- O markę towaru trzeba dbać, nie jest ona dana raz na zawsze – odpowiedział wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk i zapewnił, że sytuacja jest pod kontrolą, a wyniki eksportu żywnościowego są dobre. Jak podkreślił, do dobrego funkcjonowania rynku żywności niezbędne jest współgranie producenta (rolnika), przetwórstwa, nadzoru inspekcyjnego i rynków zbytu. Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej przewiduje w 2013 roku zwiększenie eksportu do 18 mld euro.

Wiceminister powiedział, że „nie wierzymy w badania” stwierdzające fenylobutazol w koninie z Polski, gdyż pobrano zbyt małe próbki. – Chcemy uczestniczyć w tych badaniach – zapowiedział.

Jak podkreślił wiceminister, po wejściu Polski do Unii Europejskiej polski eksport produktów rolno-spożywczych zwiększył się 4-krotnie i staliśmy się potencjalnym konkurentem dla tradycyjnych rynków Unii Europejskiej.

Zapowiedział, że rząd chce zwiększać eksport polskiej żywności. - Około 30 procent nadwyżki żywności musimy wyeksportować na zewnątrz, żeby polski rolnik dostał odpowiedniej wysokości środki finansowe za swoje produkty - wyjaśnił.

Ocenił, że udało się "odbudować" trudny dla nas rynek rosyjski. - W 2012 roku eksport polskiej żywności na ten rynek wyniósł blisko 1 mld (euro) - powiedział.

Nalewajk poinformował, że 80 proc. polskich produktów rolnych trafia na rynki europejskie, a 20 proc. do krajów trzecich.

Dopytywany, czy instytucje nadzorujące mają wystarczającą możliwość kontrolowania, aby zapobiegać sytuacjom takim, jak ujawnione ostatnio, oraz co rząd zamierza zrobić, aby chronić producenta polskiego w takich sytuacjach, jak podszywanie się pod polskich producentów pomidorów przez Hiszpanów – w celu osiągnięcia wyższej ceny, Nalewajk stwierdził, że jeśli ktoś umyślnie wprowadza wątpliwy towar na rynek, potrzebne są wysokie i nieuchronne kary.

Przyznał też, że „pewne przepisy wymagają weryfikacji” – ale nie określił, które, ograniczając się do stwierdzenia o potrzebie „zunifikowania”.

Przypomniał, że zlecono kontrolę wszystkich ubojni, gdyż obecnie nadzór musi być wzmocniony.