Henryk Kowalczyk (PiS) wskazał podczas dyskusji w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi na zbyt małe środki przeznaczone w budżecie krajowym na przyszły rok na rolnictwo.

Po oddzieleniu środków unijnych okazuje się, że budżet na rolnictwo jest mniejszy niż w roku bieżącym. Zwiększenie dotyczy tylko KRUS.

- Ale pomijając KRUS – bo to jest jednak zabezpieczenie społeczne, a nie bezpośrednie rolnictwa – no, to tak naprawdę mamy wzrost środków budżetowych na rolnictwo z 11.571.000 tys. zł do 11.587.000 tys. zł. A więc przy takich kwotach jest to zaledwie 16.000 tys. zł – 0,14 proc. To jest wzrost nominalny, a przypomnę, że inflacja, przewidywana za rok 2012, to jest 4 proc. Więc jest to prawie 4 proc. realnego spadku wydatków na rolnictwo – wyliczał poseł. - Również to się przekłada na spadek wydatków na rolnictwo, jeśli chodzi o udział w wydatkach budżetu państwa – spadek z 3,52 proc. w obecnym roku do 3,46 proc. w roku następnym. A więc już nie wygląda tak w poszczególnych pozycjach dobrze, jak by to patrzeć na całe statystyki.

Henryk Kowalczyk podkreślił, że z planu budżetu wynika większe obciążenie rolnictwa niż innych działów gospodarki kosztami kryzysu.

- Zatem przynajmniej wykorzystujmy ten budżet. I przynajmniej, to taki apel, aby bezpośrednie wydatki na rolnictwo nie spadały po raz kolejny w stosunku do udziału wydatków w budżecie państwa. Dlatego, że może być kryzys, możemy to rozumieć, ale tym kryzysem i skutkami kryzysu trzeba obdzielać wszystkich jednakowo. A jeśli udział wydatków na rolnictwo w budżecie państwa spada, to znaczy, że rolnictwo jest bardziej obciążane skutkami kryzysu niż inne działy.

Poseł Robert Telus podkreślił malejący udział rolnictwa w PKB:

- W tym roku z PKB na rolnictwo przeznaczono 1,66 proc. budżetu krajowego a w 2007 r. było to 2,94 proc. Pokazuje nam to, że z budżetu krajowego są przeznaczane coraz mniejsze środki na rolnictwo. Skoro w 2007 r. stać było państwo, żeby z PKB przeznaczyć prawie 3 proc., to dlaczego każdego roku są przeznaczane coraz mniejsze środki?