Nowe rozporządzenie, już uzgodnione z ministrami rolnictwa podczas polskiego przewodnictwa w Radzie UE, powstało w następstwie kryzysu na rynku mleczarskim w 2009 roku. Umożliwia ono organizacjom zrzeszającym producentów mleka negocjowanie odpowiednich cen surowego mleka dla rolników, których reprezentują. Tym samym ma zostać wzmocniona siła przetargowa producentów mleka, w tzw. łańcuchu żywnościowym względem kolejnych ogniw w tym łańcuchu.

Jak krytykowało wielu europosłów, w tym sprawozdawca James Nicholson, rozporządzenie nie traktuje tego, co najważniejsze, czyli relacji producentów z detalistami, a tylko z przetwórcami. KE ma zająć się tym problemem w przyszłości.

Pakiet umożliwia krajom członkowskim na stosowanie dobrowolnych dodatkowych narzędzi do ochrony rolników. Polska, jak poinformował serwis prasowy polskiej ambasady przy UE, nie podjęła jeszcze decyzji, czy i które z tych dobrowolnych narzędzi będzie u siebie stosować.

Eksperci oceniają jednak, że w przypadku Danii, Holandii, Niemiec czy Polski rozporządzenie wnosi niewiele, bo w tych krajach są już silne relacje producentów z przetwórcami. Pakiet bardziej będzie więc służył krajom, gdzie nie ma w tak wysokim stopniu zorganizowanych producentów, np. w Bułgarii, Rumunii czy we Francji.

W Polsce ponad 70 proc. sektora mlecznego już jest zorganizowane w ramach spółdzielni. W ramach negocjacji ustalono, że pakiet nie będzie dotyczył spółdzielni, jeżeli chodzi o możliwość zbiorowego negocjowania umów przez organizacje producentów. Rozporządzenie zakłada, że ilość mleka surowego objęta negocjacjami przez jedną organizację producentów nie może przekracza 3,5 proc. całkowitej produkcji UE, a także nie może być wyższa niż 33 proc. całkowitej produkcji krajowej w danym państwie członkowskim. Czyli zmiany - jeśli zdecyduje tak polski rząd - mogłyby dotyczyć pozostałych 30 proc. producentów mleka, niedostarczających mleka spółdzielniom.

W myśl rozporządzenia państwa członkowskie będą mogły podjąć dobrowolną decyzję, aby wprowadzić na swoim terytorium obowiązek formalnych pisemnych umów na dostawy mleka lub obowiązek, aby podmiot skupujący przedstawiał producentowi mleka pisemną ofertę umowy, którą producent będzie mógł przyjąć lub odrzucić.

Państwa będą też miały możliwość ustalenia minimalnej długości trwania umów na swoim terytorium (co najmniej 6 miesięcy).

Rozporządzenie ma też poprawić przejrzystość na rynku produkcji mleka w UE poprzez wprowadzenie obowiązku przesyłania miesięcznych deklaracji przez pierwszych skupujących na temat ilości skupionego przez nich mleka. Celem tego wymogu jest monitorowanie wielkości skupu mleka po wycofaniu systemu kwotowania.

Inna nowość to wprowadzenie systemu zarządzania podażą niektórych geograficznie chronionych rodzajów serów.

Rozporządzenie ma obowiązywać do 2020 r., potem będzie mogło być zrewidowane.