Według doniesień Reutersa, południowoamerykański blok handlowy Mercosur, którego członkami są Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj jest skłonny stopniowo obniżać cła na import. W zamian oczekiwane jest znaczne zwiększenie kontyngentu przywozu wołowiny. Podczas najbliższych negocjacji zaoferowane ma być stopniowe obniżanie stawek w ciągu najbliższych 10 lat, choć jeszcze do niedawna mówiono o 15 latach. To wyraźny znak, że państwa południowoamerykańskie gotowe są na poważne ustępstwa, oczywiście pod pewnym warunkiem.

W październiku kraje Unii Europejskiej określiły limit bezcłowego kontyngentu na 70 tys. ton. wołowiny. To zdecydowanie za mało dla krajów, których rozwój uzależniony jest głównie od eksportu wołowiny. Już wiadomo, że będzie on zwiększony, przynajmniej do 100 tysięcy ton. Zdradził to główny negocjator Horacio Reyser podczas rozmowy z Reutersem.

Europejscy producenci, co naturalne obawiają się "zalania" rynku tańszą wołowiną z Ameryki. Tym bardziej, że brazylijski rynek daje powody do tego, by podważać jakość i bezpieczeństwo importowanej żywności.

Umowa między UE a Mercosur negocjowana jest już od 17 lat. Wszystko za sprawą podobnego sporu jaki wybuchł w 2004 r. Zawieszono wtedy negocjacje, a rozwój sytuacji politycznej sprawił, że wznowiono je dużo później. Teraz strona południowoamerykańska zarzuca europejskiej, że przedstawia w kwestii eksportu wołowiny coraz sztywniejsze stanowisko i coraz gorsze oferty. Warto zaznaczyć, że eksport wołowiny z Argentyny i Brazylii stanowi nawet połowę zysku z handlu międzynarodowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!