- Nowa ustawa o nasiennictwie otwiera Polskę na uprawy GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy) oraz spowoduje poważne ograniczenia dostępu do tradycyjnych, regionalnych nasion - alarmują Jadwiga Łopata i Julian Rose, przedstawiciele ICPPC - International Coalition to Protect the Polish Countryside, Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi. - Mieliśmy nadzieję, że senatorowie wykażą się większym poczuciem obowiązku ochrony zdrowia społeczeństwa, tradycyjnego i ekologicznego rolnictwa (które stanowi 80 proc. rolnictwa) oraz dziedzictwa biologiczno-kulturowego polskiej wsi. Oczywiście nie poddajemy się. To my będziemy głosować i w nadchodzących wyborach wystawimy czerwone kartki wszystkim zwolennikom GMO. Jedynie poprzez bombardowanie prezydenta żądaniami, aby nie podpisał tej ustawy możemy mieć nadzieję, że unikniemy katastrofy nieodwołalnego zakażenia naszego łańcucha pokarmowego przez GMO i odebrania przyszłym pokoleniom możności zdrowego, tradycyjnego jedzenia.


Tymczasem Ministerstwo Rolnictwa opublikowało komentarz podkreślający, że ustawa o nasiennictwie zawiera zakaz obrotu materiałem siewnym odmian genetycznie zmodyfikowanych (art. 104 ust. 2). Ustawa ta umożliwi ministrowi rolnictwa (art. 104 ust. 11) w przypadku uzyskania danych potwierdzających nieprzydatność danej odmiany do uprawy w warunkach polskich lub zagrożeń dla ludzi, zwierząt, czy też środowiska wprowadzenie zakazu stosowania materiału siewnego tej odmiany. Przepis ten został opracowany na wzór innych państw, które wprowadziły już zakazy uprawy genetycznie zmodyfikowanych roślin - podkreśla ministerstwo i dodaje, że GMO poświęcona jest inna ustawa, nad którą trwają prace w Sejmie.

Podobał się artykuł? Podziel się!