Poprzednie rozmowy 15 maja br. utknęły w martwym punkcie, po tym jak negocjatorzy Parlamentu Europejskiego, na czele których stała francuska posłanka Sophie Auconie, w zamian za porozumienie w sprawie identyfikacji bydła, zażądali wprowadzenia obowiązkowego etykietowania wołowiny pochodzącej od klonów i ich potomstwa pierwszej generacji.

Żądanie to zostało zdecydowanie odrzucone przez Radę UE oraz Komisję Europejską.

Parlamentarzyści porzucili jednak swój warunek, po tym jak komisarz ds. zdrowia Tonio Borg zapewnił, że do końca roku zostanie przedstawiona ocena ryzyka oraz propozycje legislacyjne regulujące kwestie klonowania.

Obecnie strony wynegocjowały pakiet, który ma rozwiązać wszystkie nierozstrzygnięte kwestie.

Według propozycji KE z sierpnia 2011 hodowcy, którzy zechcą korzystać z elektronicznej identyfikacji bydła, nie będą musieli stosować konwencjonalnych metod, jednak konieczne będzie stosowanie jednolitej technologii i sposobu zapisywania danych.

Zdaniem KE system powinien pozostać dobrowolny, gdyż niesprawiedliwe byłoby zmuszanie małych gospodarstw do ponoszenia dodatkowych kosztów.

Dania, Czechy, Austria, Portugalia oraz Belgia odrzuciły kompromis jednak propozycja uzyskała większość kwalifikowaną w Radzie.

Rada oraz PE ustanowiły 5-letni okres przejściowy, aby pozwolić krajom członkowskim dostosować się do zmian.