Piechociński był pytany, czy prac nad projektem ustawy o OZE nie opóźni apel organizacji zrzeszających branżę odnawialnych źródeł energii oraz ekologów, którzy zwrócili się w środę do premiera Donalda Tuska o odrzucenie projektu ustawy o OZE. Ich zdaniem projekt skierowany do Komitetu Stałego RM jest szkodliwy dla gospodarki i społeczeństwa.

- Bardzo wielu wytyka mi, że tak długo ten projekt nie znajduje się w Sejmie, podczas gdy tych samych wielu oczekuje, że w procesie konsultacji zostaną przyjęte ich argumenty. Tu podział i różnice interesów są po prostu dramatyczne. Fotowoltaika, farmy wiatrowe czy środowiska ekologiczne chciałyby, żeby był to model, w którym będziemy bardzo silnie wspierać - mówił Piechociński.

Poinformował, że niektóre podmioty zmagazynowały dużo podzespołów do instalacji fotowoltaicznych chińskiej produkcji. - My chcemy OZE, które jest rozproszone, które jest oparte o polskie naturalne surowce, których mamy dużo i które jest oparte o polskie techniki i technologie - podkreślił. - Tu się zderzają różne racje (...). W tej dyskusji różne strony społeczne mają prawo przedstawiać i bronić swoich interesów - zaznaczył wicepremier.

Szef resortu gospodarki poinformował także, że kompleksowy projekt ustawy regulującej wydobycie gazu z łupków będzie mógł trafić do Sejmu w styczniu. - Mówimy o ustawie, która ma przyspieszyć procesy inwestycyjne i zachęcić dodatkowo inwestorów do kontynuowania poszukiwań i eksploatacji gazu łupkowego w Polsce - powiedział.

Wyjaśnił, że prace nad projektem trwają długo, bo jest to trudny dokument. - Może się pojawić w przestrzeni debaty publicznej argumentacja przejęta choćby z zachodniej Europy od środowisk ekologicznych, żeby w ogóle wycofać się z tej technologii, czy z poszukiwań i eksploatacji tego źródła energii - mówił.

Piechociński wskazał ponadto, że kończą się rozmowy z potencjalnym inwestorem w branży motoryzacyjnej, który ma wybudować w Polsce fabrykę samochodów o potencjale 100 tys. aut rocznie. Rozmowy te dotyczą lokalizacji zakładu. - Oprócz tego rozpoczęliśmy najtrudniejszą część dotyczącą skali wsparcia i zasad tego wsparcia, zgodnego oczywiście z pomocą dopuszczalną dla przedsiębiorstw w Unii Europejskiej - powiedział.