Nowe przepisy zezwalają na ubój świń, owiec, kóz, drobiu i dzikich zwierząt hodowanych w warunkach fermowych. Nowością jest określenie zasad uboju cieląt. W tym wypadku może się on odbywać wyłącznie do szóstego miesiąca życia zwierzęcia.

Krzysztof Ardanowski wiceminister rolnictwa: - Jedynym wymogiem jest to, żeby rolnik głowy, kręgosłupy i kreskę dostarczył do firmy, która to utylizuje.

Każdorazowy ubój owcy, kozy czy cielaka, ze względu na zagrożenie BSE będzie musiał być zgłoszony do powiatowego lekarza weterynarii. Zniesiono natomiast obowiązek nadzoru lekarza nad ubojem innych zwierząt. Dlatego Inspekcja Weterynaryjna apeluje do rolników o rozsądek.

Zdaniem rolników ubój zwierząt na własny użytek to tradycja. Dlatego dobrze się stało, że ktoś w końcu uregulował to prawnie.

Wiktor Szmulewicz Krajowa Rada Izb Rolniczych: - Ludzie będą mieli mniejsze koszty, związane ze spożywaniem żywności wyprodukowanej we własnym gospodarstwie. To jest bardzo ważna rzecz.

Warunki produkcji mięsa na własny użytek będzie precyzowało dodatkowo wydane rozporządzenie. Dotyczyć ono będzie wymagań zdrowotnych, higienicznych i sanitarnych. Obecnie trwają prace nad jego powstaniem.

Źródło: Agrobiznes