Odpowiedzialność za zwierzynę i za szkody przez nią powodowane istnieje od dawna. Nigdy nie budził wątpliwości fakt, że takie szkody należy pokryć i zrekompensować rolnikowi straty, jednak aktualnie głównym problemem pozostaje wysokość takich odszkodowań.

Obowiązująca ustawa Prawo łowieckie z dnia 13 października 1995 r. stanowi, iż dzierżawca bądź zarządca obwodu łowieckiego (podmiot, który prowadzi gospodarkę łowiecką, czerpiąc korzyści wynikające z otrzymanego uprawnienia do polowania i pozyskiwania zwierzyny, czyli zazwyczaj koło łowieckie) zobowiązany jest do wynagrodzenia szkód wyrządzonych w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny.1 Uregulowana w tej ustawie odpowiedzialność ma charakter obiektywny, co oznacza, że jest niezależna od winy podmiotu zobowiązanego, związana z samym faktem prowadzenia gospodarki łowieckiej i nie można się od niej uwolnić, wykazując np. brak winy po stronie myśliwych czy też wystarczającą dbałość o ochronę d anych pól i upraw.

PROCEDURA POSTĘPOWANIA

Szczegółowe uregulowania w tym zakresie zawarte zostały w rozporządzeniu ministra środowiska z dnia 8 marca 2010 r., gdzie opisano działania, jakie powinien podjąć rolnik oraz podmiot odpowiedzialny za szkodę.2 Zgodnie z tym rozporządzeniem dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego zobowiązany jest do poinformowania właściwego miejscowo wójta (burmistrza) oraz właściwej terytorialnie izby rolniczej o osobach uprawnionych do przyjmowania zgłoszeń szkód łowieckich. Rolnik powinien zgłosić szkodę do takich osób, ponieważ istotne jest, aby szkoda była zgłoszona osobie uprawnionej, a tylko prawidłowe zgłoszenie szkody inicjuje dalsze etapy postępowania.

Dla rolnika ważne są terminy, w jakich ma dokonać zgłoszenia oraz konieczność zachowania odpowiedniej, czyli pisemnej, formy zgłoszenia. Zgodnie z postanowieniami ww. rozporządzenia zgłoszenie szkód powinno być dokonane na piśmie w terminie 3 dni od daty ich stwierdzenia lub w przypadku, gdy chodzi o szkody powstałe w sadach, w ciągu 14 dni od ich powstania i z jednoczesnym stwierdzeniem liczby uszkodzonych drzew. Niezachowanie formy pisemnej może rodzić niekorzystne skutki - rolnik może mieć trudność z udowodnieniem, że faktycznie zachował powyższe terminy. Zatem zgłaszając szkodę, zawsze warto zachować kopię zgłoszenia z datą i adnotacją urzędową, w razie gdyby w przyszłości kwestionowano terminowe zgłoszenie powstałej szkody.