Do tematu uboju rytualnego odniósł się również we wtorek premier Donald Tusk. - Na razie nie planujemy z panem premierem Piechocińskim żadnej inicjatywy legislacyjnej w tej kwestii - powiedział na konferencji prasowej. Przyznał jednocześnie, że w obowiązującym prawie mamy dwa przepisy, o których "niektórzy sądzą, że są de facto ze sobą sprzeczne".

Konieczności uregulowania tej sprawy w prawie nie wykluczył minister administracji i cyfryzacji Michał Boni we wtorek 16 lipca. Powtórzył, że czeka na interpretację prawną ws. uboju rytualnego, o jaką zwrócił się do Rządowego Centrum Legislacji. - Mam nadzieję, że w ciągu tygodnia, dziesięciu dni ta odpowiedź powinna być - powiedział. - Gdy będziemy mieli te prawne uwagi, to znajdziemy rozwiązanie - zapowiedział Boni. Pytany, czy opinia RCL będzie potwierdzeniem, że ubój rytualny dla celów religijnych jest możliwy, minister odparł: - Może ta opinia powie, że można, ale że trzeba rozjaśnić te przepisy prawne, które dzisiaj są i wtedy być może trzeba będzie przygotować trochę inne rozwiązania prawne, legislacyjne.

Także Ligia Krajewska (PO) z sejmowej komisji sprawiedliwości powiedziała, że jeśli okaże się, że prawo zakazuje uboju rytualnego na własny użytek mniejszości wyznaniowych, to trzeba by wprowadzić nowe rozwiązanie legislacyjne. - Chyba intencją żadnego posła nie było utrudnianie grupom religijnym korzystania ze swych praw - oceniła.

Jednak prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył, że jest "radykalnym przeciwnikiem okrucieństwa wobec zwierząt" i uboju rytualnego. - Jest on bardzo okrutny i nic mnie tutaj nie przekona - powiedział. Jak dodał, miał taki pogląd od dzieciństwa. Na stwierdzenie dziennikarza, że dopuszczalny w Polsce tzw. ubój gospodarski przypomina ubój rytualny, Kaczyński odpowiedział, że "przyjrzy się temu". Zaznaczył, zwracając się do dziennikarza, że ten nie przekona go, że należy "w sposób okrutny mordować zwierzęta".

Podobnie Robert Biedroń z Ruchu Palikota ocenił w rozmowie z PAP, że w XXI w. nie ma miejsca na ubój rytualny. - Apeluję do moich przyjaciół muzułmanów i żydów, aby zastanowili się, czy naprawdę w XXI w. musimy zadawać niepotrzebne cierpienia zwierzętom - powiedział. Według niego mniejszości wyznaniowe mogą sprowadzać mięso z uboju rytualnego z innych państw, w których jest on przeprowadzany.