PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Obrót ziemią wstrzymany?

Obrót ziemią wstrzymany? fot. Pixabay

Nic podobnego. Obrót ziemią jest prowadzony, ANR nie wykupuje niczyjej ojcowizny, a UE wycofuje się z zamiaru prowadzenia wobec Polski procedury o naruszenie prawa unijnego - twierdzi MRiRW.



Mimo to rząd zapowiada – może w maju, może w czerwcu – znowelizowanie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Posłowie też składają swoje propozycje zmian. Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi miała zająć się jedną z nich, ale ze względów proceduralnych pracy nie podjęto. Posiedzenie stało się jednak okazją do udzielenia informacji przez Ministerstwo Rolnictwa.

Wiceminister Zbigniew Babalski poinformował o depeszy PAP, która doniosła o tym, że „KE nie zdecydowała się na wszczęcie wobec Polski formalnej procedury o naruszenie prawa unijnego, czyli wysłania tzw. wezwania do usunięcia uchybienia”, a powodem tego jest zmiana myślenia o obrocie ziemią, także w starych krajach UE, np. Niemczech, spowodowana koncentracją gruntów w rękach inwestorów i wzrostem cen ziemi – myśli się teraz o konieczności utrzymania rodzinnego modelu rolnictwa i preferencjach dla rolników w obrocie gruntami.

Więcej: Źródła: W najbliższym czasie - bez procedury wobec Polski ws. ziemi

- Trzeba było aż roku – aż roku – żeby urzędnicy w KE pochylili się nad rzeczywistym problemem, o którym myśmy mówili jeszcze w kampanii wyborczej. Ja się z tego cieszę, aczkolwiek zauważam jedną rzecz. Otóż jeśli sprawa dotyczy krajów, które do Unii weszły po 2004 r., to jest ich problem i trzeba po prostu trochę je stawiać do kąta; mówię teraz trochę politycznie. Natomiast jak sprawa dotknęła starego kraju członkowskiego, teoretycznie i praktycznie najsilniejszego kraju, to wtedy zaczęto się zastanawiać nad tym, co się dzieje wokół ziemi rolnej. Dobrze, że taki sygnał poszedł – mówił wiceminister. Jak dodał, odbyły się dwa spotkania: w MRiRW z Grupą Wyszehradzką poszerzoną o kraje nadbałtyckie plus Bułgaria i dwa tygodnie temu dyskusja i wysłuchanie w Brukseli.

- Obecni byli przedstawiciele resortu rolnictwa, m.in. pan dyrektor Abramowicz był obecny na spotkaniu – mówił o tym drugim spotkaniu Zbigniew Babalski. - Z dużym zainteresowaniem wysłuchano argumentów polskiej strony, aczkolwiek okazało się, że osoby, które były na tym wysłuchaniu, niekoniecznie miały związek z rolnictwem. A więc to dało im dużo do myślenia; nie sądzili, że ewentualnie takie problemy są nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach. Oczywiście jak wynika z relacji, przekazanych mi przez pracowników, kapitalne wystąpienie miał przedstawiciel Niemiec, który powiedział, że jest duża koncentracja ziemi, fundusze inwestują w ziemię i ten proceder po prostu trwa.

A czy UE wróci do tematu ukarania Polski?

- Na dzisiaj ten temat jest zamknięty, praktycznie rzecz biorąc – stwierdził wiceminister. - Tak go szybko otworzono, bo po miesiącu od wejścia w życie ustawy; ustawa weszła w życie 30 kwietnia, a już w czerwcu urzędnicy KE zaczęli badać naszą ustawę. Niezmiernie szybko. Może przyszło opamiętanie, że to nie dotyczy tylko Polski, ale również innych krajów, także tych bardzo, bardzo mocnych, jeżeli chodzi o UE.

Wiceminister nie zgodził się z wypowiedzią jednego z posłów, który stwierdził, że „jest zerowy obrót ziemią”.

- Zgodnie z zapisami tejże ustawy z ub.r. sprzedano 17 tys. ha w 2016 r. A do dzierżawy dla polskich rolników przekazano 60 tys. ha. Mówię o państwowej ziemi. Dlaczego pan mówi o tym, że nie ma ruchu, jeśli chodzi o ziemię rolną? Mało tego. Ponad 6 tys. wniosków w obrocie prywatnym wpłynęło do Agencji Nieruchomości Rolnych. Tak państwo krzyczeliście, że daliśmy taką władzę tej agencji. Wiecie państwo, w ilu procentach wykorzystała swoją władzę? W niespełna 7%, a w 93% wnioski zostały pozytywnie zaopiniowane. Taka jest na dzisiaj rzeczywistość - mówił Zbigniew Babalski.

- Znam te statystyki, ale pan wie dobrze i ja wiem dobrze, skąd wzięły się te ilości hektarów – odparł poseł Zbigniew Ajchler (PO). - Te hektary nie pojawiły się po wejściu ustawy w życie – może tak się pojawiła bardzo niewielka część – tylko są to uzgodnienia, ustalenia dzierżawców i różnych innych podmiotów sprzed wejścia w życie ustawy. Kumulacja sprzedaży nastąpiła w 2016 r. tylko dzięki opóźniającym działaniom agencji, bo oni byliby szaleni, nie wiedzieli, co mają robić, a także dzięki w tym momencie pojawiającym się innym zjawiskom. Niech pan tylko popatrzy w statystyki, jakie ruchy nastąpiły po wejściu w życie ustawy. Znikome.

Problemy z obrotem ziemią dostrzega też poseł Paulina Hennig-Kloska (N):

- Wszelkie statystyki pokazują, że obrót ziemią rolną spadł mniej więcej o 80% pod względem liczby hektarów. Głównie mamy obrót małymi działkami, do 3 tys., które zostały wyłączone z ustawy. Mam wrażenie, że głównie obrót tymi działkami trzyma jeszcze względnie cenę ziemi rolnej w Polsce. A wie pan dobrze, że pod koniec roku mamy pewien ruch cenowy właśnie ziemi typowo rolnej, objętej ustawą. Ten rok może istotnie przynieść zmiany ceny, co będzie niekorzystne z punktu widzenia rolników, zwłaszcza tych, którzy dotychczas używali ziemi rolnej w celu zabezpieczenia działalności gospodarstw pod kredyty hipoteczne itd., lub mieliby w planach gdzieś w przyszłości zbyć gospodarstwo. Po prostu zbędą je za niższą cenę.

Nie zgodził się z taką oceną poseł Zbigniew Dolata (PiS).

- Te wypowiedzi świadczą o jednym, że państwo posłowie nie mają w ogóle żadnych informacji od rolników, bo rolnicy akurat są bardzo zadowoleni z tych rozwiązań - mówił. - Akurat w odróżnieniu na przykład od pani poseł Hennig-Kloski jeździłem na fora rolnicze, które odbywały się w większości powiatów województwa wielkopolskiego i najbardziej chwalonym ruchem rządu PiS, jeśli chodzi o obszar wsi, jest właśnie ustawa o ziemi. Tutaj nie ma żadnych, ale to absolutnie żadnych problemów; wręcz przeciwnie. Rolnicy nam dziękowali chociażby za bardzo przejrzyste, transparentne zasady dzierżawy ziemi. Nie zgłaszają żadnych problemów, jeśli chodzi o obrót ziemią między rolnikami. Jest to wręcz modelowy przykład dobrego rozwiązania, korzystnego dla rolnictwa.

Poseł zadeklarował, że chętnie zajmie się sprawami, kierowanymi do poseł Hennig-Kloski i poprosił o przekazanie do niego zgłaszanych problemów – co poseł Hennig-Kloska zapowiedziała.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (17)

  • Świete prawo własności narusza PiS 2017-04-18 14:53:59
    PiS zawłaszcza państwo i chłopską ziemią chce dysponować, obrońca chytrych dorobkiewiczów, komuś nie pasują ceny ziemi, niech nie kupuje, prosta zasada, a może darmo niech oddają Wam ziemie na polecenie wodza Kaczyńskiego
  • Łubudubu 2017-04-18 14:40:04
    Do Tomków i innych Rolassów, ciekawe jakby Was jakieś nieszczęście dopadło i musielibyście zimie sprzedać, czy tez bylibyście zadowoleni z ceny jaka Wam dałby sąsiad? A może utworzyć na nowo PGR w gminach, bo ziemia będzie tania i nikt ja nie zechce kupić, bo trudno będzie ja sprzedać?
  • Rambo 2017-04-16 01:06:04
    Rollas gdybyś patrzył z pkt widzenia ekonomii byłoby to całkiem inaczej. W moim terenie po zmianie ustawy ceny nawet skoczyły do góry. To rynek powinien kształtować cenę a nie bzdurne przepisy. Każdy powinien mieć prawo dysponować swoim majątkiem!
    P.S. Handel a nie Chandel Rollas.
  • rolass 2017-04-15 21:04:58
    rozne sa sytuacje w zyciu nawet taka jaka wymieniles niestety...ja patrze na to z ekonomicznego punktu widzenia poprostu kupujac ziemie przy normalnej cennie jestemw stanie ja splacic i zarobic z czasem...na ta chwile plody rolne sa w takiej cenie ze nie oszukujmy sie ceny po 100tys raczej dla rolnikow nie byly wiec sie pytam kto to placil? i jeszcze raz ziemia nie sluzy do chandlu i dobra sa ograniczone wiec nie produkuje zywnosc a nie kase kolsi z wiejskiej ;)
  • M.A. 2017-04-15 20:47:10
    @Tomek i @ rolass. No rozmawiajmy co to jest kapitał spekulacyjny i dlaczego z zarabianiu na inwestycji w grunty rolne jest wyłączony rolnik "Z TRZECIEJ " GMINY, A UPRZYWILEJOWANY ROLNIK W KTOREJ JEST ZIEMIA (GŁOWNIE ZIEMIA POPEGEEROWSKA ? Wg. mnie ktoś kto kupuje grunty aby zarobić po kilku latach na różnicy cen za sprzedawane grunty powoduje , że ogół rolników zwiększa wartość posiadanego majątku w stopniu wyższym niż ogół obywateli. Czyli "wieś" - w ogólności - wychodzi z ubóstwa i stać ją nie tylko na udział " w dożynkach ale także w możliwości utrzymania całego garnituru zębów , higieny , zdrowia czy wykształcenia dzieci i odłożenia oszczędności - na czarną godzinę . Powtórzę pytanie : dlaczego uważacie , że rolnik który coraz taniej będzie lkupował sąsiedzka ziemię jest ważniejszy od tego , który z różnych powodów chce lub musi ją sprzedać. Mój sąsiad spadł z przyczepy i się połamał . w ubiegłym roku skończył 60 lat i obejmują go stare przepisy o prawie do przejścia na emeryturę w wieku 60 lat . Córka w mieście , syn w Irlandii . I co (?) ma sprzedać ziemię za połowę ceny sprzed dwóch lat - sąsiadowi za grosze ? To jest dobre ? A zapytam tak przy Wielkanocy - z jakiego powodu ? Bo @rolass chcesz się nachapać, jak ci w zachodniopomorskim, co nakupili więcej niż miał przeciętny szlachcic ?
  • rolass 2017-04-15 20:09:38
    tomek dobrze piszesz ustawa jako tako dla samego rolnika jest dobra,ceny wyhamowaly i ziemia trafia do rolnikow a nie kretaczy i wlasnie to tylko oni najwiecej krzycza bo kupili i nie moga jej sprzedac z zyskiem teraz....ziemia sluzy do produkcji a nie chandlu..
  • tomek 2017-04-15 17:30:51
    widać M.A ma ziemię do sprzedania i myślał że zrobi biznes życia i może jeszcze coś ze stołu oblizał psl, mam gdzieś po, pis itp zależy mi na tym żeby ktoś wreszcie coś zrobił żeby było lepiej. Zwykły rolnik np. jestem ja, mam gospodarstwo pracuje produkuję, nie kręcę lodów na boku lub w partii nie kupuje ziemi żeby ją sprzedać z zyskiem, kupuje żeby produkować. Jak chcesz cwaniakować to proszę bardzo każdy może tutaj wyrazić swoją opinię i trzeba ją uszanować bez względu czy sie z nią zgadzam czy nie. Powiedzcie mi czy jest ok jeżeli przy cenach ziemi palce macza kapitał spekulacyjny czy sprzedając pszenicę do 600 zł opłaca się zapłacić za hektar 40 lub 50 tys.? bo ja nie widzę sensu. A teraz powiedzcie mi czemu jest taki lament jak kapitał spekulacyjny majstruje przy cenach to już jest źle. Ziemia powinna być dla tych co chcą na niej produkować a nie dla cwaniaków którzy tylko chcą na niej zarobić. Jak napisałem źle to proszę poprawić mnie skomentować, zapraszam wszystkich do dyskusji oraz do wyrażenia swojej opinii.
  • rolnik 2017-04-15 17:09:41
    @MA filozofujesz durnowato i bez sensu. W/g ciebie 8,4% głosujących na PO to co, elita? A pozostałe 73% społeczeństwa to pryszcz?. A dlaczegóż to patologia i przestępczość ma się wywodzić z tych 18% ?. (...), chcący wysadzić sejm z uniwerku, Następny ,co babie głowę uciął, po studiach. Więzienia pełne ludzi z dyplomami. A ilu złodziei wykształconych unika sprawiedliwości. Zwykły człowiek w tym kraju uczciwie pracuje na POprzekrętów takich jak ty.
  • Rambo 2017-04-15 15:37:47
    Właśnie zamierzam kupić 1,5 ha dobrej ziemi.
    Niestety gospodarstwo mam poniżej 5 lat.
    Ile musiałem biegać za dokumentami to głowa mała.
    Czy taki stan rzeczy to nie jest parodia?
    A Pan z ANR do którego dzwoniłem kompletny brak elementarnej wiedzy a żąda duże ilości dokumentów.
    Do czego ten nasz rząd prowadzi?
    Zapraszam do rozmowy!

  • M. A 2017-04-15 15:01:24
    @Tomek, kto to jest zwykły rolnik, zwykły wyborca, zwykły człowiek, zwykły chleb ? Teraz to najłatwiej określić zwykłych wyborców, jako ludzi ( 18,5 % uprawnionych do głosowana) , którzy oddali głosy na PIS. A co to jest np. zwykły chleb ? Chleb z najprostszego w uprawie żyta, bez tłuszczu, mleka, cukru . Tylko zakwas (też produkt prymitywnie prosty). Np. prosty chłop ? Czyli brak wykształcenia, wiedza oparta na doświadczeniu przodków, strach, atak , ucieczka albo ucieczka przed atakiem, wiara w cuda i nadprzyrodzone siły.
    Co dają społeczeństwo rozumnemu zwykli ludzie, zwykli rolnicy ? Siłę roboczą dla przemysłu, mięso armatnie. Coś jeszcze ? Problemy: opóźnianie rozwoju narodu i państwa, przemoc, przestępczość kryminalną? Konieczność utrzymywania części z tych zwykłych ludzi z uwagi na niewydolność ekonomiczną, choroby, patologie .
    Wracam do pytania: kto to są zwykli rolnicy?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.3.15
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!