Do końca lutego miała być przygotowana przez KRIR ustawa o izbach rolniczych, dająca im większe kompetencje, np. inicjatywę ustawodawczą – przypomniał prezesowi KRIR Wiktorowi Szmulewiczowi, goszczącemu podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przewodniczący obradom poseł Jarosław Sachajko.

 - Jeżeli Pana projekt zakłada osłabienie pozycji izb, to jest to zły projekt – stwierdził Wiktor Szmulewicz, zwracając się do przewodniczącego komisji.

Przypomnijmy, że ponad rok temu klub Kukiz’15 złożył w Sejmie projekt ustawy, zakładający wybory do izb już na poziomie sołectw i zmianę finansowania, polegającą na kierowaniu na działalność izb 1 proc. podatku rolnego, podczas gdy o tym, na jaką organizację zostanie przekazany drugi procent tego podatku każdorazowo decydowałby sam rolnik.

Więcej: Kukiz'15 chce zmian w ustawie o izbach rolniczych 

– Jeżeli Pan chce mówić, że samorząd rolniczy ma się oprzeć na radach sołeckich i innych – to ja panu mówię, że chłop już w radach sołeckich też nie jest. Są to najczęściej emeryci, byli nauczyciele i inni. Chłop ma dzisiaj już problem, żeby zostać radnym gminy, bo jest w mniejszości na wsi – tłumaczył Wiktor Szmulewicz i przekonywał, że to samo zaobserwowano we Francji:

- Wpadli na to, że samorząd rolniczy to jest instytucja, która skupia rolników, a nie społeczność, bo społeczność wiejska ma swoich radnych, samorządy gminne i inne. Nam jest potrzebne wzmocnienie samorządu rolniczego, a nie opartego na mieszkańcach wsi.

Prezes KRIR stwierdził, że rolnicy mają „problemy z przebiciem się z prawami na wsi”, a środowisko wiejskie nie godzi się np. na budowę chlewni.

- Pan mówi o jakimś moim projekcie – odparł poseł Jarosław Sachajko. – Ja nie wiem, jaki to jest projekt, bo ten projekt napisałem na prośbę rolników, którym chcę oddać ich pieniądze i władanie nad ich pieniędzmi: czy oni dadzą  je izbom, których nie lubią, bo one nie działają, jak zresztą widzimy na tym przykładzie. Ja tylko pytałem o co innego: żeby wzmocnić samorząd przez ustawę – a pan mówi o moim projekcie. Mój projekt jest bardzo dobry, bo nie pozwala na dalsze grabienie rolników – i oni będą sobie sami decydowali, co będą robili ze swoimi pieniędzmi. Pytanie było: kiedy w końcu pan przestanie odpowiadać, jak to trzeba wzmacniać samorząd, tylko zacznie to robić. Bardzo bym prosił o to.