PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Odszkodowanie za szkody łowieckie

Odszkodowanie za szkody łowieckie Fot. Shutterstock

Autor: Anna Szajna-Olszowy

Dodano: 09-07-2016 08:15

Tagi:

Kwestie szacowania i wysokości odszkodowań za szkody wyrządzone przez zwierzynę łowną budzą wśród rolników wciąż wiele emocji. Często są zaniżone i nie pokrywają w satysfakcjonującym stopniu powstałych strat.



Odpowiedzialność za zwierzynę i za szkody przez nią powodowane istnieje od dawna. Nigdy nie budził wątpliwości fakt, że takie szkody należy pokryć i zrekompensować rolnikowi straty, jednak aktualnie głównym problemem pozostaje wysokość takich odszkodowań.

Obowiązująca ustawa Prawo łowieckie z dnia 13 października 1995 r. stanowi, iż dzierżawca bądź zarządca obwodu łowieckiego (podmiot, który prowadzi gospodarkę łowiecką, czerpiąc korzyści wynikające z otrzymanego uprawnienia do polowania i pozyskiwania zwierzyny, czyli zazwyczaj koło łowieckie) zobowiązany jest do wynagrodzenia szkód wyrządzonych w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny.1 Uregulowana w tej ustawie odpowiedzialność ma charakter obiektywny, co oznacza, że jest niezależna od winy podmiotu zobowiązanego, związana z samym faktem prowadzenia gospodarki łowieckiej i nie można się od niej uwolnić, wykazując np. brak winy po stronie myśliwych czy też wystarczającą dbałość o ochronę d anych pól i upraw.

PROCEDURA POSTĘPOWANIA

Szczegółowe uregulowania w tym zakresie zawarte zostały w rozporządzeniu ministra środowiska z dnia 8 marca 2010 r., gdzie opisano działania, jakie powinien podjąć rolnik oraz podmiot odpowiedzialny za szkodę.2 Zgodnie z tym rozporządzeniem dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego zobowiązany jest do poinformowania właściwego miejscowo wójta (burmistrza) oraz właściwej terytorialnie izby rolniczej o osobach uprawnionych do przyjmowania zgłoszeń szkód łowieckich. Rolnik powinien zgłosić szkodę do takich osób, ponieważ istotne jest, aby szkoda była zgłoszona osobie uprawnionej, a tylko prawidłowe zgłoszenie szkody inicjuje dalsze etapy postępowania.

Dla rolnika ważne są terminy, w jakich ma dokonać zgłoszenia oraz konieczność zachowania odpowiedniej, czyli pisemnej, formy zgłoszenia. Zgodnie z postanowieniami ww. rozporządzenia zgłoszenie szkód powinno być dokonane na piśmie w terminie 3 dni od daty ich stwierdzenia lub w przypadku, gdy chodzi o szkody powstałe w sadach, w ciągu 14 dni od ich powstania i z jednoczesnym stwierdzeniem liczby uszkodzonych drzew. Niezachowanie formy pisemnej może rodzić niekorzystne skutki - rolnik może mieć trudność z udowodnieniem, że faktycznie zachował powyższe terminy. Zatem zgłaszając szkodę, zawsze warto zachować kopię zgłoszenia z datą i adnotacją urzędową, w razie gdyby w przyszłości kwestionowano terminowe zgłoszenie powstałej szkody.

Kolejnym krokiem po zgłoszeniu jest wstępne oszacowanie szkody przez osobę uprawnioną (tzw. oględziny), co powinno mieć miejsce w terminie do 7 dni od daty zgłoszenia szkody przez rolnika. Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego o planowanym terminie oględzin powinien zawiadomić rolnika odpowiednio wcześniej, czyli nie później niż na 2 dni przed ich dokonaniem, tak aby mógł on w nich uczestniczyć. Możliwe są jednak sytuacje, że oględziny odbędą się bez rolnika - jeśli rolnik został prawidłowo zawiadomiony o terminie oględzin, a mimo to nie przybył na wyznaczone oględziny. Nieobecność rolnika nie wstrzymuje takiej czynności. Warto jednak być na miejscu oględzin, aby dopilnować, że będą one przeprowadzane rzetelnie i wnikliwie. Następnie sporządza się protokół, który podpisują wszystkie osoby biorące udział w tej czynności, przy czym poszkodowany - rolnik - może wnieść zastrzeżenia do protokołu. Wzór protokołu jest uniwersalny do każdego typu szkód i stanowi załącznik do rozporządzenia ministra środowiska. Należy pamiętać, że podpisanie protokołu bez uwag oznacza akceptację wysokości odszkodowania w nim wyliczoną, stąd też w przypadku zastrzeżeń do wysokości oszacowanej szkody warto, aby uwagi wpisać już do treści protokołu. Brak takich zastrzeżeń może istotnie przyczynić się do utrudnionego dochodzenia odszkodowania w wyższej wysokości na drodze sądowej. W takiej sytuacji możemy się spotkać z zarzutem, że przecież wcześniej zgodziliśmy się z wysokością strat i zaproponowaną wysokością wynagrodzenia za szkody i teraz nie mamy możliwości domagania się wyższej kwoty. Trzeba jednak pamiętać, że pomimo podpisania takiego protokołu nie tracimy uprawnienia do domagania się wyższej kwoty odszkodowania - możemy to jednak zrobić jedynie na drodze sądowej.

Po przeprowadzeniu oględzin ustala się następujące dane: jaki gatunek zwierzyny wyrządził szkodę; jakie są - rodzaj, stan i jakość uprawy oraz obszar całej uprawy; szacunkowy obszar uprawy, która została uszkodzona; szacunkowy procent zniszczenia uprawy na uszkodzonym obszarze. Jak przewiduje rozporządzenie, ostatecznego szacowania oraz określenia wysokości odszkodowania dokonuje się najpóźniej na dzień przed sprzętem uszkodzonej lub zniszczonej uprawy lub płodu rolnego. Na 7 dni przed zbiorem uszkodzonej uprawy należy termin zbioru zgłosić na piśmie do koła łowieckiego w celu dokonania ostatecznego szacowania szkód. Warto pamiętać, że nieuprzątnięcie płodów z uszkodzonej uprawy po dokonaniu ostatecznego szacowania wyklucza, w przypadku dalszego zwiększenia się szkody, możliwość ponownego szacowania.

Nie zawsze jednak szkoda łowiecka skutkuje zyskaniem uprawnienia do dochodzenia odszkodowania. W kilku sytuacjach nie jest to możliwe. Po pierwsze, odszkodowanie wykluczone nie należy się osobom, którym przydzielono grunty stanowiące własność Skarbu Państwa jako deputaty rolne na gruntach leśnych. Również posiadacze uszkodzonych upraw lub płodów rolnych, którzy nie dokonają ich uprzątnięcia w terminie 14 dni od dnia zakończenia okresu zbioru tego gatunku roślin w danym regionie, nie uzyskają odszkodowania. Podobnie odszkodowania nie uzyskają posiadacze uszkodzonych upraw lub plonów rolnych, którzy nie wyrazili zgody na budowę przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego urządzeń lub wykonywanie zabiegów zapobiegających szkodom. Szkoda ponadto nie może być zbyt mała, tzn. aby przysługiwało za nią odszkodowanie, musi przekraczać wartość 100 kg żyta w przeliczeniu na hektar uprawy. Jeśli rolnik prowadził swoją uprawę z rażącym naruszeniem zasad agrotechniki lub przechowywał zebrane płody tuż przy granicy z lasem - wówczas także nie ma prawa do odszkodowania. Ostatnim wypadkiem przewidzianym w ustawie, kiedy nie możemy liczyć na wypłatę odszkodowania, jest sytuacja, gdy szkoda powstała w uprawach, które były założone z rażącym naruszeniem zasad agrotechnicznych.

Wypłaty odszkodowań za poniesione szkody w uprawach rolnych dokonuje dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego w terminie 30 dni od dnia sporządzenia protokołu ostatecznego szacowania szkody. Warto podkreślić, że wypłata jest dokonywana niezależnie od tego, czy poszkodowany zgadza się z ustaleniami szacujących i czy podpisał protokół. W sytuacji, kiedy szkoda wyrządzona w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny powstała na terenie obszarów niewchodzących w skład obwodów łowieckich, wówczas odszkodowanie wypłaci Skarb Państwa (lub w pewnych sytuacjach Państwowe Gospodarstwo Leśne i zarząd województwa).

Jeżeli rolnik nie zgadza się z wysokością ustalonego odszkodowania i dojdzie do sporu w tym zakresie, to strony mogą zwrócić się do organu gminy o mediację w celu polubownego rozstrzygnięcia sporu. Jeśli w danym regionie wójt lub starosta otrzymuje liczne skargi rolników na ustalanie odszkodowania oszacowania za szkody łowieckie w zaniżonej wysokości, wówczas może wnioskować o interwencję do właściwego zarządu okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ). Jeżeli takie skargi okażą się uzasadnione, do danego koła łowieckiego zostanie skierowane upomnienie lub nagana. Jeżeli skala naruszeń jest rażąca, to zarząd okręgowy PZŁ ma prawo wykluczyć dane koło ze struktur PZŁ. Jeśli stronom nie uda się wypracować zgodnego porozumienia, tj. ustalić wysokości odszkodowania, to można wystąpić na drogę sądową z pozwem o zapłatę. Często dopiero na etapie sądowym istnieje możliwość uzyskania odszkodowania w satysfakcjonującej rolnika wysokości i pomimo iż sprawa jest dość czasochłonna, to trud ten bywa o płacalny dla rolników.

DROGA SĄDOWA

Przyjęte w ustawie Prawo łowieckie rozwiązanie polega na tym, że ustalenia wysokości odszkodowania dokonuje sam podmiot odpowiedzialny za szkody łowieckie. Może zatem dochodzić do sytuacji, kiedy zostanie ono w sposób nieuzasadniony zaniżone lub też niewypłacone wskutek błędnej oceny przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej koła łowieckiego. Praktyka pokazuje jednak, iż takich sytuacji jest stosunkowo niewiele - w większości przypadków udaje się wypracować porozumienie między stronami co do wysokości odszkodowania.

Często rolnicy i tak nie są zadowoleni z ustalonej wysokości odszkodowania, jednak w obawie przed wszczęciem sprawy sądowej godzą się z ustaloną wysokością odszkodowania. Sytuacje, które zdecydowanie częściej trafiają do sądów, są nie tyle związane z wysokością odszkodowań za szkody łowieckie, ile z błędnym ustaleniem przez koła łowieckie, że nie ponoszą odpowiedzialności za powstałe straty. Rolnicy często uważają, ze sprawa sądowa może okazać się nadmiernie skomplikowana lub ciągnąć się latami. Pokutuje też przekonanie, że wiąże się z niebotycznymi kosztami. Koła łowieckie mogą mieć zatem przeświadczenie, że nawet jeśli dojdzie do ustalenia zbyt niskiego odszkodowania, to rolnik i tak nic nie zrobi. Jeżeli praktyka postępowania rolników zostałaby zmieniona i walka o należne im odszkodowania przenosiłaby się częściej do sądów, a nie bezpośrednio do kół łowieckich, mogłoby to znacząco wpłynąć na wysokość ustalanych odszkodowań. Bardziej opłacalne dla koła łowieckiego byłoby uiszczenie odszkodowania w wyższej wysokości niż dodatkowe ponoszenie kosztów związanych z postępowaniem sądowym w razie przyznania przez sąd racji rolnikowi.

Jeżeli chodzi o tryb sądowego dochodzenia roszczeń, to w pierwszej kolejności należy wskazać, że powództwo o zapłatę przeciwko podmiotowi odpowiedzialnemu za szkodę winno zostać skierowane do właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości sądu rejonowego - wydziału cywilnego. Sama procedura postępowania nie różni się od trybu dochodzenia innych roszczeń (np. z tytułu umowy pożyczki czy umowy ubezpieczenia) w postępowaniu cywilnym.

Z punktu widzenia rolnika istotne znaczenie ma fakt, że jeżeli spór przenosi się na drogę postępowania sądowego, zastosowanie mają ogóle reguły dowodowe, zgodnie z którymi to na poszkodowanym (rolniku) spoczywa ciężar udowodnienia zasady odpowiedzialności pozwanego i wysokości powstałej szkody. Oznacza to, że to powód zobowiązany jest do wykazania przesłanek odpowiedzialności pozwanego, dokładnej szkody i jej wysokości. Aby to uczynić, rolnik może posługiwać się dowolnymi środkami dowodowymi przewidzianymi w kodeksie postępowania cywilnego. Warto wiedzieć, że o wysokości szkody nie przesądzają sporządzone uprzednio w sprawie ostateczne protokoły oględzin, o których była mowa wcześniej. Można sobie bowiem wyobrazić sytuację, iż takich protokołów w ogóle nie sporządzono, gdyż podmiot, który miał to zrobić, np. błędnie przyjął, że jego odpowiedzialność odszkodowawcza tu nie zachodzi (np. rolnikowi niezasadnie zarzucono brak współpracy z dzierżawcami obwodów łowieckich w zakresie zabezpieczenia przed szkodami oraz rażące naruszenie zasad agrotechnicznych). Brak stosownych protokołów nie wyklucza możliwości uzyskania odszkodowania i nie obciąża rolnika w postępowaniu sądowym, najwyżej może stanowić pewne utrudnienie dowodowe.

Rolnik chcąc dochodzić racji w sądzie, powinien się wcześniej przygotować na taką okoliczność, np. sporządzając dokładną dokumentację fotograficzną lub też przeprowadzić oględziny z udziałem innych postronnych osób, które mogłyby w razie potrzeby zeznawać w sądzie w charakterze świadków. Istotnym dowodem, który można przeprowadzić w takim postępowaniu sądowym, jest dowód z opinii biegłego, specjalisty w zakresie gospodarki łowieckiej i myślistwa, który może odpowiedzieć na pytania, czy np. na skutek żerowania danego gatunku zwierzyny łownej mogło dojść do zniszczeń w uprawach, jakie wskazuje rolnik. Częstym problemem na etapie postępowania sądowego jest właśnie brak odpowiednich danych, na podstawie których może stwierdzić powyższe okoliczności. Jak wiadomo bowiem, postępowanie sądowe ma miejsce kilka, czasem kilkanaście miesięcy po dacie faktycznego wystąpienia szkód i wtedy nie można już przeprowadzić oględzin na miejscu, gdzie doszło do szkód, lub jest to bezcelowe ze względu za wcześniejszy zbiór upraw. W takim wypadku istotne jest, aby rolnik zabezpieczył dowody mogące wskazywać na rodzaj i wysokość poniesionych przez niego szkód (dysponował szczegółową dokumentacją fotograficzną, zeznaniami świadków, którzy widzieli poniesione straty). Rolnik może również nawet samodzielnie sporządzić protokoły, które będą obrazować to, co wydarzyło się w jego uprawach. To właśnie z uwagi na brak odpowiednio przygotowanego materiału dowodowego i niemożliwość wypowiedzenia się w tych istotnych kwestiach przez biegłego może dojść do nieudowodnienia racji przez rolnika, a co za tym idzie - do oddalenia powództwa. Warto zatem pamiętać w pierwszej kolejności o rzetelnym przygotowaniu materiału dowodowego na potrzeby ewentualnego postępowania sądowego.

Finalnie warto wskazać, iż w ramach postępowania sądowego istnieje również możliwość dochodzenia przez rolnika odszkodowania za tzw. utracone korzyści. Przy ustalaniu wysokości wynagrodzeń przysługujących rolnikowi można bowiem mówić o zastosowaniu ogólnych reguł prawa cywilnego, zgodnie z którymi przyjmuje się występowanie dwojakiego rodzaju szkód, tj.: damnum emergens, obejmującej wszelką stratę rzeczywistą, jaką dana osoba poniosła np. w związku ze zniszczeniem plonów ziemniaków, oraz lucrum cessans, która obejmuje korzyści, jakich rolnik mógłby się spodziewać, gdyby nie doszło do powstania szkody (np. jeżeli rolnik w terminie dokonałby zbioru plonów ziemniaka, to uzyskałby dopłaty do upraw).3

Z powyższego wynika, że na gruncie obowiązującej ustawy w sytuacji braku porozumienia z myśliwym rolnik nie ma wystarczająco zdecydowanych i silnych instrumentów prawnych, by oddziaływać na koła łowieckie w celu ustalenia wyższej wysokości odszkodowania. Póki nie dojdzie do istotnej i przemyślanej zmiany ustawy Prawo łowieckie, z uwzględnieniem interesu rolnika, sytuacja nadal będzie trudna. Obecnie jedynym skutecznym działaniem w przypadku niemożności dojścia do porozumienia między rolnikiem a myśliwym wydaje się być większa determinacja po stronie rolnika, która powinna się przekładać na częstsze udowadnianie swych racji w sądzie. Taka praktyka ze strony rolników może w dłuższej perspektywie spowodować znaczącą zmianę postępowania w przypadku szacowania szkód łowieckich.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (16)

  • arszczecin 2017-10-31 15:25:53
    Uwaga cytaty

    Ja C#@12%yt, 2016-07-09 19:24:57
    "Nauczcie się zabezpieczać swoje uprawy przed zwierzętami bo nie działacie w próżni a w świecie gdzie istnieją zwierzęta. " koniec cytatu...

    Ja, C#@12%yt, 2016-07-10 12:11:17 oświadczam :
    "Moja firma tez prowadziła roboty w otwartej przestrzeni i deszcze, powodzie. susze, mrozy wyrządzały w robotach szkody przed zakończeniem i fakturowaniem i nikt nie dokładał dla firmy ani złotówki celem wyrównania powstałych strat. Nawet w przypadku gdy krowy rolnika zniszczyły
    świeżo wykonane roboty i to na wiele tysięcy zł bo leniwemu rolnikowi /który ma wszystkich w "głębokim poważaniu"/ nie chciało się ogrodzić pastwiska od rzeki." koniec cytatu....
    C#@12%yt sprawca bo Rolnik się nie ogrodzil.
    C#@12%yt poszkodowany, bo rolnik się nie ogrodzil.
  • Daniel 2017-10-31 13:54:47
    Zapomniałem dodać cenę płodów rolnych...śmiechu warte 1/3 ceny detalicznej to kokosy...resztę zabierają logistic i sprzedawca łódkę biedronki i inne śmieciowe sieci...a Polak zobaczy wyprzedaż we sieciach to się zabija jak głupi a promocje robi nie dyskont a rolnik bo mu mniej zapłacą...ot cała prawda
  • Daniel 2017-10-31 11:22:47
    Stado bydła tu się wypowiada a żaden chyba nie skalany praca w rolnictwie bo gówno o tym wie...rolnikowi któremu się powodzi to jest poukładany z władzą albo rodzina siedzi we władzy...takiemu to się zazdrości a 99proc chłopa babrze się i co roku wku..ia...a to nieurodzaj a to suszę a to powodzi i zwierzyna... Zapraszam na jeden rok na wieś i zapie...dol przy czymkolwiek dowiesz się wtedy że praca jest 24 g na dobę i że roboty nie przerobisz bokiem wyjdzie Ci sapanie na forach i w komentarzach o urlopie zapomnij...bo mimo że czasami stać cię będzie jednego roku na 10 urlopów to czasu na niego miał nie będziesz a kolejne lata jak już wiadomo od dekad takie same nie będą więc składasz kasę na gorsze lata bo po dobrym roku przyjdzie 10 takich że ani kredyty Ci nie pomogą ani rodzina...poprostu bida... Na dodatek zwierzyna niszczy plony a koła łowieckie tak szacują żeby wypłacić jak najmniej... Zastanawiam się który rolnik dostaje odszkodowania za ulewy za suszę itp itd zapewne ten co w PSL u ma kuzyna albo siedzi z nimi w grupie producenckiej... Bajki takie piszecie że z życiem to nie ma nic wspólnego...
  • Strachu 2016-07-12 17:55:59
    C3P0coś tamtam
    Rozumiem że jak moje bydło rasy zachowawczej wejdzie ci w samochód A ty zaczniesz sapac to mam ci odpowiedzieć żebyś spadał bo ja dbam o zachowanie gatunku A Ty jesteś typowym miastowym?
  • C#@12YT 2016-07-12 16:25:35
    Taki ktosiu ....
    Zastanawiam się czyś długo myślał nad cyt. "Zas..nym obowiazkiem " ? A ty nie masz zasr..go obowiązku dbać o swoje mienie ? Typowy rolnik z ciebie. Wszyscy mają dbać o twoje pole i dokładać ci do wszystkiego ale do podziału nie jesteś chętny i zgarniasz sobie wszystko. Jeszcze łapę wyciągasz do budżetu no bo deszcz, no bo susza, no bo słońce no bo chmury itd itd. No a jeszcze prawo polowania na swoim polu przydałoby się o czym wam się sni. Tylko co by się stało ze zwierzyną ? Ano zostałaby pustynia i stałoby się to co stało się z turem, żubrami itd. Bo każdy właściciel skrawka ziemi mógł polować na swoim. Tak myślę że niedoczekanie wasze. Ale co pogadacie to pogadacie i ulżycie sobie.
  • taki_ktos 2016-07-11 22:21:46
    @fery wiesz na czym polega problem imbecyla twojego pokroju? Żyjesz w świecie złudzeń. Można sobie grodzić pola w nieskończoność, zwierzyna i tak je sforsuje, a jak nie da rady to zaradny myśliwy ma zawsze obcęgi pod ręką żeby dziury wycinać. Skoro ktoś chce być myśliwym i mieć koło łowieckie, to deklaruje się, że będzie prowadził gospodarkę łowiecką i pilnował by nie dochodziło do szkód na dzierżawionym terenie. Więc ma zas*any obowiązek pilnować pól, na których celowo pasie sobie kabany pulchniejsze niż u niejednego rolnika. Jeszcze trochę samowolki kół łowieckich i twoją posesję miastową będą dziki spulchniać, już gdzieniegdzie się tak dzieje
  • fery 2016-07-11 11:05:06
    Kiedyś z rolnika się śmiali,dzisiaj mu zazdroszczą ,

    Nikt ci nie każe uprawiać perzu. Na całym świecie jest tyle żarcia, że twoje jest mi do niczego nie potrzebne. Łaski nie rób.
  • fery 2016-07-11 11:02:41
    C$#12%yt,
    Masz całkowitą rację.

    Problem polega na tym że Ty wiesz o co chodzi i otwarcie o tym piszesz i to boli chłopów a ci tzw. chłopi, rolnicy (czyt. obszarnicy i wyzyskiwacze) mają tak poukładane jak ich nauczyło państwo. Narzekanie to ich domena a ciągłe żądania i wymuszenia nie pozostawiają złudzeń. Do roboty trzeba się wziąć, ogrodzić swoje włości, pilnować i problem macie rozwiązany. Jak ja nie chcę, żeby mi nikt nie wchodził na posesję to grodzę .Wy też możecie tak zrobić ale wy nie, myśliwi mają wam plonować zasiewów. Chyba was porąbało. Do roby się bieżcie, w pole i pilnować. Zabrać im KRUS i opodatkować wg. największej stawki. Dosyć budowania pałaców za moje pieniądze. Dosyć.
  • Kiedyś z rolnika się śmiali,dzisiaj mu zazdroszczą 2016-07-11 08:23:57
    Znalazł się biznesmen od kopania rowów,który kradnie państwową kasę wypracowaną przez wieś. My jesteśmy grupą uprzywilejowaną bo karmimy cały kraj a końca z końcem nie możemy związać. Jeśli tak dobrze na wsi,to kup sobie ziemię i pokaż co potrafisz.
  • taki_ktos 2016-07-10 19:29:08
    C#@12%yt ma problem ze złożeniem konkretnego tekstu, bez lania wody o wszystkim i o niczym, nie można więc wymagać od niego zbyt wiele. Ciekawi mnie jednak gdzie to społeczeństwo "nierolnicze" tak dokłada rolnikom na każdym kroku, bo pierwsze słyszę?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.235.183
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!