„Ponadto, utrzymanie zakazu uboju zwierząt bez ogłuszania może spowodować likwidację ok. 4-5 tys. miejsc pracy w zakładach ubojowych i przetwórczych, zmniejszenie dochodów kilkudziesięciu tysięcy rolniczych rodzin, utratę rynków zbytu i zmniejszenie dochodów z eksportu i przeniesienie produkcji do innych państw członkowskich UE, gdzie taki ubój jest dozwolony" - czytamy w komunikacie MRiRW.

Jak informuje resort rolnictwa ubój zwierząt bez ogłuszania stosowany jest w ponad 20. państwach członkowskich Unii Europejskiej, w tym w ok. 10. zgodnie z rozporządzeniem Rady (WE) nr 1099/2009, które weszło w życie 1 stycznia br. Polska należy do grupy państw, które chcą stosować wyższe standardy od tych zawartych w rozporządzeniu Rady (WE). Dotyczą one: wyeliminowania z uboju klatek obrotowych; wdrożenia systemu pozwoleń na ten rodzaj uboju wydawanych przez Powiatowego Lekarza Weterynarii; prowadzenia uboju, podlegającego szczegółowej ewidencji zwierząt ubijanych według metod wymaganych przez obrzędy religijne, tylko w obecności urzędowego lekarza weterynarii.

Poprzez stosowanie tych wyższych standardów Polska będzie dysponowała dokładną ewidencją ubijanych w ten sposób zwierząt oraz informacją na potrzeby jakich związków religijnych jest on prowadzony" - przekonuje MRiRW.

Zdaniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi spór, co do uchwalenia w/w ustawy, związany jest także z walką o przejęcie tego uboju i wynikających z niego korzyści przez inne państwa, już go prowadzące.

Podobał się artykuł? Podziel się!