Ustawa zastąpi regulacje z 2003 r. Sejm uchwalił ją 25 stycznia 2013 r., następnie została ona przekazana do Senatu, gdzie termin jej rozpatrzenia upływa 27 lutego. W chwili wysłania 3 numeru Farmera do drukarni, nie było jeszcze wiadomo, jakie poprawki zostały naniesione przez Senat. Zmiany przedstawimy w kolejnych numerach naszego magazynu. Wiadomo za to, co zdaniem naukowców, przede wszystkim prof. Marka Mrówczyńskiego i przedstawicieli firm, po przyjęciu jej przez Sejm, można było jeszcze poprawić.

Przedstawiamy poniżej ich uwagi.

Jedną z głównych, zdaniem prof. Mrówczyńskiego z Instytut Ochrony Roślin PIB w Poznaniu, jest jednoznaczny zapis w ustawie, mówiący o mieszaniu agrochemikaliów, stosowaniu ich w obniżonych i dzielonych dawkach, wyłącznie na odpowiedzialność rolnika oraz doradcy. Jego zdaniem brak jednoznacznych przepisów w tej sprawie.

- Odpowiedzialność powinna spoczywać, i to jasno powinno być opisane w ustawie, na rolniku lub doradcy, inaczej po wejściu w życie ustawy mogą być nakładane kary na rolników - mówi prof. Mrówczyński. W rozdziale 9 projektowanej ustawy mowa jest o opłatach sankcyjnych i przepisach karnych, gdzie w art. 76 punkt 19 napisano, że kto stosuje środek ochrony roślin niezgodnie z zawartymi w etykiecie wymaganiami, o których mowa w art. 31 ust. 1-3, ust. 4 lit. a-d lub lit.

f-h rozporządzenia nr 1107/2009 - podlega karze grzywny. Zdaniem profesora, brak jednoznacznych zapisów może właśnie doprowadzić do wprowadzenia kar dla rolnika.

Istnieje problem szczególnie wtedy, kiedy rolnicy będą dawki dzielić, wówczas można przekroczyć liczbę zabiegów, a nie przekroczyć dawki maksymalnej środka. - Rozporządzenie UE 1107 mówi wyraźnie, że należy stosować preparaty do dawki maksymalnej i nie więcej. To jest słuszny zapis. I za to trzeba karać, jak ktoś dawkę przekracza, ale też mówi wyraźnie o liczbie zabiegów. Tylko powinno być tak, że dotyczy to dzielenia dawek, a nie liczby zabiegów w przeliczeniu na dawkę maksymalną. Gdy nie ma tego zapisu, to załóżmy, że preparat ma dawkę 1 l/ha i podzielimy ją na trzy równe części - to wówczas dawki maksymalnej nie przekroczymy, ale jak będzie zapis, że mamy wykonać tylko dwa zabiegi, a nie trzy - to będzie praktyk karany, że wykonał zabiegów więcej - uważa prof. Marek Mrówczyński.