Debata nad proponowanymi zmianami w Konstytucji dotyczącymi lasów dała impuls do wywołania w Sejmie problemu ochrony polskiej ziemi. 

Zabierając głos poseł Cezary Olejniczak z SLD wyraził żal, że w odpowiednim czasie nie powstało państwowe przedsiębiorstwo rolne.

- Mam żal do tych, którzy wcześniej, szczególnie na przełomie 1989 r. i 1990 r., likwidowali PGR-y – mówił poseł. - Dlaczego nie poszli tym tropem, który wybrano w przypadku polskiego gospodarstwa leśnego Lasy Państwowe? PGL, a PGR różniło się tylko jedną literką. Dlaczego nie poszli po rozum do głowy i nie utworzyli na wzór Lasów Państwowych polskiego gospodarstwa rolnego, nie wiem, polska ziemia? Dzisiaj nie debatowalibyśmy na ten temat, co dalej z polską ziemią, w komisji rolnictwa – tu są członkowie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi – co będzie. Staniemy też przed dylematem w komisji rolnictwa, co zrobić, żeby tak zmienić ustawę, tak ją usprawnić, aby ziemia, która została w zasobie Skarbu Państwa, trafiła do polskich rolników.

Co ciekawe, poseł stwierdził, że kwestie ochrony polskiej ziemi nie będą rozstrzygnięte prędko:

- To jest wyzwanie dla tego Sejmu, nie uciekniemy przed nim. Do października przyszłego roku musimy to rozstrzygnąć tu, w tej Izbie.

Poseł dodał, że Klub Poselski Sojusz Lewicy Demokratycznej popiera projekt zmian w Konstytucji – i ostatecznie sam zwątpił w sens wprowadzania ochrony ziemi do nowelizacji Konstytucji: - Może trzeba pójść dalej, może trzeba też wpisać ziemię, ale zostało już zbyt mało ziemi państwowej, ona została w pewien sposób sprywatyzowana, szczególnie na początku transformacji ustrojowej za pana Leszka Balcerowicza, który zlikwidował państwowe gospodarstwa rolne jednym pociągnięciem długopisu - mówił.

Zabierając głos w imieniu PiS poseł prof. Jan Szyszko stwierdził, że intencją proponowanego referendum jest wprowadzenie ochrony lasów i polskiej ziemi:

- Chodzi nam o dobro Polski, chodzi nam o to, żeby natychmiast uruchomić referendum i rozpocząć renegocjacje dotyczące daty możliwości zakupu polskiej ziemi - stwierdził.

Wniosek o przeprowadzenie referendum od maja czeka na sejmową debatę. Drugim pytaniem referendum miałoby być: "Czy jesteś za zobowiązaniem rządu do pilnych renegocjacji Traktatu Akcesyjnego w zakresie wolnego obrotu ziemią dla obcokrajowców w Polsce uwzględniając, iż stanowisko rządu do zmiany w traktacie powinno być następujące: zakup polskiej ziemi przez obcokrajowców będzie możliwy od roku, w którym siła nabywcza średniej pensji Polaka będzie stanowiła minimum 90 proc. średniej siły nabywczej mieszkańców pięciu najbogatszych państw Unii Europejskiej?"

Podobał się artykuł? Podziel się!