych przez suszę. Na konferencji pod Gostyniem zaprezentowała m.in. możliwości wykorzystania w tym celu zdjęć satelitarnych i dronów.
- Wykorzystanie zdjęć satelitarnych w ryzyku suszy należy rozpatrywać w kategoriach wykorzystania wskaźnika NDVI, pokazującego kolory roślin oraz promieniowania radiacyjnego, które pozwala oszacować wilgotność gleby nawet do głębokości 2 m. Zaletą rozwiązań satelitarnych jest możliwość zbadania poziomu rozkładu wilgotności gleby na danej powierzchni, nie mniejszej jednak niż 5 ha, a to z kolei pozwala określić czy susza wystąpiła na danej działce – tłumaczy Andrzej Janc. -Optymalnym rozwiązaniem dla Polski byłoby połączenie technologii zdjęć satelitarnych z danymi IUNG. Moglibyśmy wówczas badać korelację pomiędzy plonem fizycznym, klimatycznym bilansem wodnym, a zdjęciami satelitarnymi.

Jak podkreślił Michael Lösche, w ramach likwidacji szkód spowodowanych suszą będziemy w przyszłości, oprócz tradycyjnej likwidacji szkód dokonywanej przez rzeczoznawców, potrzebować bardzo intensywnego wsparcia technicznego w formie zdjęć satelitarnych oraz dronów. Nie oznacza to jednak, że technika zastąpi rzeczoznawców w ocenie szkody w miejscu jej wystąpienia.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • eksport 2018-06-27 20:43:52
    i tak za wszystko zapłacą podatnicy, a oni tę żywność wywiozą z kraju i biednego robotnika nie jest stać i nie będzie stać na kupno kg. truskawek czy wiśni.
  • kissmy... 2018-06-27 18:18:21
    a postaw zastawkę na rowie;) to dopiero wiatrak

    sezon 2017/2018 pięknie ukazał kierunek zmian (pora sucha i deszczowa), jesienią mieliśmy wody po pas a obecnie na próżno jej szukać; natężenie niekorzystnych zjawisk atmosferycznych eskaluje w zastraszającym tempie; natomiast retencji i dwukierunkowej melioracji jak nie było tak nie ma #dobrazmiana
  • rolnik polski 2018-06-27 15:23:55
    Wszystkie te pomysły to doraźne gaszenie pożaru, nam potrzeba zmian systemowych by zatrzymać wodę. Program PROW z dofinansowaniem na budowę stawów wodnych w gospodarstwach rolnych. Uproszczona procedura dla stawów o powierzchni do 1 ha, wystarczy zgłoszenie do urzędu. Dziś biurokracja i koszty z tym związane skutecznie zniechęcą każdego kto ma warunki by wybudować staw. I tym sposobem woda leci jak z dziurawego wiadra do Bałtyku a my mamy susze i zero zapasu wody.
    • abc 2018-06-30 17:54:53
      gdzie leci , to leci, w większości nie ma możliwości , na płaskich terenach porostu wyparowała, wiosna było za mokro , a w maju zabrakło
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.219.236
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!