Skąd trudności? Problematyczne okazuje się już określenie, kto i co ma podlegać opodatkowaniu.
Punktem wyjścia jest normatywne określenie, kto podlegać będzie opodatkowaniu według nowych reguł oraz co będzie przedmiotem opodatkowania – stwierdziła prof. Beata Jeżyńska z Katedry Prawa Rolnego i Gospodarki Gruntami Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w przygotowanym na użytek Senatu wystąpieniu. - Wskazanie zakresu podmiotowego i przedmiotowego reformy systemu obciążeń publicznoprawnych w rolnictwie wymaga jednoznacznego zdefiniowania pojęcia producenta rolnego (rolnika) jako przedsiębiorcy oraz rolniczej działalności wytwórczej w rolnictwie jako formy aktywności gospodarczej (zawodowej). W konsekwencji możliwym będzie docelowe ustalenie zasad naliczania podatku dochodowego w rolnictwie oraz poboru składki zdrowotnej.
W prawie polskim działalność rolnicza nie została jednolicie zdefiniowania, choć można znależć wspólne elementy.
Otóż pojęcie to służy do charakterystyki aktywności gospodarczej (zawodowej, profesjonalnej) producenta rolnego, bez względu na organizacyjnoprawną formę, w jakiej jest prowadzona – uważa prof. Jeżyńska. - Aktywność ta ma naturę wytwórczą, przy czym zakres czynności produkcyjnych zawsze obejmuje co najmniej wytwarzanie produktów w stanie naturalnym (nieprzetworzonym) we własnym procesie produkcyjnym. Tym samym pojęcie rolniczej działalności wytwórczej zakłada aktywne współistnienie odpowiednio zorganizowanej jednostki produkcyjnej, podmiotu prowadzącego działalność przy wykorzystaniu składników takiej jednostki oraz efektu końcowego, jakim jest produkt rolny przeznaczony do obrotu gospodarczego.
Przyjęcie takiego rozumienia działalności rolniczej spełnia wymagania formułowane w najnowszych założeniach dla wspólnej polityki rolnej po 2013 r. zmierzające do zdefiniowania pojęcia rolnika aktywnego zawodowo.
















PO wie co chce zrobić, ale jak to uczynić żeby na tym zarobić? Oni nie zdają sobie sprawy z tego ile ustaw należy zmienić, choćby ustawa o swobodzie działalności gospodarczej itp.itd.
No ale najważniejsze jest to aby "kolesie" z PO, którzy kupili za grosze hektary sieją kukurydzę i biorą dotacje unijne nie stracili na tej reformie, bo to chyba jedyne lobby które (w teorii) ma poprzeć tą reformę. Podsumowując narobią takiego bałaganu w przepisach że świat nie widział.
tyle waszego co se popiszeci a placic i tak bedziecie
jak kalkulowałem własne gospodarstwo ... 25 ha produkcja mleka i wolowiny to wychodzi mi że nadwyzka zysków nad wydatkami jest mniejsza niż łączne kwoty wsparcia .... tj podatek byłby od kwoty 0 czyli 0 podatku a teraqz płacę rolny tak więc ONI tego nie wprowadzą .... nie opłaca im się