Wczoraj zażalenie trafiło do Prokuratury Rejonowej w Sokółce. Jak poinformował prawnik przygotowujący zażalenie, w przyszłym tygodniu podobne złoży też mufti Tomasz Miśkiewicz, w imieniu Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP.

On również zawiadamiał bowiem śledczych o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zakłócenia obchodów święta w Bohonikach i ma prawo zaskarżenia ich decyzji.

W połowie października, w pierwszy dzień obchodów Święta Ofiarowania (Kurban Bajram), doszło tam do utarczek słownych między przedstawicielami społeczności muzułmańskiej a obrońcami praw zwierząt z OTOZ Animals, którzy próbowali uniemożliwić zapowiadany (i integralnie związany ze świętem) rytualny ubój zwierząt.

Incydent częściowo miał miejsce na ulicy, częściowo na posesji, gdzie znajduje się Dom Pielgrzyma w Bohonikach, należący do gminy muzułmańskiej. Ostatecznie obrońcy praw zwierząt wycofali się z posesji. Potem okazało się, że w czasie święta doszło do uboju jednego baranka.

Kilka dni później do prokuratury wpłynęły zawiadomienia o podejrzeniu zakłócenia uroczystości religijnych.

Po miesiącu postępowania sprawdzającego prokuratorzy odmówili jednak wszczęcia śledztwa. Ocenili, że zachowanie działaczy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals nie miało na celu ograniczenia muzułmanom możliwości wypełniania powinności religijnych, nie było działań złośliwych ani obrażania uczuć religijnych.

I to postanowienie skarżą muzułmanie. Jeśli prokuratura nie uwzględni ich argumentów, oceną zażaleń zajmie się sąd.

Podobnie będzie w wątku dotyczącym samego uboju rytualnego, bo zawiadomienie o dokonaniu bezprawnie takiego uboju złożyło kilka podmiotów, przede wszystkim organizacje broniące praw zwierząt. Tu bowiem także prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa i odmówiła wszczęcia postępowania.

Zażalenia na tę decyzję złożyły dotąd trzy organizacje, m.in. OTOZ Animals oraz Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce.

Podobał się artykuł? Podziel się!