- Generalnie będzie nas interesowało, czy gospodarstwo w związku z podatkiem będzie miało wypływ netto gotówki większy czy mniejszy, abstrahując od bezwzględnego poziomu dochodów – mówił Roman Włodarz.

Z czego gminy będą miały rekompensatę, skoro utracą podatek rolny i jeśli nie będą opodatkowane dopłaty bezpośrednie, stanowiące dziś ponad 37 proc. udziału w dochodzie gospodarstw?

- W tej sytuacji mogą się pojawiać pomysły na opodatkowanie majątku gospodarstwa. Podobne rozwiązanie polegające na obciążeniu podatkiem majątkowym mają nasi sąsiedzi zza Odry. Oczywiście jest to moje przypuszczenie – mówił Włodarz.

Jak wynika z informacji przekazanej podczas konferencji przez prezesa KRIR Wiktora Szmulewicza, jest to przypuszczenie realne.

- Wreszcie dylemat włączenia produkcji rolnej do pojęcia działalność gospodarcza. Jeśli rolnictwo będzie uznane za działalność gospodarczą – a już dzisiaj w ustawie o Vacie to mamy - to będą dodatkowe konsekwencje, w postaci wzrostu obciążeń gospodarstw z innych tytułów, np. z tytułu opłat środowiskowych.

Rozważenia wymaga też konieczność prowadzenia ewidencji gospodarczej.

- Jeżeli rolnictwo nie będzie traktowane w sposób sprawiedliwy, to dojdziemy do sytuacji, że gospodarstwo rolne prowadzące działalność gospodarczą będzie prowadzić dwie ewidencje albo kilka ewidencji gospodarczych, na końcu ewentualnie tylko dochód będzie scalany, a proszę zwrócić uwagę, że w rozwiązaniach osób prawnych wszystkie działalności - zakładając, że już podatek rolny byłby wprowadzony -  to wszystkie działalności mamy w jednym kotle, czyli mamy możliwość prowadzenia tzw. polityki bilansowej i kosztowej w ramach wszystkich rodzajów działalności. To też jest istotna sprawa.

Zdaniem Włodarza, trudno będzie przygotować zasady płacenia podatku tak, aby mógł on wejść w życie w 2014 r.

- Po to, żeby zrealizować cel polityczny, będą próby obciążenia formami uproszczonymi, nazwijmy to umownie zryczałtowanymi, które jak wiadomo z natury rzeczy są bardziej obciążające - przewiduje.

Problemem będzie też sytuacja gospodarstw prowadzących działalność specjalną.

- Trzeba uznać, że działów specjalnych produkcji rolnej nie będzie.

Włodarz stwierdził, że w tej sytuacji gospodarstwa te będą miały kilkakrotnie większe obciążenie finansowe. Nie spodziewa się też innej stawki niż obowiązująca przy opodatkowaniu innych niż rolnicze dochodów.