PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Listy rzeczoznawców szacujących szkody łowieckie są niepotrzebne?

Listy rzeczoznawców szacujących szkody łowieckie są niepotrzebne? Nic nie zmienia się w kwestii szacowania szkód łowieckich; fot. pixabay

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 30-01-2017 14:14

Tagi:

Ministerstwo Środowiska nie prowadzi prac nad rozporządzeniem, które miało określić sposób prowadzenia list rzeczoznawców szacujących szkody i wymagań, jakie ci rzeczoznawcy mieliby spełniać.



Prace nad przygotowaniem list rzeczoznawców, mających szacować szkody, były od początku niemożliwe – nie było rozporządzenia określającego zasady ich prowadzenia. Znowelizowane Prawo łowieckie upoważnia do jego wydania ministra środowiska w porozumieniu z ministrem rolnictwa.

Więcej: Rząd nie miał zamiaru wprowadzić w życie zmian w szacowaniu szkód łowieckich?

Ostatecznie odsunięto na rok realizację ustawy, zakładającej powstanie  Funduszu Odszkodowawczego i szacowanie szkód przez wojewodów. Jak tłumaczono – nie ma kto szacować szkód. Jednak Krajowa Rada Izb Rolniczych cały czas wykazuje gotowość do przygotowania tych list i czeka na rozporządzenie.

Jak się jednak okazuje, najpierw będą kolejne zmiany w Prawie łowieckim, a dopiero potem – w odszkodowaniach.

KRiR informuje, że Ministerstwo Środowiska przedstawiło następujące informacje:

"W związku z faktem, że przepisy ustawy z dnia 22 czerwca 2016 r. (Dz. U. poz. 1082 z późn. zm.) są obecnie zmieniane w trakcie trwania procesu legislacyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo łowieckie oraz zmieniającego ustawę o zmianie ustawy - Prawo łowieckie (druk sejmowy 1042), prace nad rozporządzeniami Ministra Środowiska w sprawie sposobu prowadzenia przez izby rolnicze list rzeczoznawców oraz sposobu sprawdzania wymogów przez osoby ubiegające się o wpis na listę rzeczoznawców, zostały obecnie wstrzymane."

Więcej o pracach nad zmianami w Prawie łowieckim:

Ekolodzy apelują do prezesa PiS o odrzucenie projektu Prawa łowieckiego

W 2017 roku szacowanie szkód i wypłat odszkodowań łowieckich - po staremu

Podkomisja zajmie się zmianami w Prawie łowieckim

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • Kiła łowiecka 2017-01-31 19:56:12
    1,014,262,500 zł wynosi wkład rolników w gospodarkę łowiecka kraju.
    18.87 mln hektarów.
    Odszkodowanie nie przysługuje za 100 kg żyta na każdym hektarze.
  • rolnik polski 2017-01-31 19:11:13
    @Rozsądny a raczej myśliwy. Nie zajmujemy się tu ochroną przyrody bo to portal rolniczy, a nam daleko do poglądów jakie piękne stado sarenek jak widzimy jak całą zimę pasą się na naszych polach siejąc spustoszenie, którego nie da się oszacować bo roślina wiosną odrasta i myśliwi twierdzą żę super się zregenerowała i zwierzyna nic nie uszkodziła. A niezależne badania dowodzą że straty sięgają od 15% do 25% plonu. W skali gospodarstwa są to dzisiątki tysięcy zł. A szacowanie szkód to kpina co pokazały niezależne komisje jak szacowały szkody po wystąpieniu ASF. Szacowanie przez myśliwych stanowiło zaledwie 10% faktycznej szkody. Druga sprawa to szacowanie na działce kilkudziesięciu ha, dopiero jadąc kombajnem widać skalę szkód jakie wyrządzają dziki które od wiosny do żniw nie wychodzą z rzepaku, bo to ich dobrze zaopatrzona stołówka. Osobną bajką jest wstępowanie rolnika do koła. Jako rolnik chcę chronić efekty swojej pracy a nie mam ochoty na wstępowanie do koła, opłacania składek do PZL, limitowania zwierzyny którą mogę upolować na swoim polu, wnoszenia opłat do koła za upolowanego dzika itd. Proszenia się myślliwych by przypilnowali uprawy. Mając prawo do polowania na swoich gruntach to przypilnuję sobie sam lub znajdę takich myśliwych co chętnie zapolują na moich polach i przypilnują uprawy. Bo dziś mam myśliwych co od święta przyjadą sobie na polowanie i jeszcze zakładają nęciska przy polu gdzie znajduję np wysypną kukurydzę. Co do przyrody jak zwierzyna na polu będzie zagrożona to szybko nauczy się by z lasu nie wychodzić, po drugie jest jej za dużo i las nie jest wstanie jej wyżywić więc robi spustoszenie na polach bo myśliwym dziś zależy na trofeach i zasiadają tylko na jelenia, reszta ich prawie nie interesuje.
  • Rozsądny 2017-01-31 18:33:21
    No właśnie ile wpisów, tyle poglądów. Nikt nie bierze jednak pod uwagę interesu przyrody. Tylko pobieżna analiza pozwala dojść do wniosku, że dotychczasowe polskie prawo łowieckie jest jednym z najlepszych na świecie. Oczywiście rolnikowi należy się rekompensata za utracone korzyści, a i zwierzyna ma prawo żyć i jak widać ze zwiększającego się stanu liczebnego ci "mordercy" ze strzelbami skutecznie ją chronią. Jakby wprowadzić te "odwieczne prawa" to niech Pan Bóg ma ją w opiece. Z odszkodowaniami , to co wiem, prawda jak zwykle leży pośrodku - tyleż samo niedoszacowań szkód co wyłudzeń. Dodatkowo jakoś w tej całej wrzawie nie słychać skarg, że koła łowieckie nie chcą przyjmować rolników, a raczej są głosy, że to rolnicy wolą odszkodowanie, a nie siedzenie po nocach i pilnowanie swoich upraw.
    Taka jest niestety prawda!
  • Marecki 2017-01-31 17:26:25
    Jestem rolnikiem i mysliwym znalezc srodek w tej kwesti bedzie b.ciezko uzywanie slów niecenzuralnych nic tu nie da trzeba rozmawiac i znalezdz jakies wyjscie pewnie wszystkich ono nie zadowoli ....bo tak już jest
  • rolnik polski 2017-01-31 12:28:51
    Rolnik ma prawo do ochrony własnej ziemi i efektów pracy a co za tym idzie do polowania na własnym. co do wielkości pola to nie ma znaczenia, tu powinny być tylko ograniczenia co do odległości od zabudowań mieszkalnych sąsiadów. Dlaczego ma być 100 ha a nie 5, skoro dziś myśliwi polują na tych 5 ha to zmiana jest taka że poluje kto inny. Myśliwym zostają lasy państwowe do dzierżawy jako obwód łowiecki. Polowanie na poolu za zgodą właściciela. To czy odpłatnie czy nie to sprawa rolnika.
  • sołtys 2017-01-31 08:09:05
    nie może być tak jak jest teraz bo nie będzie zgody -oburzony myśliwy opowiada ze światłami samochodu wystraszyłem jelenie na które on rzekomo polował ,a pasły się na moim rzepaku
  • precz z komuną! 2017-01-31 07:24:22
    No właśnie, nie każdy chodzi na grzyby, nie każdy z wędką chodzi na ryby, nie każdy będzie polował. Proste jak drut. Najwyższy czas skończyć z komunistycznym prawem łowieckim.
  • W razie co tenuta do sołectwa :) 2017-01-30 23:08:42
    Rozsądny, średnia krajowa powierzchnia to 10 ha, wwięc Masz 10 rolników mogących zdać państwowy egzamin na myśliwego. Nie każdy zda. Masz 8. Na 1000 ha Masz 80 rolników myśliwych. Dziś masz 30-50 w kole na 5000 ha. Z tego połowa nie poluje. Ilu jest w kołach rolnikow?
    Myślisz że każdy rolnik bedzie chcial polować?
  • Rozsądny 2017-01-30 22:25:52
    To ilu tych właścicieli miałoby się składać na te 100 ha? Trzeba by było napisać regulamin polowań, żeby się niż zadeptali! A gdzie pewność, że może to być ten areał wzięty pod uwagę? Dla autora wpisu " Myśliwy pośród durniów" mam propozycję podpisu bardziej adekwatną do jego treści, a mianowicie: "Dureń pośród myśliwych"
  • El Toro 2017-01-30 21:26:46
    Proszę troszkę poczytać o historii łowiectwa, nigdy nie było tak, że właściciel kilku arów mógł "strzelać do wszystkiego co się rusza". Polować mógł każdy kto był właścicielem conajmniej 100ha przy czym właściciele mniejszych areałów mogli się łączyć i gdy osiągnęli te 100 ha w jednym kawałku to mogli polować.
    Ale jeżeli chcecie kultywować prawo wprowadzone w czasach głębokiej komuny za Stalina i Bieruta to proszę bardzo, tylko płaćcie odszkodowania rolnikom uczciwie, bo im samo nie rośnie niestety.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.85.193
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!