Propozycję dopuszczenia w Unii kwasu mlekowego zgłosił amerykański departament rolnictwa (USDA), uzyskując poparcie Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Akceptacja amerykańskiej propozycji przez Unię jest niezbędna do pełniejszego wykorzystania przez USA kontyngentu (od sierpnia br. wynosi 48,3 tys. ton) na eksport wysokiej jakości wołowiny do Wspólnoty, który został otwarty w ramach rozwiązania
długoletniego sporu między UE a Stanami Zjednoczonymi, dotyczącego handlu wołowiną pochodzącej od zwierząt hodowanych z użyciem hormonów wzrostu. Tym niemniej propozycja rozporządzenia przedstawiona przez Komisję spotkała się z sprzeciwem ze strony wielu krajów UE.

Przeciwnicy propozycji zwracają uwagę na fakt, że odkażanie mięsa kwasem mlekowym po uboju jest stosowane de facto zamiast redukcji drobnoustrojów od producenta do konsumenta poprzez system HACCP (Analiza Zagrożeń Krytycznych Punktów Kontroli) oraz innych działań zgodnych z wymaganiami Wspólnoty. Ponadto w propozycji rozporządzenia pojawia się tylko termin redukcja, a raczej powinno być usunięcie flory bakteryjnej oraz limity stosowania kwasu mlekowego w rzeźniach. Zatem gdyby nawet rozporządzenie zostało przyjęte, nie zawierałoby pierwotnego
kształtu propozycji zgłoszonej przez Amerykanów. Okazuje się także, że kraje członkowskie, które są gotowe na wyrażenie zgody na stosowanie kwasu mlekowego w rzeźniach, upierają się nad wprowadzeniem etykiet informujących o tym fakcie konsumentów - informuje FAMMU/FAPA.

Ostatecznie Komisja nie zdołała znaleźć kwalifikowanej większości dla swojej propozycji wśród krajów członkowskim na wrześniowym posiedzeniu Stałego Komitetu ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt.

Jak informuje FAMMU/FAPA procedura dotycząca rozporządzenia rozpoczęta przez Komisję w dniu 4 października br. nie będzie teraz trwała standardowe trzy miesiące, ale zamiast tego Rada będzie miała dwa, a Parlament cztery miesiące na rozważenie propozycji i ewentualnego weta.