- Z przyjemnością będziemy w koalicji z Prawem i Sprawiedliwością, jeśli sprawa tego wymaga, a sprawa CETA i stanowisko PiS-u, które dzisiaj usłyszeliśmy, jest dla nas dobre - powiedziała Golbik.

Posłanka oceniła, że przyjęcie umowy "da szansę na pobudzenie wzrostu gospodarczego i zwiększenie zatrudnienia w całej Europie". - Każdy miliard euro z eksportu z UE utrzymuje średnio 14 tys. dobrze płatnych miejsc pracy - powiedziała.

Jak przekonywała, "CETA jest umową, która zabezpiecza interesy obywateli". - Daje nam korzyści płynące z wolnego handlu, pobudzi gospodarkę UE, w tym gospodarkę Polski. Jest olbrzymią szansą dla Polski na dalszy rozwój dobrobytu jej mieszkańców - mówiła.

Posłanka N pytała też, dlaczego klub Kukiz'15 uważa, że poprzez umowę CETA będą wspierane korporacje, a z kolei małe i średnie przedsiębiorstwa będą niszczone.

Jak przekonywała, jest "zupełnie odwrotnie".

- Duże korporacje są w stanie poradzić sobie na takim rynku jak Kanada, duże korporacje stać na prawników, duże korporacje stać na to, żeby zakładać kolejne oddziały w takim dużym kraju, jakim jest Kanada - mówiła. Małych i średnich przedsiębiorstw - kontynuowała - nie stać na to. - W tym momencie, kiedy wejdzie w życie umowa CETA, będą równe zasady dla wszystkich, będzie równa obrona dla wszystkich - zapewniła. - Jesteśmy członkiem UE. Jeśli podpiszemy, pomiędzy UE a Kanadą, umowę, małe przedsiębiorstwa, średnie przedsiębiorstwa, które dotychczas nie mogły sobie pozwolić na wejście na rynek kanadyjski (...) będą miały jednolite zasady traktowania i będzie im dużo łatwiej - dodała Golbik.

Ponadto - według niej - z umowy również wynika, że "cała żywność, która będzie sprowadzana z Kanady do UE będzie musiała spełniać bardzo wyśrubowane normy unijne". - Nie można informować o tym, że będzie sprowadzana żywność z Kanady, ponieważ będzie musiała spełniać dokładnie te same wymagania - mówiła posłanka.

- CETA nie naruszy prawa rządów do wprowadzania regulacji w interesie publicznym, kanadyjscy producenci mogą eksportować do Unii produkty i sprzedawać je na rynku unijnym pod warunkiem, że są w pełni zgodne z odpowiednimi przepisami europejskimi, bez żadnych wyjątków - podkreśliła Golbik.

Posłanka N dodała, że w umowie CETA obie strony "wynegocjowały dla swoich newralgicznych produktów ochronę". Po stronie Unii - jak mówiła - jest to wołowina, wieprzowina i kukurydza cukrowa, a w przypadku Kanady - produkty mleczne. - Widzimy tutaj, że w umowie zostały wynegocjowane produkty istotne dla obu stron, ale UE jest tutaj również chroniona - oceniła.

- Nowoczesna zachęca rząd do przyjęcia umowy CETA - podsumowała posłanka N.

Podobał się artykuł? Podziel się!