To już trzecie podejście resortu skarbu do prywatyzacji KSC. Poprzednie kończyły się na niczym, a prywatyzacja była przerywana.

Przed miesiącem MSP umówiłó się z pracownikami i plantatorami i innymi uprawnionymi do preferencyjnego nabycia akcji, że przedstawi koncepcję prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej.

Trzecie podejście do prywatyzacji KSC jest podejściem ostatnim.

Propozycje prywatyzacji KSC zakładają, że spółka przez długie lata zachowa charakter plantatorsko-pracowniczy. MSP chce wprowadzić mechanizmy, które mają na celu uniemożliwienie po procesie prywatyzacji KSC, wtórnego obrotu akcjami KSC poza kręgiem uprawnionych osób.

Prywatyzacja nie odbędzie się wyłącznie z pieniędzy KSC, za 15 proc. ceny akcji będą musieli pokryć nabywające je z własnej kieszeni, co oznacza, że ci, którzy chcą uczestniczyć w prywatyzacji muszą ponieść wysiłek finansowy. Resztę zapłaty plantatorzy i pracownicy bedą mogli kredytować, w tym z pożyczek od Krajowej Spółki Cukrowej. KSC utworzyła na ten cel rezerwę budżetową.

Resort skarbu chce wprowadzić czasowe ograniczenie obrotu akcjami nabytymi. Przez 25 lat akcje będzie można sprzedać tylko osobie uprawnionej, związanej ze spółką przez 3 lata przed dokonaniem transakcji, a po upływie 25 lat obrót wtórny będzie odbywał się zgodnie z ustawą, czyli pomiędzy uprawnionymi. Nie można będzie zmieniać akcji imiennych na akcje na okaziciela, a także na obrót wtórny akcji będzie musiał wyrazić zgodę zarząd spółki.

Poza tym MSP chce ograniczenia ilości nabywanych akcji do 1 proc. oferowanej puli akcji. Jeden uprawniony będzie się mógł zapisać na nie nie więcej niż 1 proc. akcji.

Ma zostać także ograniczone prawo głosu na Walnym - Zgromadzeniu. MSP proponuje to ograniczenie do 10 proc. ogólnej liczby głosów.

Prywatyzacja KSC będzie zabezpieczała interes skarbu państwa. Na zbywanych akcjach przez państwo zostanie zrobiony zastaw. Dopóki nabywający nie zapłaci za akcje, prawo głosu z nich będzie miał skarb państwa, nabywający będzie miał prawo do dywidendy. SP chce rozłożyć zapłatę za akcje na 7 lat.

MSP zakłada rozszczepienie wykonania praw z akcji, dopóki kupujący je nie zapłaci za nie, ale nie zabieramy kupującym prawa do dywidendy. Do końca roku zgodę na prywatyzację KSC wyda Rada Ministrów, choć oczywiście start prywatyzacji KSC będzie uzależniony od rozmów z zainteresowanymi nabyciem akcji.

Nie wchodzi w grę to, żeby o dywidendzie do czasu zakończenia prywatyzacji decydował ktoś inny oprócz zarządu KSC i właścicieli.

Dziś rozpoczęły się rozmowy MSP z uprawnionymi do zakupu akcji Polskiego Cukru.
Spornymi propozycjami mogą być kwestie udziału własnego kupujących w nabywaniu akcji, a także rozszczepienie praw do akcji do czasu zapłaty za nie.