- W obecnie obowiązującej ustawie o odpadach obowiązek kontroli ilości wykorzystywanych na cele rolnicze komunalnych osadów ściekowych ciąży na wytwórcy komunalnych osadów ściekowych, który zobowiązany jest do przekazania właścicielowi nieruchomości wyników badań i informacji o możliwych do zastosowania dawkach osadów - mówił w Sejmie poseł Musiał. - W rzeczywistości nie ma możliwości zweryfikowania na miejscu u właściciela, dzierżawcy czy władającego nieruchomością, czy ilość zastosowanego osadu zgodna jest z rozporządzeniem, czy nie są przekroczone dawki. Właściciel powodowany czasami chęcią zysku przyjmuje osady z wielu źródeł, z oczyszczalni ścieków z różnych województw, co może doprowadzić do przekroczenia dawek. Może warto w nowej ustawie, która ma być nowelizowana, przyjąć takie zapisy, obowiązek dla właściciela władającego nieruchomością, dotyczące prowadzenia ewidencji działek, jak również ewidencji zastosowanych osadów? Pozwoli to na skuteczną kontrolę, czy te dawki nie są przekroczone.

Zdaniem Bernarda Błaszczyka, podsekretarza stanu w Ministerstwie Ochrony Środowiska, sugestie te powinny być wnikliwie rozpatrzone.
- Propozycja zmian dotyczy art. 43 obecnie obowiązującej ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku o odpadach, a więc regulacji w zakresie stosowania komunalnych osadów ściekowych. Istotą tych regulacji w zakresie stosowania komunalnych osadów ściekowych jest odpowiedzialność wytwórcy osadów za prawidłowe ich stosowanie w celach rolniczych i do uprawy roślin niezaliczanych do płodów rolnych. Jednym z obowiązków przed stosowaniem komunalnych osadów ściekowych jest każdorazowe zbadanie gruntów, na których osady te mogą być stosowane. Nawet jeżeli na danym gruncie zostały już zastosowane osady pochodzące od innego wytwórcy, badanie gruntu przez kolejnego dostawcę pozwoli na ustalenie, czy na danym gruncie w ogóle mogą być stosowane komunalne osady ściekowe, a jeżeli tak, to w jakiej dawce. Jeżeli zanieczyszczenie gruntów osiągnęło taki poziom, że nie jest możliwe zastosowanie komunalnych osadów ściekowych, to wytwórca nie powinien ich przekazywać władającemu powierzchnią ziemi.

Zdaniem wiceministra stan obecny stanowi wystarczające rozwiązanie, zaś propozycja posła nadmiernie obciążałaby rolników.
- Zdaje się, że skuteczniej jest gwarantować nieprzekraczanie dawek osadów niż prowadzić ewidencję przyjmowanych osadów przez władającego nieruchomością. Wprowadzenie obowiązku prowadzenia ewidencji przez takiego władającego mogłoby być oceniane jako wprowadzenie dodatkowych, nadmiernych obciążeń administracyjnych. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na aspekt konieczności zapewnienia kontrolo wypełniania przez właścicieli nieruchomości , głównie rolników, proponowanego przez pana posła obowiązku. Z obecnej praktyki wiadomo, że rolnicy w większości nie prowadzą ewidencji odpadów, a więc egzekwowanie tego obowiązku może być nieskuteczne.

Podobał się artykuł? Podziel się!