PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nie dbasz o zwierzę – poniesiesz koszty

Nie dbasz o zwierzę – poniesiesz koszty

Decyzją prezydenta miasta, państwu Zofii i Dariuszowi G. został odebrany pies i umieszczony w schronisku dla zwierząt bezdomnych. Właściciele zostali obciążeni kosztami transportu, utrzymania i koniecznego leczenia chorego psa. Zwierzę to było bowiem utrzymywane w niewłaściwych warunkach, rażąco zaniedbywane, przez co jego życie było narażone na bezpośrednie niebezpieczeństwo.



Od decyzji tej państwo G. złożyli odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Wyjaśniali w nim, że pies został im ukradziony i mimo, że go przez wiele dni szukali, nie udało się im go odnaleźć. Podnieśli także, że naruszono ich prawo własności poprzez zabrania psa z ich prywatnej nieruchomości. Argumentowali, że pies miał bardzo dobre warunki bytowania, zapewnione dobre jedzenie i odpowiednie witaminy, miał swoją budę, długi łańcuch i obrożę, która była zamocowana prawidłowo.

SKO podniosło przede wszystkim, że ustawa o ochronie zwierząt stanowi, że zwierzę nie jest rzeczą, jest to istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, a ludzie powinni mu zapewnić poszanowanie, ochronę i opiekę. Jeśli właściciel lub opiekun znęca się nad zwierzęciem może być mu ono czasowo odebrane na mocy decyzji wójta, burmistrza (prezydenta miasta) i przekazane do schroniska dla zwierząt albo pod opiekę innej osoby lub instytucji. Decyzja taka może być podejmowana z urzędu lub na wniosek Policji, lekarza weterynarii albo inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce albo upoważnionego przedstawiciela innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważniony przedstawiciel innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. W przypadkach takich kosztami transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierzęcia obciąża się jego dotychczasowego właściciela lub opiekuna.

W niniejszej sprawie decyzja prezydenta miasta została wydana po rozpatrzeniu wniosku Prezesa Zarządu Okręgowego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami - pani Małgorzaty G., która ustaliła, iż pies przebywał w uciążliwych, niehumanitarnych warunkach. Był zabiedzony, uwiązany na skręconym łańcuchu, w za ciasnej obroży, a wokół jego budy znajduje się śmietnik. Zwierzę nie miało ponad 50% sierści, a na skórze było widac krosty i zadrapania. Ustalono także, że na działce gdzie znajdowała się buda psa nikt na stałe nie mieszkał, jedynie od czasu do czasu przychodził mężczyzna, który karmił psa. Fatalny stan zdrowia zwierzęcia potwierdził lekarz weterynarii wystawiając zaświadczenie o słabej kondycji zwierzęcia i jego licznych chorobach (w tym alergicznym pchlim zapaleniu skóry).

Kolegium uznało, że wydając zaskarżoną decyzję prezydent nie naruszył prawa ponieważ działał zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt. Podniosło także, że zabranie psa właścicielom przez przedstawiciela Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami nie było „porwaniem" ale wynikało z obowiązków członka TOZ.

Zofia i Dariusz G. zażądali uchylenia decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, uznając, że jest ona bezpodstawna. Podnieśli, że pies, który został im zabrany nie był bezdomny i że znajdował się pod należytą opieką. Zarzucili organom administracji, że nie uprzedzono ich o karze i kosztach, którymi mieli zostać obciążeni.

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że decyzja jest zgodna z prawem, ponieważ odpowiada przepisom postępowania administracyjnego oraz uregulowaniom prawa materialnego. Decyzja SKO została wydana bowiem w oparciu o przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. Nr 111, poz. 724 z późn. zm.). Warto zapoznać się z tymi uregulowaniami. Artykuł 5 stanowi, iż "Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania". Z art. 6 ust. 1 wynika natomiast, że "Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione". Ustawa określa także co należy rozumieć przez znęcanie się nad zwierzętami, definiując, iż jest to „zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji".

Artykuł 7 wyżej wspomnianej ustawy stanowi ponadto, że zwierzę źle traktowane może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane:
1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub
2) państwowej jednostce organizacyjnej prowadzącej gospodarstwo rolne, jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub
3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych.

Warto też podkreślić, że w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. W wyżej opisanych sytuacjach kosztami transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierzęcia obciąża się jego dotychczasowego właściciela lub opiekuna.

W tym miejscu należy przytoczyć postanowienia artykułu 9 ustawy o ochronie zwierząt. Stanowi on, że „kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu".

Sąd uznał także, że z dowodów, które zgromadzono w trakcie postępowania jasno wynika, że pies, który został odebrany Zofii i Dariuszowi G. był przetrzymywany w bardzo złych warunkach sanitarnych, nie był regularnie karmiony, a ponadto był uwiązany w zbyt ciasno zapiętej obroży i skręconym łańcuchu. Wskutek takiego karygodnego traktowania pies był niezadbany, miał liczne rany na skórze, ubytki sierści, świąd oraz pchły.

Najwyższy Sąd Administracyjny uznał, że decyzja o zabraniu psa niedbałym opiekunom była jak najbardziej słuszna i uzasadniona. Podkreślił, że przepisy ustawy o ochronie zwierząt gwarantują prawo własności do zwierzęcia jednynie tym właścicielom, którzy wykonują obowiązki wynikające z art. 9 tej ustawy. Jeśli zwierzę jest narażone na cierpienie, organ administracyjny może dokonać ingerencji w prawo własności, odebrać zwierzę, umieścić je w odpowiedniej placówce i nałożyć na właściciela obowiązek ponoszenia kosztów z tym związanych.


Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego - Ośrodek zamiejscowy w Warszawie, sygnatura akt II SA 4065/01

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • kąs 2012-03-26 12:27:01
    Mój piesek biega na kilkometrowym sznurku w dzień a w nocy luzem pilnuje w ogrodzeniu zarabia na siebie bo nikt mi nic nie ukradł a weterynarz stwierdza nadwagę u "kudłacza"ale zastanawia mnie co z takim zwierzęciem jak urzędnik/polityk którego karmie a on nie dość że kąsa to jeszcze mnie okrada .Co ze złodziejami którzy nie płacą za sprzedane produkty lub płacą mało lub część .Proponuje by właśnie za nie dopilnowanie takich stworzeń płacić kary .
  • pies to nie swinia 2012-03-26 11:34:12
    osobiscie widzaialam kiedys psy przywiazane sznurkiem do bud,jedzenia za duzo nie miały,ot tyle aby przetrwac,to bylo na wsi-po skomentowaniu całej tej sytuacji usłyszałam ze pies nie swinia miesa nie daje i ie krowa mleka tez-tych wlascicieli od razu nalezałoby odstrzelic i tak niestety do dzisiaj na wsiach jest,kary dla wszystkich i tych mieszkajacyc w miescie tez i to od razu na taka kwote zeby popamietali, ale w nocy to kto pilnuje domu jak nie pies ,za zle traktowanie 5000 kary to za mało
  • nawigator 2012-03-10 19:28:36
    AGA cytat: zwierzeta musza miec przyjemne zycie...wiec zalóz teatr albo kino objazdowe i rozweselaj im zycie ,,,hhehee a tak naprwde kazdy rolnik ktory zyje z chodowli traktuje zwierzeta przyzwoicie i troszczy sie o nie a ty pewnie mowisz o gospodarstwach --czyt fabrykach gdzie liczy sie obnizka kosztow ponad wszystko,,, takich fabryk jest naprawde niewiele i wiekszosc nie polskich..
  • nawigator 2012-03-10 19:20:18
    AGA wies to nie ta z 18 wieku gdzie zwierzeta gospodarskie byly trzymane w domach teraz trzyma sie w budynkach gospodarskich i niema co sprawdzac domow.. (smieszna jestes a nawet beznadziejna)w miescie trzyma w mieszkaniu 40m2 psa ktory zalatwia sie pod oknem sasiada albo w piaskownicy i trawniki cale zapaskudzone,,,zacznij od siebie rewolucje a zwierzetom i ludziom bedzie zylo sie lepiej,,,,,
  • arszczecin 2012-03-10 11:37:23
    a gdzie jest konstytucyjna równość?? dlaczego kontrole na wsiach tylko?? a co z miastem.
    aga, powiem ci jedną rzecz. moje bydło podróżuje w warunkach lepszych niż ja lub wielu ludzi. odpowiednia ilość m2 na jedną sztukę, pojenie, karmienie klimatyzacja/wentylacja, a ludzie w pociągach ściśnięci jak sardynki w puszkach.
    miastowy może psa przewozić na tylnym siedzeniu samochodu, ja mojego cielaczka muszę przewozić na specjalnej przyczepce :)
  • ss 2012-03-10 08:46:53
    troche trutki na szczury i po problemie
  • aga 2012-03-10 01:03:53
    Na wsiach przynajmniej raz na pol roku powinny byc przeprowadzane kontrole dotyczace dobrostanu wszystkich zwierzat,nie tylko w gospodartwach rolnych ale tez we wszystkich domach po kolei.
    Co prawda podejcie do zwierzat zmienia sie na lepsze ale takie kontrole zmienilyby zly los wielu zwierzat.
    Zwierzeta sa po to,aby nam sluzyc i je jesc ale musza miec przyjemne zycie,bezstresowa i bezbolesna smierc.Nie mozemy ich meczyc.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.91.117
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!