Wytropienie jej występowania i dróg rozprzestrzeniania się jest niełatwe, ale Dolnośląska Izba Rolnicza najwyraźniej się z tym uporała, skoro 4 września do OT ANR we Wrocławiu skierowała protest w sprawie przetargu na ziemię, tak go uzasadniając:

"(...) na terenie powiatów zgorzeleckiego i lubańskiego funkcjonuje grupa pseudorolników skupujących grunty pod potrzeby osób zagranicznych. Doprowadzili oni do zapowietrzenia tego terenu zachodnią korzenną stonką kukurydzianą. Bardzo powszechne jest stosowanie odpadów z niemieckich biogazowni zainfekowanych jajami objętego kwarantanną szkodnika na polach znajdujących się w Zasobie a nielegalnie uprawianych." Pismo podpisał prezes DIR Leszek Grala.

Zainteresowaliśmy się tą koncepcją, pochodzącą wszak od znawcy tematu.

Można czy nie można wiązać stonkę z bezumownym uprawianiem ziemi należącej do ANR? „Nie posiadamy wiedzy w zakresie przyczyn nasilenia występowania  stonki kukurydzianej jak również nic nie jest nam wiadomo o powiązaniu  problemu stonki z ziemią należącą  do zasobów ANR” – twierdzi J. Garbacz z DIR. Dlaczego wobec tego izba wystosowała takie pismo?

Oddział Terenowy ANR we Wrocławiu w ogóle zdaje się nie wiedzieć, że podobne niecne sugestie z DIR otrzymał. Po kilku listach w tej sprawie Marzena Szocińska-Klein z Sekcji Gospodarowania Zasobem stwierdza tylko: „Własność gruntów nie wydaje się tu mieć żadnego znaczenia”.

Doprawdy? To jak to? Jest problem, czy też nie? Czy Dolnośląska Izba Rolnicza wycofa się ze swoich sugestii, czy ANR przejmie się jednak zarzutami jej stawianymi?

Stonka to za duży problem, żeby nie wyjaśnić sprawy do końca.

Tymczasem warto dowiedzieć się, co w sprawie stonki ma do powiedzenia PIORiN.

Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa bacznie obserwuje występowanie tego szkodnika i informuje:

„W br. szkodnik został stwierdzony w uprawach kukurydzy na obszarze siedmiu powiatów województwa dolnośląskiego. Są to powiaty: dzierżoniowski, kłodzki, strzeliński, świdnicki, oleśnicki, oławski i wałbrzyski. Porównując wyniki monitoringu występowania  D. virgifera w br. do obserwacji z lat 2006–2012, od momentu stwierdzenia pierwszego ogniska  na terenie województwa, można zauważyć, że obecność szkodnika koncentruje się w jego południowo-wschodniej części, a zasięg występowania gatunku rzadko przesuwał się poza linię: Kamienna Góra – Legnica – Wrocław – Oleśnica.”