Samowola mogłaby być zalegalizowana tylko, gdyby była zgodna z miejscowym planem zagospodarowania.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę Waldemara Deski, muzyka, członka zespołu DaaB, na wyrok WSA w Lublinie, który nakazał mu rozbiórkę budynku wybudowanego bez pozwolenia na działce w Kazimierzu Dolnym. Jest to - jak mówił Deska - drewniana szopa na narzędzia rolnicze o powierzchni 36,20 m kw. z dachem pokrytym papą.
Rozbiórkę szopy nakazał burmistrz Kazimierza Dolnego. Zwrócił uwagę na to, że nie jest to tymczasowy obiekt budowlany w rozumieniu art. 3 pkt 5 Prawa budowlanego i dlatego na jego budowę niezbędne było pozwolenie. Deska odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że budynek ma charakter tymczasowy i nie jest połączony trwale z gruntem palami ani ławą fundamentową. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Lublinie nakazał jednak jego rozbiórkę.
Deska zaskarżył tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Podkreślał, że budynek zgodny jest z warunkami technicznymi, "nie przeszkadza sąsiadom", "nie ingeruje w historyczny charakter zabudowy Kazimierza Dolnego", jest daleko od miasta, wtapia się w rzeźbę terenu, jest ekologiczny, wybudowany własnoręcznie, jego budowa ma poparcie wielu ludzi, w tym wszystkich sąsiadów, a "głos zabierał również prezes TK".
Podkreślał, że zaskarżone decyzje to: gwałcenie prawa do wolności podejmowania decyzji i prawa do wolności dysponowania własnością, wyraz małostkowości i bezduszności administracji, groźnego dla społeczeństwa autokratyzmu biurokracyjnego, wyraz hamowania postępu, inicjatyw prywatnych i artystycznych, wyraz niszczenia wartości humanistycznych. Podkreślał też, że decyzje te powodują "straty moralne: depresje, rozczarowania, rozpacz, utratę nadziei".
WSA w Lublinie uznał, że ani burmistrz Kazimierza Dolnego, ani lubelski inspektor nadzoru budowlanego nie naruszyli przepisów. Działali na podstawie art. 48 Prawa budowlanego, a zgodność tego przepisu z Konstytucją potwierdził kilkukrotnie Trybunał Konstytucyjny. Art. 48 Prawa budowlanego przewiduje możliwość legalizacji samowoli budowlanej tylko w wyjątkowych wypadkach i należy wówczas przedstawić m.in. zaświadczenie burmistrza o tym, że budowa jest zgodna z ustaleniami obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego. Deska tego zaświadczenia nie przedstawił.
















Polska jak tonąca Concordia kierowana jest przez przystojnego zabawnego i wygadanego kapitana kraj tonie a w tv mówi się ,że to tylko agregaty prądotwórcze nawaliły/ w przenośni/- ale jak widać nieudacznik lekceważący dookoła załogę gra w piłę i na pewno się uratuje awansem w Unii, oczywiście ofiary będą wśród nas naiwnych.
Zgadzam się również z przedmówcami .
Mieszkam w łodzi.Postawiłem blaszak 5x3m na terenie ZDiTM,który w swoim pismie stwierdził że niema żadnych przeszkód na postawienie.Za rok przejął grunt Urząd Miejski i przez 8-m lat uzbierało się 88 pism typu,rozebrac,oddalam rozbiórkę.Płaciłem za wszystko,przychodzli,oglądali z Pow.Ins.Nad.Bud.,robili zdięcia,cuda niewidy wymyslali,a garaz nikomu nie przeszkadzał tylko urzędasom.Rozebrałem,budżet niema pienędzy a po rozebraniu jest teraz smietnik.To jest chory kraj,pełen bezmuzgowych biurokratów.
Tak , tak ...pozwolenie na budowę szopy , pozwolenie na budowę budy dla psa , pozwolenie na budowę karmika dla ptaków .........o jeszcze jedno . Dzisiaj moje dziecko zbudowało na podwórku bałwana ze śniegu bez pozwolenia.........Trzeba go szybko rozwalić póku urzędnicy sie nie dowiedzą .
KTO TU JEST BAŁWANEM ? Pytam .