Obecnie już w definicji rolnika, zawartej w ustawie o ustroju rolnym, poza nawias wyrzucono wszystkich gospodarujących krócej niż 5 lat – im ziemi kupować nie wolno. Także młody rolnik - ten, który otrzymał premię z PROW przyznaną właśnie na tę okoliczność, że rozpoczyna prowadzenie gospodarstwa - nie ma jednak prawa nabyć ziemi, nie spełnia bowiem wymogu pięcioletniego kierowania gospodarstwem. W myśl ustawy o ustroju rolnym, rolnikiem jest bowiem osoba m.in.  co najmniej od 5 lat zamieszkała w gminie, na obszarze której jest położona jedna z nieruchomości rolnych wchodzących w skład gospodarstwa rolnego, i prowadząca przez ten okres osobiście to gospodarstwo – czyli pracująca w tym gospodarstwie i podejmująca  wszelkie decyzje dotyczące prowadzenia działalności rolniczej w tym gospodarstwie.

Młody rolnik, który ubiega się o wsparcie w ramach operacji typu „Premie dla młodych rolników” w ramach poddziałania „Pomoc w rozpoczęciu działalności gospodarczej na rzecz młodych rolników” objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014–2020  nie może spełnić tego wymogu – z definicji, gdyż ta pomoc PROW przysługuje temu, kto rozpoczął urządzanie gospodarstwa rolnego przed dniem złożenia wniosku o przyznanie pomocy, lecz nie wcześniej niż w okresie 12 miesięcy przed dniem złożenia tego wniosku.

Zatem albo-albo.

Posiadacz premii z PROW – młody rolnik - przestaje więc być rolnikiem wtedy, gdy chce kupić ziemię, nawet wykorzystując na ten cel pieniądze przyznane mu jako młodemu rolnikowi. Bez zgody prezesa ANR zakup ziemi się nie odbędzie. Niby 10 zł opłaty skarbowej za wydanie decyzji przez prezesa ANR to jeszcze nie koniec świata – ale po co zawracać prezesowi głowę takim drobiazgiem, jak potwierdzenie oczywistej sytuacji, potwierdzonej już w ARiMR, a mianowicie, że „młody rolnik” to też rolnik?

- Sprzedający nie chce czekać, a uzyskanie decyzji prezesa potrwa kilka miesięcy – mówi mi czytelnik, który właśnie dowiedział się od notariusza, że ustawowe wyjątki poczynione dla młodych rolników, beneficjentów PROW, dotyczą tylko ziemi będącej własnością ANR. I zastanawia się, jak ominąć prawo: – Muszę zapłacić przelewem, żeby rozliczyć PROW, więc chyba teraz dam pieniądze pod stołem i będę liczył na to, że sprzedający okaże się uczciwy…