Historia memorandów (pism przedstawiających najczęściej poglądy rządu na sprawy będące przedmiotem rokowań) związanych z uprawą organizmów GMO i ich wykorzystaniem w żywieniu zwierząt w Polsce ma długoletnią tradycję. W Ustawie o paszach (Dz.U. 144, poz. 1045) z 22 lipca 2006 roku w art. 15.1. zapisano zakaz wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt substancji i produktów szkodliwie wpływających na zdrowie zwierząt i jakość produktów pochodzenia zwierzęcego lub na środowisko oraz pasz genetycznie zmodyfikowanych i organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego. I Memorandum Rządu RP przesunęło wejście w życie tych zapisów ustawy od 1 stycznia 2013 r., II - od 1 stycznia 2017 r., a III - pierwotnie planowało termin od 1 stycznia 2021 r., który został jednak przesunięty na 1 stycznia 2019 r.

Ponadto dwa Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 stycznia 2013 r. wprowadziły zakaz stosowania materiału siewnego kukurydzy MON 810 i ziemniaka odmiany Amflora podjęte na podstawie art. 104 ust. 9 znowelizowanej Ustawy o nasiennictwie z dnia 9 listopada 2012 r. (Dz.U. z 2012, poz. 1512 z późn. zm.). Podobne decyzje zostały podjęte też przez rządy kolejnych 18 państw UE (Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Dania, Francja, Grecja, Holandia, Litwa, Luxemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Słowenia, Węgry, Wielka Brytania i Włochy) na całych terytoriach kraju lub tylko na ich części , co oznacza, że na ok. 65 proc. gruntów ornych UE nie można obecnie uprawiać odmian GMO. W 2014 r. w całej Europie uprawiano ok. 117 tys. ha roślin genetycznie modyfikowanych (Hiszpania, Portugalia, Czechy, Słowacja i Rumunia) oraz ok. 4,49 mln ha soi, w tym w Unii Europejskiej tylko nieco ponad 570 tys. ha (rys. 1).

ISTOTA ZAKAZU

Zakaz uprawy odmian GMO w 19 krajach UE nie oznacza jednak rezygnacji z wykorzystania w żywieniu zwierząt śruty z nich wyprodukowanej, głównie z importowanej soi, co jest celem ostatniego memorandum polskiego rządu. UE kładzie większy nacisk na ekologizację rolnictwa i eliminację upraw odmian GMO, zmniejszenie, a nie rezygnację z importu śruty GMO.