Potwierdzają się nasze informacje – ustawa zezwalająca rolnikom na sprzedaż żywności jest martwa.

Więcej: Sprzedaż żywności przez rolnika nadal będzie niemożliwa

- Ustawa ważna dla wszystkich obywateli – zarówno dla małych i średnich rolników, bo mogłaby ich wyciągnąć z permanentnej od lat biedy, jak i dla konsumentów – mówił poseł Jarosław Sachajko, przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Niestety Ministerstwo Rolnictwa zachowuje się bardzo nieodpowiedzialnie, nie przygotowało rozporządzeń takich, jakie powinny być przygotowane, jakie były obietnice, że te rozporządzenia wejdą w życie. Minister Romanowski zapewniał na ostatnim posiedzeniu komisji, że rozporządzenie wejdzie w życie razem z ustawą, czyli od 1 stycznia. A co się okazuje w tej chwili? Ministerstwo odpisuje, że rozporządzenia jeszcze nie ma, jest ono jeszcze nieprzygotowane, i dopiero po przygotowaniu w przyszłym roku zostanie wysłane do notyfikacji, która też nie wiadomo kiedy będzie przeprowadzona. Uważam takie zachowanie za wielki skandal, bo ustawa jest oczekiwana przez obywateli.

Edyta Jaroszewska-Nowak ze stowarzyszenia Ekoland potwierdziła zapotrzebowanie na żywność od rolnika, zgłaszane przez konsumentów – niestety informuje ich, że żywność ta jest wciąż nielegalna:

- Niestety, mimo że dostaliśmy ze strony rządzących obietnice,  że ustawa wejdzie w życie od 1 stycznia 2017 roku wraz z rozporządzeniem wykonawczym do tej ustawy – co sprawi, że nasza żywność będzie wreszcie miała status legalnej – to rozporządzenie najprawdopodobniej nie wejdzie w najbliższym czasie. Ustawa, owszem, została podpisana przez prezydenta, ale będzie w dalszym ciągu martwa.

Nina Józefina Bąk, reprezentująca kooperatywy spożywcze, zrzeszające konsumentów w celu wspólnych zakupów i „budowania sprawiedliwych relacji”, stwierdziła, że konsumenci czują się oszukani i dodała: