Według Ministerstwa Gospodarki, otwarcie rynków rolniczych będzie procesem dwustronnym przynoszącym korzyści zarówno UE, jak i USA. Stany Zjednoczone są zainteresowane sprzedażą większej ilości swoich towarów rolnych, takich jak kukurydza i soja. UE eksportuje do USA głównie produkty spożywcze o wyższej wartości, takie jak napoje alkoholowe, wino, piwo i przetworzona żywność (np. ser, szynka i czekolada).

Możliwość zwiększenia sprzedaży do USA produkowanej przez UE najwyższej, jakości żywności bez zbędnych barier taryfowych i pozataryfowych bezsprzecznie leży w interesie Unii. W przypadku niektórych europejskich produktów spożywczych, w tym na przykład różnych serów, produktów mlecznych, jak również jabłek i gruszek, występują istotne bariery pozataryfowe ograniczające dostęp tych produktów do rynku amerykańskiego. Inne produkty objęte są wysokimi taryfami celnymi USA: morele w puszkach objęte są cłami sięgającymi 30 proc.; sery z przerostami niebieskiej pleśni, takie jak Gorgonzola, cłami przekraczającymi 25 proc., a czekolada cłami przekraczającymi 20 proc. Usunięcie tych i innych barier pomogłoby zwiększyć eksport z UE do USA.

Zdaniem Ministerstwa Gospodarki, negocjacje nie będą wiązały się z narażeniem zdrowia polskich konsumentów dla korzyści handlowych. Rygorystyczne przepisy prawa UE, takie jak te dotyczące hormonów lub chroniące życie i zdrowie ludzkie, zdrowie i dobrostan zwierząt, środowisko lub interesy konsumentów, nie będą częścią negocjacji.

Zastrzeżenia do negocjowanej umowy mają 32 polskie organizacje pozarządowe, według nich, konieczna jest rezygnacja z deregulacji standardów zabezpieczających i służących interesom publicznym: poziom standardów pracy i polityki społecznej, ochrony praw konsumenckich i polityki zdrowotnej, ochrony środowiska, w tym jego rewitalizacji, dobrostan zwierząt, zdrowa żywność i ekologicznie zrównoważone praktyki rolnicze, przepisy o informowaniu i oznaczaniu produktów, regulacje dotyczące, kultury, zdrowia, rynków finansowych i danych osobowych oraz innych praw cyfrowych nie mogą być „harmonizowane" przez przyjmowanie ich najniższego wspólnego poziomu. Wzajemne uznawanie standardów jest nieakceptowalne, jeśli podważa demokratycznie przyjęte normy i zabezpieczenia. Układy handlowe nie mogą wkraczać w uprawnienia państw do szerokiego stosowania zasad ostrożnościowych w trakcie tworzenia prawa.