PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Polscy rolnicy nie chcą być w Unii Europejskiej?

Polscy rolnicy nie chcą być w Unii Europejskiej? Czy UE już ma czy dopiero będzie miała kilka prędkości? Fot. Shutterstock

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 27-03-2017 10:51

Tagi:

Takie sugestie pojawiły się w sejmowej debacie. Chęci wyjścia z UE dopatrywali się w postępowaniu rządu posłowie opozycji. W podtekście – zagrożenie brakiem unijnych dopłat dla rolnictwa.



Sejmowa debata nad  informacją rządu „w sprawie stanu polskiej polityki zagranicznej wobec Unii Europejskiej, strategii w zakresie integracji Rzeczypospolitej Polskiej ze strefą euro i realizacji zobowiązań wynikających z ratyfikacji traktatu ateńskiego”, o której przedstawienie wnioskował Klub Poselski Nowoczesna, stała się okazją do wymiany zdań także na tematy rolnictwa.

Poseł Mieczysław Kasprzak, Polskie Stronnictwo Ludowe, wyraził jednocześnie zadowolenie z poziomu kwot, trafiających obecnie na rolnictwo z unijnego budżetu, i zaniepokojenie z powodu powolnych prac nad zwiększeniem tego budżetu. Mówił:

- Do tej pory dzięki dobrym negocjatorom, uczciwemu podejściu do naszego członkostwa w Unii Europejskiej udało nam się wynegocjować dobre warunki, jeżeli chodzi o nasze rolnictwo. Polska jest w czołówce krajów, jeżeli chodzi o dostęp do środków europejskich na rolnictwo, globalnie również. W tej chwili już zaczynają się niepokoje chociażby z tego powodu, że nie wszyscy rolnicy jeszcze otrzymali środki należne im za ubiegły rok, ale państwo mówiliście o dwukrotnym zwiększeniu dopłat dla rolnictwa i to był taki wasz hit w kampanii wyborczej. Chciałbym zadać pytanie, czy podjęliście w ogóle jakieś działania, jakieś rozmowy w tej dziedzinie. Czy szukacie jakichś sprzymierzeńców, którzy pomogliby nam uzyskać te dodatkowe środki? Bo dwukrotnie więcej to są duże pieniądze. Czy w ogóle w tej chwili rozmawiacie, czy przymierzacie się w następnej perspektywie do zwiększenia tych środków? Bo rolnicy bardzo często pytają, co będzie z tymi obietnicami, czy one rzeczywiście mają szansę być zrealizowane.

Wypowiedź poseł Katarzyny Czochary, klub Prawo i Sprawiedliwość, pokazała, że posłowie reprezentujący partię rządzącą widzą złożoność sytuacji, jaka powstała w Unii Europejskiej.

- Pan poseł Kasprzak wypowiadał się o korzyściach, jakie czerpią rolnicy z faktu bycia w Unii Europejskiej. Zapomniał dodać o wszystkich limitach i o karach, które tak naprawdę dobijają polskie rolnictwo – stwierdziła poseł, a jej wypowiedź przerwał poseł Sławomir Nitras (PO) uwagą:

- Chcą wyjść, mówię, chcą wyjść. Lud PiS-owski chce wyjść.

Poseł odpowiedziała mu: - Przepraszam bardzo, bez takich określeń.

Poseł Norbert Obrycki, też PO, dopytywał: - A dopłaty dla rolnictwa?

Poseł odparła, zgodnie z tym, co wcześniej powiedział poseł Kasprzak:

- Te dopłaty unijne, panie pośle, nie wiem, czy pan wie, są jednak bardzo zróżnicowane, jeśli chodzi o dopłaty unijne dla państw większej prędkości i dla polskich rolników.

Ta wypowiedź wywołała jednak tym razem poruszenie i niechęć na sali sejmowej

Ktoś krzyknął z sali: - Nie wierzcie im.

W imieniu rządu informację przedstawił wiceminister Konrad Szymański i podsumowując debatę podkreślił, że jakość debaty parlamentarnej zależy od parlamentarzystów, nie od rządu.

- Polska jest gotowa na to, żeby zawierać dobre kompromisy w Unii Europejskiej w każdej możliwej sprawie - zadeklarował. - Jest tylko jeden warunek: poszanowanie reguł i poszanowanie polskich interesów w każdej detalicznej sprawie. Powołaniem rządu jest to, żeby ten interes definiować, badać i szczegółowo mierzyć, żeby nie skończyć z członkostwem w Unii Europejskiej, które będzie miało znaczenie tylko dekoracyjne: na parady, na pochody i na akcje społeczne. Nie, my członkostwa dekoracyjnego nie chcemy, to prawda, chcemy członkostwa realnego.

Leszek Skiba, wiceminister finansów, dodał, że ważne są warunki wejścia do strefy euro - ale najważniejsze cele rządu to długookresowy wzrost i zrównoważone finanse publiczne.

Jak się okazało, wbrew obawom posłów opozycji, podczas obchodów 60-lecia podpisania Traktatów Rzymskich rząd podpisał Deklarację Rzymską i doprowadził do przyjęcia w niej polskich postulatów. „Będziemy działać wspólnie, w zależności od potrzeb w różnym tempie i z różnym nasileniem, podążając jednocześnie w tym samym kierunku, tak jak czyniliśmy to w przeszłości, zgodnie z Traktatami, nie odmawiając tym, którzy zechcą przyłączyć się później” – głosi deklaracja.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (50)

  • Europejczyk 2017-04-03 10:05:28
    Rzemiosło w miastach padło, bo nie wytrzymało konkurencyjności nowoczesnych, wydajnych i efektywnych fabryk. Rzemiosło na wsi ma się (jeszcze) dobrze, dzięki KRUS, dopłatom unijnym i ograniczeniom w wolnym przepływie towarowym. Bo "żywność jest strategiczna..". A odzież, buty, materiały budowlane, itp. nie są ?? Tyle że przemysł nie oglądał się na setki tysięcy drobnych producentów, którzy musieli się przebranżowić aby utrzymać przy życiu siebie i swoje rodziny. Oni musieli zdobywać nowe umiejętności.. Ale rolników trzeba chronić-bo oni przecież "żywią i bronią.." Kogo i przed czym? Wolny obrót gospodarczy gwarantuje dostępność do wszystkiego, co można konkurencyjnie nabyć jednocześnie oferując własne dobra wyprodukowane wolnorynkowo-czyli efektywnie..
  • UE 2017-03-29 22:14:00
    Polscy rolnicy nie chcą ? Nie chcą, to "chłopki" z furmanki i ich lekko upośledzone potomstwo ?
  • Marcinów 2017-03-28 14:38:04
    Z doświadczenia rodziny o historii znanej od 5 pokoleń, a ród rozpoczynał Konstanty , wykonujący w 1826 r. funkcję borowego, ostatnie dziecko (czternaste ) spłodził (z kolejną żoną) w wieku 67 lat. Otóż, tylko potomkowie, którzy odeszli z rolnictwa porobili kariery majątkowe. Najdalej zaszła rodzina, w której jeden z synów został aplikantem sądowym w Łęczycy. Największy majątek (o wartości czterdziestocztero numerowej wsi) ma kuzyn, którego babka została wydana za kowala produkującego wozy i bryczki. Więc wyluzujcie chłopaki. Odejdziemy z rolnictwa i nic się nie wydarzy, nikt nawet tego nie zauważy.
  • Robert 2017-03-28 13:41:37
    Piszecie pojęcia nie macie jeden przed drugiego ( BRAK DOPŁAT ,ZNIESIENIE ) Teraz koniec z końcem wiążecie .Co myślicie jak dopłat nie będzie droga żywność rolnik dostanie wyższe ceny ,BZDURY Z Polki zrobili zrobią simietnisko inne kraje
  • pela 2017-03-28 11:02:28
    Kiedy wreszcie nauczycie się oddzielać plewy od ziarna, trolla od zwykłego rolnika internauty, wtedy zobaczycie jak bardzo jesteście manipulowani i wykorzystywani do niecnych politycznych. Wszystkie fora w Polsce są pod ogromnym atakiem i presją niezbyt nam przyjaznych globalnych środowisk.
  • Tt 2017-03-28 09:25:51
    @rolnik polski ja Cię rozumiem ale nie można pozwolić aby taki śmieć jak @jack pluł na tych co mają mniejsze ciągniki. Dorobił się na krzywdzie innych bo tak działa Unia a wcześniej podpierał mieszkanie snopkami. Ja mam średnie gospodarstwo i jakoś nie bolą mnie mniejsi rolnicy jeszcze im pomogę jak coś chcą bo ten duży patrzy tylko na siebie i nikomu nie pomoze. Dziwne że tego jakca bolą mali skoro niby ma tyle ha. Coś czuję że ten uj gówno ma
  • rolnik z c 330 2017-03-28 09:03:23
    Młodziez straszy ze nie bedzie dopłat po wyjsciu z ue tylko ze 60 % tych dopalat to polska składka a zreszta dopłaty bezposrednie to jakies 11 mld pln a na samo 500+ panstwo płaci 25 mld bez unii , wiec widac jakie to sa smieszne pieniadze na rolnictwo .
  • rolnik polski 2017-03-28 08:43:17
    Jakie to polskie - poczytałem komentarze i tylko jazgot jeden na drugiego, kto ma lepiej kto padnie, jak to na zachodzie źle itd. Trochę opamiętania. Świat idzie do przodu, kiedyś rolnik miał c330 i ledwo obrobił na czas 15 ha, dziś mając nowy wydajny sprzęt jeden rolnik spokojnie obrabia 200 ha. Dochód z ha spada i konieczne jest powiększanie gospodarstw by utrzymać poziom dochodów, czy tego chcemy czy nie. Przez ten etap przeszła Ameryka, zachodnia Europa i Polski w dłuższej perspektywie to nie ominie. Patologiczny system dopłat do ha zamiast do produkcji zatrzymał proces restrukturyzacji ale czy na długo zobaczymy. Już dziś nie ma potrzeby ukrywania bezrobocia na wsi i możliwe jest zdefiniowanie rolnika jako producenta anie posiadacza ziemi, a co za tym idzie reforma przynależności do KRUS i pobierania dopłat. A co do Unii moim zdaniem dała nam sporo, modernizację wiedzę praktycznie w każdej wsi. A do tych co uważają że na zachodzie rolnik biedny to proponuję ruszyć tyłek i pojechać na ten zachód by samemu zobaczyć jak tam się gospodarzy. Byłem i widziałem gospodarstwa we Francji, Włoszech, Szwajcarii, Niemczech i Holandii to powiem tak jeszcze nam sporo do nich brakuje. więc więcej optymizmu a mmniej zawiści, pozdrawiam
  • zorro 2017-03-28 07:56:28
    Czy będziemy w unii czy nie, ten który ma dużo ziemi będzie do przodu a ten co ma mało będzie klepał biedę.
    Ja mam 75 ha i ponad 150.000 roczne na czysto z dopłat i tego co zbiorę.
    Do wszystkiego najmuje ludzi, nie mam nawet ciągnika.
    Prowadzę dwa sklepy z odzieżą i z tego żyję.
    Kasa z ziemi jest tylko dodatkiem, a w przyszłości ma być uzupełnieniem emerytury.

    Jak już wyjdziemy z unii i naszym rolnikom zacznie się super powodzić,
    bo za maszyny i nawozy będą płacić o połowę mniej
    a za plony będą dostawać dwa razy więcej
    to wydzierżawię któremuś ziemię po 1.500 zł za ha.
    Jak mówi PIS, dzierżawa to najlepsza forma rozdysponowania ziemi.
    Niech się chłop bogaci mi wystarczy dodatkowe 100 tysi do emerytury.
  • Tt 2017-03-28 06:53:02
    @jack śmiech przez łzy:-) musisz wszystko powtarzać co piszę bo sam nic nie możesz wymyśleć? Ty masz tepe dzieci i jesteś burak. I nie bujaj w obłokach głupi chlopku :-)
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.173.9
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!