Dzisiejsza „Rzeczpospolita” opisuje przypadek, kiedy nowy plan zagospodarowania przestrzennego zmienił możliwość zagospodarowania działek. Na podstawie planu zagospodarowania wydawane są decyzje o warunkach zabudowy i pozwoleniu na budowę. Ci, którzy mają taką decyzję wydaną przed zmianą planu, mogą się budować i nawet zmiana planu zagospodarowania nie przeszkodzi im w dokończeniu inwestycji – czytamy w „Rzeczypospolitej”. Niestety o podatku, jaki muszą zapłacić od swojej nieruchomości, nie decyduje plan zagospodarowania, ale ewidencja gruntów i budynków i to, jak dana działka została zaklasyfikowana w tej ewidencji.

- Jeśli działka jest w niej zapisana jako budowlana, to bez względu na zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w którym będzie uznana za grunt rolny, właścicielowi przyjdzie zapłacić podatek od nieruchomości – gazeta cytuje Irenę Ożóg z kancelarii Ożóg i Wspólnicy.

Również zmiana w odwrotnym kierunku nie daje możliwości zmiany w zaklasyfikowaniu podatkowym.

- Budowa jest możliwa nawet na działce rolnej, pod warunkiem że zostanie ona wcześniej wyłączona z produkcji rolnej. Także wówczas podatek, jaki trzeba będzie od niej zapłacić, będzie podatkiem od nieruchomości – powiedziała „Rzeczypospolitej” Mariola Berdysz , dyrektor Fundacji Wszechnica Budowlana.