Na początku lipca 2016 r. rada ministrów ds. Unii Europejskiej przyjęła tzw. pakiet Hogana, z którego na pomoc rynkową Polska otrzymała 100 mln zł.

- Te 100 mln teraz przeznaczamy na odbudowę rynku wieprzowiny i wołowiny - zapowiedział minister Jurgiel.

Więcej: Jurgiel: 100 mln zł rekompensat za straty na rynku mleka i wieprzowiny

Nie stanie się to jednak prędko. Jak wynika z niedawnej zapowiedzi, jaką złożył wiceminister Jacek Bogucki w senackiej Komisji Rolnictwa, pomoc do rolników trafi… po około roku od jej przyznania:

- To działanie jest już na końcowym etapie uzgodnień i międzyresortowych, i ze stroną społeczną – zapowiadał Bogucki. - Jest nadzieja na to, że w krótkim czasie zostanie ono przyjęte przez Radę Ministrów i będzie realizowane w okresie najbliższego półrocza.

Dodajmy, że pomoc trzeba rozliczyć w KE do końca września. Czas nagli, także z tego względu.

16 lutego minister Jurgiel natomiast zapowiadał rozpoczęcie udzielania pomocy przez ARR już w tym tygodniu. Rozporządzenie jednak wciąż nie zostało przyjęte, a mamy piątek.

Więcej: Jurgiel: Niebawem producenci trzody chlewnej dostaną unijną pomoc

Czy pomoc po ASF musi oznaczać ograniczenie produkcji?

Problem też w tym, że inne kraje przeznaczą wsparcie z pakietu Hogana na pomoc rynkową, niezwiązaną z ASF. My „uszczuplimy” możliwość tej pomocy na innych rynkach i wzmocnienia ich, działając wobec szczególnego zagrożenia, jakim jest ASF.

KE pozostaje jednak wciąż mało zainteresowana udzieleniem pomocy po ASF. Negocjacje – podobno – trwają. Polska przygotowała  program wsparcia dla rolników z terenu objętego restrykcjami z uwagi na ASF, przewidujący rekompensaty dla hodowców za niższe ceny skupu, a także z tytułu obniżenia wartości mięsa oraz z tytułu sanitarnego zakazu utrzymywania świń w gospodarstwach w strefach objętych restrykcjami weterynaryjnymi. Pierwszy i drugi rodzaj pomocy ma być – podobno – realizowany.