Powód takich orzeczeń jest jeden - firmy energetyczne wykonują zadania publiczne i w związku z tym muszą udzielać informacji publicznej.

Tym razem z wnioskiem o przekazanie ksero wszystkich dokumentów oraz decyzji o lokalizacji i budowie linii energetycznych wystąpił do spółki Energa-Operator S.A. właściciel działek rolnych w gminie Płoskinia (Warmińsko-Mazurskie), przez które te linie przebiegają.

Mężczyzna powoływał się na ustawę o dostępie do informacji publicznej. Argumentował, że żądane przez niego decyzje dotyczą "sprawy publicznej" i spółka ma obowiązek ją udostępnić.

Gdy spółka odmówiła ujawnienia informacji, właściciel działek złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Twierdził, że udostępniać informację publiczną muszą nie tylko władze publiczne, ale i inne podmioty wykonujące zadania publiczne. Argumentował też, że "dystrybucja energii elektrycznej i inne zadania wykonywane przez przedsiębiorstwo energetyczne są zadaniami publicznymi, ze względu na znaczenie energii elektrycznej dla rozwoju cywilizacyjnego i poziomu życia obywateli, a tym samym urzeczywistniania dobra wspólnego".

W styczniu br. olsztyński WSA przyznał rację właścicielowi działek. Powołując się na inne, wcześniejsze wyroki, sąd orzekł, że dokumenty zawierające decyzje o lokalizacji i budowie linii są informacją publiczną i spółka powinna je ujawnić, bo realizuje zadania publiczne w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Energa zaskarżyła ten wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale we wtorek NSA oddalił jej skargę kasacyjną (sygn. I OSK 830/13). W uzasadnieniu wyroku sędzia Barbara Adamiak powiedziała, że spółki energetyczne wykonują zadania publiczne przekazane im przez władze publiczne i muszą udzielać informacji publicznej.

Podobnie NSA orzekł w lipcu w sprawie spółki Tauron oraz w październiku w sprawie spółki PGE. Podobne wyroki zapadały też w tym roku m.in. w WSA w Poznaniu, Lublinie i Krakowie.