Przypadek Pani A. O.(imię i naziwsko do wiadomości redakcji) to tylko jedna ze spraw, z jakimi przyszło się zmierzyć Jakubowi Mayowi, działającemu w imieniu kilku młodych rolników. Wszyscy oni zabiegali o dotację z działania "Ułatwianie startu młodym rolnikom" w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013, wszyscy też mają w Jakubie Mayu swojego pełnomocnika. I to właśnie ten fakt – zdaniem Jakuba Maya – nie podoba się agencji. I to tak bardzo, że używa wszelkich możliwych sposobów, aby dokuczyć młodym i zniechęcić ich do tego, aby chcieli cokolwiek – a już na pewno, aby chcieli korzystać z pieniędzy dla młodych rolników.

- Pani A.O. nie jest beneficjentem „Młodego rolnika” i nie otrzymała pomocy, ponieważ nie spodobało się ARIMR, że ma pełnomocnika – skarży się Jakub May.

- Złożyła wniosek o przyznanie jej pomocy, który został pozytywnie rozpatrzony, ale ARiMR zorganizowała kontrolę. W marcu ubiegłego roku zażądała od niej faktur i potwierdzeń, że prowadzi gospodarstwo. Przecież dopiero po 15 maja mogła złożyć wniosek i zadeklarować działki do płatności, a więc jak mogła od stycznia 2012 do 23 marca 2012 zebrać takie dowody?  Miała kosić śnieg lub orać lód? Jakaś parodia - dodaje.

- Na domiar złego zarzucili jej, że wypalała trawę na działkach – dodaje Marcin Bustowski, współdziałający z Mayem.

- Raport z kontroli został przesłany pani O. po 21 października 2012 roku, a więc 7 miesięcy od kontroli. Pani O. na powyższy raport parokrotnie się odwoływała, twierdząc, że sprawę w wymaganym terminie zgłosiła na policję i nie może  ponosić odpowiedzialności za działanie osób trzecich - uzupełnia.

- Złożyła komplet dokumentów, który został najprawdopodobniej pozytywnie rozpatrzony, lecz wicedyrektor agencji wydał dyspozycję wstrzymania jej płatności, o czym świadczy dokument, który mamy, a więc miała decyzję pozytywną. Zrobili wszystko, by ją zniszczyć – podsumowuje May.

Skutek? Pani O. nie odebrała pieniędzy, które jej przysługiwały. Wyjechała do pracy za granicę. Teraz natomiast ściga ją prokurator – bo wszak pozorowała spełnienie wymogów niezbędnych do uzyskania dotacji.