Zdaniem posłanek, mieszkańcy wielu miejscowości podejmują dziś akcje protestacyjne w związku z budową na ich terenie ferm hodujących norki amerykańskie. Powodem protestów mają być utrudnienia i szkody spowodowane przez fermy. Inwestorzy omijają prawo, np. w Barlinku inwestor uzyskał zezwolenie na działalność agroturystyczną i hodowlę królików, a w trakcie budowy zmienił zamiar. Fermy powstają też w środku wsi, są rozbudowywane bez kontroli. Inwestorzy wykorzystują luki prawne, podczas gdy w innych krajach zakazano lub ograniczono takie hodowle.

Wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski stwierdził, że norka jest gatunkiem inwazyjnym – choć brak informacji o ich ucieczkach z ferm czy naruszeniach dobrostanu na fermach.

W ubiegłym roku resort środowiska podjął próbę wykreślenia norek z katalogu zwierząt gospodarskich – było to nieskuteczne z powodu nacisków ministerstwa rolnictwa, gdyż stanowi to obszar „aktywności producentów”. Obecnie praca ta zostaje ponownie podjęta.

Podobał się artykuł? Podziel się!